Siłę wypięcia mam OK. Mimo, iż przytyłem dużo i znacznie postarzałem się. W tym sezonie (łącznie ponad 20 parę dni na stoku) nie miałem okazji wyglebić się, natomiast w poprzednim, owszem i narty wypięły się w odpowiednim momencie. Nawet przetestowałem kask, gdy jechałem w dość wąskiej rynnie i wydupiłem się na plecy i pierdyknąłem tyłem głowy. Ewidentnie moja wina, bowiem za szybko. Trochę zahuczało, ale pusto w środku to nic nie było. Bez kasku byłoby różnie.
Może otworzymy oddzielny kącik narciarski?
SHOUTBOX (beta)
- maq
- Posty: 1056
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
Re: SHOUTBOX (beta)
Ja, to ostatni raz stałem na stoku kilkanaście lat temu. Kiedys jeździłem sporo i nawet nie wychodziło. To nie będę miał już o czym opowiadać 
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: SHOUTBOX (beta)
Może warto wrócić?
Co Ci nie wychodziło?
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.
- maq
- Posty: 1056
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
SHOUTBOX (beta)
Hehe. Miało być, że „wychodziło”. Sorry, słownik 
Czarne trasy robiłem bez kłopotu. Dosyć lubiłem tą na Jaworzynie, jak była dobrze przygotowana. Raczej do sprawy nie wrócę, ale wspominam mega. Jak tylko jechałem służbowo zimą na południe, a robiłem sporo kilometrów, to narty były zawsze w aucie. Nawet do Kielc na Telegraf.
Czarne trasy robiłem bez kłopotu. Dosyć lubiłem tą na Jaworzynie, jak była dobrze przygotowana. Raczej do sprawy nie wrócę, ale wspominam mega. Jak tylko jechałem służbowo zimą na południe, a robiłem sporo kilometrów, to narty były zawsze w aucie. Nawet do Kielc na Telegraf.
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: SHOUTBOX (beta)
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.
- maq
- Posty: 1056
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
SHOUTBOX (beta)
Mi jakoś to szybko weszło w krew. Na kilku służbowych wyjazdach byli instruktorzy, a potem już z górki 
To dużo daje, jak ktoś na początku poinstruuje. Potem się samemu praktykuje ćwiczenia i leci.
Na przykład pani nas mordowała w zjeżdżaniu z rozpiętymi butami. Niektórzy zostawali na stoku w skarpetach
Albo kije przed soba poziomo, jakbyś trzymał kierownicę. Pół dnia ćwiczeń i zupełnie inny poziom jazdy.
Na wyższym stopniu wtajemniczenia, uczyliśmy się jechać na jednej narcie. Druga noga w górze i skręcamy. Prawdopodobnie byś się nie wprdlił jak na filmie. Bujnęło Cię w lewo, w dół stoku i podniosłeś prawą nogę. A wtedy trzeba było stanąć właśnie na niej, mocno skręcić w lewo i wyhamować. Ale to wiadomo, w internecie każdy się zna i mądry jest
To dużo daje, jak ktoś na początku poinstruuje. Potem się samemu praktykuje ćwiczenia i leci.
Na przykład pani nas mordowała w zjeżdżaniu z rozpiętymi butami. Niektórzy zostawali na stoku w skarpetach
Albo kije przed soba poziomo, jakbyś trzymał kierownicę. Pół dnia ćwiczeń i zupełnie inny poziom jazdy.
Na wyższym stopniu wtajemniczenia, uczyliśmy się jechać na jednej narcie. Druga noga w górze i skręcamy. Prawdopodobnie byś się nie wprdlił jak na filmie. Bujnęło Cię w lewo, w dół stoku i podniosłeś prawą nogę. A wtedy trzeba było stanąć właśnie na niej, mocno skręcić w lewo i wyhamować. Ale to wiadomo, w internecie każdy się zna i mądry jest
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: SHOUTBOX (beta)
Nie wyobrażam sobie nauki bez instruktora. W 2005 r. zaczynałem, oczywiście pierwsze lekcje z instruktorem. W ub. roku wziąłem instruktora, żeby skorygował mi sylwetkę. Kiedyś miałem do przejścia kilkadziesiąt metrów, wpiąłem narty bez zapinania butów, nie pamiętam, czy się wypieprzyłem na koniec, ale miałem poważny problem z zatrzymaniem.
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.
- maq
- Posty: 1056
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
SHOUTBOX (beta)
Otóż to właśnie 
U mnie się po kilkunastu latach narciarstwa urodziły dzieci. Wsiadałem wtedy na quada i narty zarzuciłem zupełnie. Kolejna pasja, to rower. Tylko szkoda, że zimą nie ma przyjemności z jazdy.


U mnie się po kilkunastu latach narciarstwa urodziły dzieci. Wsiadałem wtedy na quada i narty zarzuciłem zupełnie. Kolejna pasja, to rower. Tylko szkoda, że zimą nie ma przyjemności z jazdy.


- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: SHOUTBOX (beta)
W czerwcu i we wrześniu jeszcze się moczę. Rower ostatnimi laty zapuściłem, albo jestem po piwie, albo przed piwem, albo w trakcie (oczywiście żartuję!).




Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.
- maq
- Posty: 1056
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
Re: SHOUTBOX (beta)
A na wodzie, to w liceum. Pływaliśmy co wakacje po dwa tygodniowe rejsy po Mazurach z kumplami z klasy. Tylko wtedy nie było jeszcze smartfonów, a na żagle nikt aparatu nie brał 




