Parujące reflektory LED
Re: Parujące reflektory LED
Może jestem trochę ślepy i przygluchawy mimo że jeszcze nie muszę nosić okularów ani innych aparatów ale nie widziałem aż takiej różnicy aby dopłacać do ledów czy cantona w ambition. A style nie brałem bo mi się chromy w oknach nie podobają a nie można nawet za darmo z nich zrezygnować. Kolejny temat to trwałość ktora wyjdzie po jakimś czasie. Wiem że to tak jak dawno temu mówili że prawdziwy koń jest lepszy bo jak nawali to pójdzie dalej a mechaniczny już nie
. Na pewno Led to krok do przodu ale z druguej strony już kilka razy przez światła dzienne myślałem że w końcu spotkałem kolejnego niedzwiadka a tu kolejna kijanka 
-
kamilR
- Posty: 318
- Rejestracja: 26 mar 2017, 16:40
- Samochód: Hyundai Tucson 1.7crdi '15,Koleos 2.0dci 4x4 '17
Re: Parujące reflektory LED
Miedzy xenonami a ledami jest krok do przodu.
Nie widzieć różnicy w świeceniu miedzy halogenami a ledami...
troche opowiadanie bajek.
Ledy to nie krok do przodu to przepaść miedzy halogenami- to jest po prostu rewelacja jak to swieci.
Nie widzieć różnicy w świeceniu miedzy halogenami a ledami...
Ledy to nie krok do przodu to przepaść miedzy halogenami- to jest po prostu rewelacja jak to swieci.
Re: Parujące reflektory LED
Zapewne tak, coś droższego powinno być zawsze lepsze.
Ja porównywałem kodiaq-a z ledami i z halogenami ale h7 miał założone lepsze niż podobno fabryka daje i ja mam takie. Kilka zdjęć z jakiejś strony.


i czyjeś zdjęcie z takimi żarówkami ale H4 na polnej drodze

a moje świecą tak - osram_night_breaker_laser_h7 - zdjęcie a dokładnie kadr z kamerki specjalnie z nieoświetlonego kawałka drogi.

Ja porównywałem kodiaq-a z ledami i z halogenami ale h7 miał założone lepsze niż podobno fabryka daje i ja mam takie. Kilka zdjęć z jakiejś strony.


i czyjeś zdjęcie z takimi żarówkami ale H4 na polnej drodze

a moje świecą tak - osram_night_breaker_laser_h7 - zdjęcie a dokładnie kadr z kamerki specjalnie z nieoświetlonego kawałka drogi.

-
kamilR
- Posty: 318
- Rejestracja: 26 mar 2017, 16:40
- Samochód: Hyundai Tucson 1.7crdi '15,Koleos 2.0dci 4x4 '17
Re: Parujące reflektory LED
No nie... nawet na tym kadrze widac ze halogen dużo gorzej oświetla drogę od leda... Wieczorem postaram sie wrzucić zdjecie z drogi oświetlonej ledami...co prawda francuskimi - ale zawsze 
Ostatnio zmieniony 04 lis 2017, 10:39 przez kamilR, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Parujące reflektory LED
czytaj ze zrozumieniem
dla mnie to taka różnica że nie dołożyłem 4500 tys złotych dla Ciebie taka że dołożyłeś i tyle
czy 4,5k to dużo ? w zależności kto ile jeździ w nocy. Do tej pory zrobiłem prawie 500 tys km różnymi autami i nie miałem ledów. Teraz robię max 15 tys rocznie głównie w dzień.
piszę i daję zdjęcia dlatego aby osoby które zastanawiają się nad zakupem same mogły ocenić czy opłaca się dopłacać za tą różnicę
Ostatnio zmieniony 04 lis 2017, 10:42 przez WuWu, łącznie zmieniany 1 raz.
-
kamilR
- Posty: 318
- Rejestracja: 26 mar 2017, 16:40
- Samochód: Hyundai Tucson 1.7crdi '15,Koleos 2.0dci 4x4 '17
Re: Parujące reflektory LED
Wuwu - ja sporo jeżdzę wieczorem / w nocy - i niestety po xenonach miałem halogen przez dwa lata i strasznie sie umęczem jeżdżąc na halogenach. I odpowiem ze warto dopłacić do ledow.
Re: Parujące reflektory LED
patrząc na to zdjęcie drogi odnoszę wrażenie, że droga przed autem jest całkiem nieźle doświetlona, pomijając barwę światła, tylko pobocze jest kiepsko widoczne w porównaniu z LEDami. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Re: Parujące reflektory LED
-
Niedźwiadeq
- Posty: 68
- Rejestracja: 29 maja 2017, 21:49
- Lokalizacja: Wlkp
- Samochód: kodiaq 2.0 Tdi DSG style + dodatki
Re: Parujące reflektory LED
Dla mnie duzym walorem sa ledowe halogeny. Sa tak wykonane ze nie rażą uzytkownikow jadących z przeciwka. Jadąc w nocy przez las caly zestaw swiatel LED + halogen robi robotę (przyzwoicie oswietla pobocze i czekajace tam sarny) i jeszcze zaden kierowca nie dal mi sygnalu ze go oslepiam halogenami. Uwazam ze warto doplacic do LED.







