Czołem, niestety chyba się wkopałem. Kodiaq z 2017 roku, 180km 4x4, obecny przebieg 145k, kupiony dwa lata temu, silnik według tego co znalazłem po vinie to EA888 CZPA. Pierwsze 10 000 kilometrów było ok, niestety po wymianie oleju w zeszłym roku dosyć szybko zaczęły się dolewki, póki co nie wiem o jakich ilościach dokładnie mówimy ponieważ zbagatelizowałem problem i tylko dolewałem

Pewne jest jednak że olej jest spalany, wydech jest osmolony i widać biały dym jak się go piłuje na luzie, dodatkowo jest lekki wyciek z górnej obudowy rozrządu, żeby tego było mało to mechanik teraz przy serwisie olejowo filtrowym znalazł rozerwany woreczek w układzie chłodzenia...
Majster twierdzi że według niego winne są uszczelniacze zaworów, znajomy który remontuje silniki powiedział ze tych się w ogóle nie dotyka ponieważ "naprawisz z góry to zaraz będzie ciekło z dołu"

Z kolei warsztat zajmujący się typowo tego typu usterkami w tych silnikach powiedział od razu 20 000zł za remont. Czy ktoś przerabiał podobne problemy i może doradzić jak najlepiej z tego wybrnąć? Czy jest jakaś szansa że jednak jest to usterka nie wymagająca rozmontowywania całego silnika i tak kosztownego remontu?
Dziękuję z góry za wszelkie sugestie i podpowiedzi
