Dokładnie takie same były moje przemyślenia gdy dowiedziałem się, że niematalizowany ma jedną warstę mniej.
Ale z drugiej strony nie znam się na tym i zacząłem czytać, pytać i wychodzi na to, że nie do końca tak jest. Niemetalizowany ma dwie warstwy. Jedna zabezpiecza, druga to kolor. Metallic ma trzecią, żeby zabezpieczyć kolor. Nie blachę, tylko kolor. Bo jak by się miało domyślny granatowy lub jedyny czerwony jaki jest w miśku (niemetalizowany) to każda rysa widoczna jest jako biała kreska.
W metallicu tego nie ma ponieważ rysa jest w przeźroczystej warstwie. Oczywiście nie rozmawiamy tutaj o przypadku rysy od gwoździa tylko o normalne użytkowaniu. Tyle, że na białym tego i tak nie będzie widać i dlatego też pewnie biały prawie zawsze występuje też w wersji niematalizowanej.
Co do "tanich" kolorów to się zgodzę. Firmowe samochody zwykle mają ten granatowy kolor bez dopłaty. Tyle, że wygląda, że biały jest tam z innego powodu.
Jeszcze inaczej na to patrząc, może zamiast lepiej metallica, lepiej przeznaczyć te pieniądze na powłokę ceramiczną i wyjdzie nawet lepiej niż metallic bo będzie hydrofobowa. Koszt większy, ale koszt nie jest tutaj głównym kryterium.
Ale to tylko teorie.
Sprzedawca twierdzi, że nie ma sensu brać metallica a daleki jestem od teorii spiskowych, że robi to po to, żebym częściej był na blacharni
Dlatego postanowiłem zapytać bo chyba tylko opinia kogoś kto miał niemetalizowany może coś tutaj pomóc.