Cześć,
Trochę się pobawiłem grzaniem lusterek - prawe (kierowcy) grzeje ok, nie jest jakies bardzo gorące, ale wyraźnie ciepłe (mój poprzedni samochód, Peugeot 5008 grzał jak wściekły). Lewe lusterko (pasażera) też grzeje, ale o wiele słabiej - czy to tak ma być ? U was, wersjach EU będzie odwrotnie (lewe-<->prawe). Temperatura na zewnątrz +3.5*C jeżeli to ma jakieś znaczenie. Nie wiem czy jest sens zgłaszać to w serwisie.
Grzanie lusterek zewnętrznych
Re: Grzanie lusterek zewnętrznych
Szczerze mówiąc nie zwracałem na to uwagi. Zimą na nartach samochód stał na mrozie, ale lusterka odtajały błyskawicznie. Jesli pada deszcz, to też włączam, ponieważ ilość kropel zbierających się na powierzchni lusterek jest odczuwalnie większa niż np. w Octavii. Jadąc Octavią autostradą nawet w deszczu lusterka zawsze były suche, w Kodiaq są zabryzgane na maksa, do tego jak włączę ogrzewanie i wyschną plamy są bardzo mocno widoczne, wieczorem ograniczają widoczność. Nie widzę też różnicy pomiędzy lusterkiem lewym (kierowcy) a prawym, choć folia fotochromatyczna jest tylko na lewym.
Poobserwuję i dam znać.
Poobserwuję i dam znać.
Kris
-
RederOr
- Posty: 53
- Rejestracja: 03 mar 2025, 12:17
- Lokalizacja: Glasgow
- Samochód: Kodiaq 1.5 TSI E-TEC mHEV 2025
Re: Grzanie lusterek zewnętrznych
Jakbyś mógł po prostu dotkąć ręka - u mnie jest wyraźna róznica. Pewnie na mrozie oba był odtajały, ale w Szkocji mróz zamrażający lusterka to się zdarza raz na 10 lat (szyby za to co rano).
Re: Grzanie lusterek zewnętrznych
Dzis sprawdziłem u siebie. Lusterko od strony kierowcy było cieplejsze. Co prawda późno siebie przypomniałem i grzały się tylko kilka minut. Ale to od strony pasażera było wyraźnie chłodniejsze.
-
RederOr
- Posty: 53
- Rejestracja: 03 mar 2025, 12:17
- Lokalizacja: Glasgow
- Samochód: Kodiaq 1.5 TSI E-TEC mHEV 2025
Re: Grzanie lusterek zewnętrznych
Dzięki
Pewnie tak ma być, kilka minut wystarczy - u mnie dosyć szybko dobijają do końcowej temperatury.
- maq
- Posty: 1055
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
Re: Grzanie lusterek zewnętrznych
Właśnie sobie przypomniałem, że dzisiaj to włączyłem. Musze ustawić przypomnienie w telefonie na rano, żeby znowu nie jeździć z ogrzewaniem lusterek kilka dni 
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: Grzanie lusterek zewnętrznych
Tak, przydałaby się kontrolka.
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.
- maq
- Posty: 1055
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
Re: Grzanie lusterek zewnętrznych
No i oczywiście, że zapomniałem 
A wystarczyło najzwyczajniej podłączyć to do ogrzewania tylnej szyby i po jakimś czasie by się samo wyłączyło.
Swoją drogą, to kolega, niemotoryzacyjny, jeździł tak VW przez kilka lat. Raz włączył i wyleciało mu z głowy.
A wystarczyło najzwyczajniej podłączyć to do ogrzewania tylnej szyby i po jakimś czasie by się samo wyłączyło.
Swoją drogą, to kolega, niemotoryzacyjny, jeździł tak VW przez kilka lat. Raz włączył i wyleciało mu z głowy.
Re: Grzanie lusterek zewnętrznych
Wczoraj sprawdziłem u mnie.
Lewe lusterko 30.5 st C, prawe 26.6
Zmierzone telefonem Pixel 9 PRO XL, mniej więcej w centralnej części każdego z nich.
To potwierdza odczucia o różnicy temperatur, ale raczej nie wpływa na samo działanie i przynajmniej u mnie odmrażają i suszą powierzchnie skutecznie.


Wysłane z mojego Pixel 9 Pro XL przy użyciu Tapatalka
Lewe lusterko 30.5 st C, prawe 26.6
Zmierzone telefonem Pixel 9 PRO XL, mniej więcej w centralnej części każdego z nich.
To potwierdza odczucia o różnicy temperatur, ale raczej nie wpływa na samo działanie i przynajmniej u mnie odmrażają i suszą powierzchnie skutecznie.


Wysłane z mojego Pixel 9 Pro XL przy użyciu Tapatalka
Kris
Re: Grzanie lusterek zewnętrznych
Ja niedawno odkryłem że z miesiąc jeździłem z grzanymi lusterkami.
W poprzednim fordzie było to lepiej rozwiązane, sprzężone z ogrzewaniem tylnej szyby. I dodatkowo całość działała ok 20 min a potem się wyłączała. W razie potrzeby mogłem włączyć drugi raz.
Ten system mnie trochę rozleniwił, nie musiałem myśleć o wyłączaniu.
Teraz jeszcze nie mam tego nawyku.



