Kodiaq odebrany 24.11, od początku lewy reflektor czasami działał prawidłowo, ale najczęściej świecił ostro w dół, nie poziomował się. Pierwsze wizyty w serwisie bezskuteczne. Przy 3 wizycie 12.12 brakło pomysłów, stwierdzono, że pewnie reflektor do wymiany, wysłano opinie, zdjęcia, filmy do gwaranta. Wszystko potwierdzone i udokumentowane przez serwis (moje zdjęcia i filmiki to tylko dodatek), czyli poczekać dzień, dwa na kuriera i gotowe. Telefonowałem, nie wiedzą nic, w niedzielę wysłałem maila - brak reakcji...
Teoretycznie samochód jest niesprawny (wiem, tylko reflektor
Jakie macie doświadczenia z serwisem gwarancyjnym? Odnoszę wrażenie, że importer niezbyt chętnie wspiera serwisy. Nie było problemu z przyjęciem do serwisu, obsługą, natomiast wszystko wskazuje, że wadliwy jest reflektor i bez nowego nic nie da się zrobić. Wiem, że trudno wymagać szybkiej naprawy, przecież to auto za jedyne 200 tys. zł, niech ozdabia parking, przecież mam jeszcze Superba do jeżdżenia
Z dotychczasowych doświadczeń z serwisowaniem Superba nie było żadnych problemów, "niestety" na gwarancji psuły się tylko drobiazgi, a części do grubszej naprawy pogwarancyjnej były dostępne w ciągu paru dni.
Na fotce widać, jak stojąc ok. 1m za innym autem, lewy reflektor świeci mocno w dół:






