Kończy się 3 rok życia pojazdu , przebieg 23k, garaż, użytkowane okazjonalnie , do tego na trasie niemal wyłącznie. 0 korozji, spód jak nowy, soli kura nie widziała.
Problemem okazały się przednie hamulce , a w zasadzie duża różnica w sile hamowania w przedniej osi. Wartość była na granicy przejścia przeglądu. Diagnosta był b.zdziwiony, tym bardziej, że tył idealnie (1%), a przód prawy praktycznie ledwo co łapał (-1,5 kN, co daje rożnicę niemal 30 % między kołami przodu). Tarcze i klocki niemal nowe fabryczne, zero korozji itp. A jednak... Ledwo przeszedł przegląd , dosłownie o włos . Co może być nie tak, jaka jest tego przyczyna - ktoś ma jakiś pomysł i co z tym tematem dalej? Gwarancja kończy mi się za 3 dni a termin w serwisie ASO najbliżej za tydzień, więc po gwarancji już... Do tego jak coś nawet ASO podłubią przy hamulcach to i tak nie powie, że jest ok bo nie mają ścieżki do testu hamulców jak w stacji ( po ostatnim przeglądzie było wszystko niby super
Pozdrawiam Was i może ktoś wie co z tym fantem zrobić. Może ktoś z czymś podobnym miał już do czynienia?






