Lag jest i takie są fakty (nie jakoś bardzo zauważalny, ale jest), kwestia przyzwyczajenia.
Z kangurem chodzi mi o to, że skacze do przodu przy zmianie biegu, by w ułamki sekundy powrócić na swoje miejsce (odczuwam to jako wciśnięcie w fotel a potem ciało w kierunku kierownicy). Wkurzające. W serwisie nie umieli zdiagnozować, wysłali do centrali.
Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
-
Malenstwo8
- Posty: 2825
- Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
- Samochód: Kodiaq II RS :)
Re: Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
Hmm, to ciekawe? Aż tak wkurza, że o serwis się obiło?Piotr1982 pisze: ↑23 lis 2025, 12:31Lag jest i takie są fakty (nie jakoś bardzo zauważalny, ale jest), kwestia przyzwyczajenia.
Z kangurem chodzi mi o to, że skacze do przodu przy zmianie biegu, by w ułamki sekundy powrócić na swoje miejsce (odczuwam to jako wciśnięcie w fotel a potem ciało w kierunku kierownicy). Wkurzające. W serwisie nie umieli zdiagnozować, wysłali do centrali.
Nie strasz mnie. Ja bardzo lubię DSG i mam same dobre doświadczenia z tymi skrzyniami. W Lexusie mogę się czepiać różnych rzeczy, ale tzreba przyznać, że eCVT działa świetnie. Od prawie 3 lat może z raz szarpnęła przy zatrzymaniu. Jeździ się jak pociągiem, a i ruszanie z prądu jest aksamitne. Nie chciałbym sobie pogorszyć pod tym względem przesiadając się na DSG.
Re: Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
Nie straszę, mówię jak to wygląda u mnie. Mam już kolejny samochód z DSG i nie było czegoś takiego wcześniej.
W Lexusie NX 200T również nie widzę takiego objawu (i tak, masz rację, tam nie ma DSG).
Czytałem na forach że mój przypadek w RS to kwestia ponownej adaptacji skrzyni, więc nie usterka mechaniczna tylko soft. Znowu ten soft .
Czekam na info z serwisu.
Jeździ w sumie normalnie, ale tych szarpnięć na niskich biegach nie powinno być i tyle. Może oczekuję zbyt wiele.
Przypomniało mi się teraz, że jest jeszcze sprawa samego hamowania do całkowitego zatrzymania. Podjeżdżając (nawet bardzo powoli) do świateł bardzo ciężko zatrzymać się tak by głowa nie poleciała trochę do przodu.
W Lexusie NX 200T również nie widzę takiego objawu (i tak, masz rację, tam nie ma DSG).
Czytałem na forach że mój przypadek w RS to kwestia ponownej adaptacji skrzyni, więc nie usterka mechaniczna tylko soft. Znowu ten soft .
Czekam na info z serwisu.
Jeździ w sumie normalnie, ale tych szarpnięć na niskich biegach nie powinno być i tyle. Może oczekuję zbyt wiele.
Przypomniało mi się teraz, że jest jeszcze sprawa samego hamowania do całkowitego zatrzymania. Podjeżdżając (nawet bardzo powoli) do świateł bardzo ciężko zatrzymać się tak by głowa nie poleciała trochę do przodu.
-
Malenstwo8
- Posty: 2825
- Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
- Samochód: Kodiaq II RS :)
Re: Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
OK. Trochę mnie uspokoiłeś. Ja stawiam poprzeczkę Kodiaqowi bardzo wysoko pod względem mechanicznym po jeżdżeniu Lexusem. W Lexusie pod względem mechanicznym jest po prostu idealnie. Żadnych dolewek oleju, płynu chłodniczego. W życiu nawet nie zajrzałem do bagnetu czy zbiornika wyrównawczego. Napęd pracuje idealnie. Za to wkurza elektronika, spasowanie i masa innych usterek głównie nie związanych z napędem, jak usterka zawieszenia, wycieraczek, klamek, spasowanie boczków drzwi, czujników, carplaya itd. Wkurza to, nie powiem, ale z drugiej strony mechanicznie jest idealnie, a to jest dla mnie najważniejsze. Kodiaq RS na bank nie będzie lepszy pod względem usterek elektroniki i systemów, więć już sam nie wiem. Naszły mnie wczoraj wieczorem takie przemyślenia i nie przeszły ranoPiotr1982 pisze: ↑23 lis 2025, 12:41Nie straszę, mówię jak to wygląda u mnie. Mam już kolejny samochód z DSG i nie było czegoś takiego wcześniej.
W Lexusie NX 200T również nie widzę takiego objawu (i tak, masz rację, tam nie ma DSG).
Czytałem na forach że mój przypadek w RS to kwestia ponownej adaptacji skrzyni, więc nie usterka mechaniczna tylko soft. Znowu ten soft .
Czekam na info z serwisu.
Jeździ w sumie normalnie, ale tych szarpnięć na niskich biegach nie powinno być i tyle. Może oczekuję zbyt wiele.
Przypomniało mi się teraz, że jest jeszcze sprawa samego chamowania do całkowitego zatrzymania. Podjeżdżając (nawet bardzo powoli) do świateł bardzo ciężko zatrzymać się tak by głowa nie poleciała do przodu.
Z jednej strony cieszę się na RSa, z drugiej gdzieś z tyłu głowy męczy mnie myśl, że ja chyba głupi jestem, że z Lexusa do Skody się przesiadam i nie chodzi mi tu absolutnie o postrzeganie przez sąsiadów, tylko o tę mechanikę właśnie, gdzie Lexus po prostu pozwala zapomnieć o napędzie i jeździ znakomicie. Mój syn (16 lat) mówi, że zaliczam właśnie zajebisty downgrade
- maq
- Posty: 1055
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
W moim DSG, jak jest zimna, to robi podobnego kangura, kiedy włącza wyższy bieg. Pytałem w serwisie i powiedzieli, żeby nie zwracać na to uwagi. Na kolejnym przeglądzie prawdopodobnie wymienię w niej olej i dopytam o temat nieco wnikliwiej. Natomiast przy dojeżdżaniu do świateł, zatrzymuje się płynnie. Nie ma na końcu szarpnięcia.
Re: Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
.
Ostatnio zmieniony 25 lis 2025, 18:52 przez Piotr1982, łącznie zmieniany 3 razy.
Re: Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
A ja już sądziłem, że to ja nie umiem jeździć automatem! Mam dokładnie tak samo - końcówka hamowania jest jakby wymuszona przez samochód. Wiem, że zatrzymałbym się płynnie, ale nie, samochód sam wie lepiej, ze trzeba dohamować mocniej. To jest irytujące...
Kris
-
Malenstwo8
- Posty: 2825
- Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
- Samochód: Kodiaq II RS :)
Re: Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
Mój syn (16 lat) mówi, że zaliczam właśnie zajebisty downgrade
[/quote]
Skoda to pod względem pozycjonowania marki nie Lexus, Audi czy BMW i kropka i tu Twój syn ma trochę racji z punktu widzenia młodzieży:). Mówię o tym jako właściciel Lexa który też stoi pod domem obok Skody i mam taką refleksję, że w społeczeństwie powoli zaczyna wytwarzać się zmiana polegająca na zrozumieniu, iż lepiej być niż mieć. Kontekst tego jest taki, że zdejmując znaczki-Skoda oferuje zdecydowanie więcej.
Jeśli mówimy z kolei o tym, co w kwocie rzędu 300K możemy mieć, to dla mnie wybór marki Premium to żart, lub właśnie próba pokazania sie za wszelką cenę. Dlaczego? Bo za 300k (czyli na max wyposażony RS) dostaje się praktycznie golasa w Premium.
Inna kwestia jest taka, że to całe "Premium" nie ma już niestety nic wspólnego z jakością czy osiągami.
Na maxa wyposażone Q5 czy X3 to grubo ponad 400K, a Q7 czy X5 nawet i 600K PLN, a w bazowych wersjach dostaje się naprawdę tylko podstawowe wyposażenie, koła balony i żadnych pakietów S-Line czy M. Nie wspominając o webasto, panoramie itd.
Nie dołuj się, a raczej ciesz z rozsądnego wyboru (RS to auto dla sprytnych mężów podobno), bo w tej cenie, konfiguracji, wykonaniu i z osiągami RS bije na głowę każde Premium w tych kwotach. A te nowe "Premium" (z grupy VAG przynajmniej) też w serwisach stoją-poczytaj fora i uspokoisz sumienie:).
Pewnie, że wolalbym X5 lub Q7. Ale nie w podstawowej wersji, a na wersję jaką bym chciał zabrakło budżetu. Nawet gdyby zacisnąć trochę pasa to szaleństwo dla mnie brać auto za taką kwotę. Po prostu nie.
Swoją drogą w Skodzie też trochę zwariowali. Absolutnie nie mam kompleksów jeżdżąc z kurą na masce a wręcz przeciwnie, bo to (pomijając różne choroby wieku dziecięcego) super autko. A mechanicznie i softowo też się wyrobi-trzeba trochę poczekać i będzie dobrze. Ja drugi raz wybrałbym to samo z wszystkimi pakietami, webasto i panoramą + 7 miesc w tym budżecie zamiast jakiegokolwiek Audi czy BMW.
[/quote]
No rzeczowo napisane. W moim przypadku jest tak, że stać mnie na marki premium i jeszcze niedawno miałem do tego inne podejście. Od niedawna zacząlem podchodzić bardziej racjonalnie i doszedłem do wniosku, że dzisiejsze premiumy to strata kasy. Miałem kupić X3 M50. Jeździ świetnie, ale jakość środka w tym aucie to absolutny żart i smród taniego, twardego plastiku. Jak na auto za 370 koła to jest dramat. Rozbolała mnie głowa od tego smrodu. Próbowałem się przełamać i dać drugą szansę BMW, ale nic to nie dało. Kodiaq RS przy tym X3 to jest dwie ligi wyżej jeżeli chodzi o środek. Taka prawda i grubo ponad 100 tys tańszy. Fakt, M50 jeździ świetnie, ale dla mnie auto, to coś więcej niż tylko silnik.
- MałGorzata
- Posty: 3778
- Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60
Re: Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
Ja nie wiem jak Wy to cytujecie ale mieszają się posty. 
----
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
-
Malenstwo8
- Posty: 2825
- Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
- Samochód: Kodiaq II RS :)
Re: Kodiaq II RS wrażenia po 2500km
My też nie



