Zmieniasz pokrętłem na daną funkcję i przytrzymujesz 3 sek robiąc z tego funkcje "default"Mans pisze: ↑31 sie 2023, 12:23Żeczywiście masz rację mój błąd bo z filmu to nie wynikało![]()
Stoi w opisie jak wół "fan speed" czyli prędkość wentylatora![]()
Jednak coś tam będzie trzeba przekliknąć bo podstawowa funkcja tego pokrętła
to regulacja głośności jak widać na załączonym obrazku.
Tak czy siak dobrze ,że jest fizyczne pokrętło od regulacji siły nawiewu![]()
![]()
Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
-
dratuszny
- Posty: 181
- Rejestracja: 31 lip 2019, 20:21
- Lokalizacja: Kontrachcice:)
- Samochód: Passat B7 DSG TDI 170 KM
Re: Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
Re: Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
Jeżeli mam być szczery, to bardzo się cieszę, że jeszcze zdążyłem zamówić L&Kę w bieżącej wersji. Jestem programistą od 8. roku życia, tonę w różnych gadżetach, mam w domu z 10 urządzeń z ekranem dotykowym, ale mojego auta takim sterować nie chcę.
Projektowanie interfejsu użytkownika samochodu jest bardzo specyficznym zadaniem, bo osiągnięcie zamierzonego działania musi być możliwe szybko i bez zbędnego angażowania zmysłów, a w szczególności wzroku, który odgrywa kluczową rolę w zakresie bezpieczeństwa jazdy. I o ile przycisku, przełącznika lub pokrętła możemy użyć polegając tylko na dotyku (plus pamięci mięśniowej), to niestety w przypadku ekranu dotykowego wzrok po prostu trzeba zaangażować. Co więcej, samochód jest w ruchu, co dodatkowo utrudnia precyzyjne trafienie w określone miejsce palcem. Jeżeli miałbym powiedzieć z czym mam w tej chwili największy problem w zakresie "interfejsu użytkownika" mojego obecnego Kodiaqa, jest to przełączenie w czasie jazdy na nawigację (dotknięcie pola "Nav" obok ekranu - szczerze tęsknię za przyciskami z mojego dawnego Golfa Varianta VII) oraz potwierdzenie trasy po wyszukaniu w nawigacji (wąski pasek "Jedź wybraną trasą" u góry ekranu).
Na filmie prezentującym nowy interfejs Kodiaqa inżynier Skody zaczyna górnolotnie właśnie o tym, że samochód jest specyficznym przypadkiem projektowania interfejsu, o zmysłach i tak dalej. A potem okazuje się, że żeby zmienić głośność, trzeba wcisnąć pokrętło, żeby przełączyło się w odpowiedni tryb. A skąd wiemy w jaki? Trzeba popatrzeć na mały wyświetlacz. W tej chwili nie muszę tego robić - ergo nowy interfejs wymaga ode mnie więcej zaangażowania, czyli funkcjonalnie jest do kitu.
Nowinek technicznych nie powinno się montować w nowych samochodach tylko dlatego, że są nowinkami technicznymi. Każde urządzenie pełniące rolę HID (Human Interface Device - urządzenie do interfejsu z człowiekiem) powinno być stosowane w określonych okolicznościach, w których ma ono najwięcej sensu.
Podobną opinię znalazłem na portalu poświęconym projektowaniu interfejsów: https://uxdesign.cc/to-the-surprise-of- ... d360f7becf
Fragmenty (tłumaczenie moje):
Tu link do oryginalnego testu: https://www.vibilagare.se/english/physi ... test-finds
Projektowanie interfejsu użytkownika samochodu jest bardzo specyficznym zadaniem, bo osiągnięcie zamierzonego działania musi być możliwe szybko i bez zbędnego angażowania zmysłów, a w szczególności wzroku, który odgrywa kluczową rolę w zakresie bezpieczeństwa jazdy. I o ile przycisku, przełącznika lub pokrętła możemy użyć polegając tylko na dotyku (plus pamięci mięśniowej), to niestety w przypadku ekranu dotykowego wzrok po prostu trzeba zaangażować. Co więcej, samochód jest w ruchu, co dodatkowo utrudnia precyzyjne trafienie w określone miejsce palcem. Jeżeli miałbym powiedzieć z czym mam w tej chwili największy problem w zakresie "interfejsu użytkownika" mojego obecnego Kodiaqa, jest to przełączenie w czasie jazdy na nawigację (dotknięcie pola "Nav" obok ekranu - szczerze tęsknię za przyciskami z mojego dawnego Golfa Varianta VII) oraz potwierdzenie trasy po wyszukaniu w nawigacji (wąski pasek "Jedź wybraną trasą" u góry ekranu).
Na filmie prezentującym nowy interfejs Kodiaqa inżynier Skody zaczyna górnolotnie właśnie o tym, że samochód jest specyficznym przypadkiem projektowania interfejsu, o zmysłach i tak dalej. A potem okazuje się, że żeby zmienić głośność, trzeba wcisnąć pokrętło, żeby przełączyło się w odpowiedni tryb. A skąd wiemy w jaki? Trzeba popatrzeć na mały wyświetlacz. W tej chwili nie muszę tego robić - ergo nowy interfejs wymaga ode mnie więcej zaangażowania, czyli funkcjonalnie jest do kitu.
Nowinek technicznych nie powinno się montować w nowych samochodach tylko dlatego, że są nowinkami technicznymi. Każde urządzenie pełniące rolę HID (Human Interface Device - urządzenie do interfejsu z człowiekiem) powinno być stosowane w określonych okolicznościach, w których ma ono najwięcej sensu.
Podobną opinię znalazłem na portalu poświęconym projektowaniu interfejsów: https://uxdesign.cc/to-the-surprise-of- ... d360f7becf
Fragmenty (tłumaczenie moje):
Zaskakując nikogo, fizyczne przyciski okazują się górować nad ekranami dotykowymi w samochodachTo the surprise of no one, physical buttons outperform touchscreens in cars
Fizyczne przyciski pojawiają się coraz rzadziej w nowych samochodach. Większość producentów przerzuca się na ekrany dotykowe, które okazują się znacznie gorsze w teście przeprowadzonym przez Vi Bilägare [szwedzki magazyn motoryzacyjny]. Kierowca w najgorszym przypadku potrzebował czterokrotnie więcej czasu aby zrealizować proste zadania niż w najlepszym przypadkuPhysical buttons are increasingly rare in modern cars. Most manufacturers are switching to touchscreens — which perform far worse in a test carried out by Vi Bilägare. The driver in the worst-performing car needs four times longer to perform simple tasks than in the best-performing car. — vibilagare.se
Tu link do oryginalnego testu: https://www.vibilagare.se/english/physi ... test-finds
Re: Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
Ja też dlatego szybko się decydowałem, na obawę, że nowy będzie już cały sterowany z ekranu dotykowego.spook pisze: ↑06 wrz 2023, 22:19J
Fizyczne przyciski pojawiają się coraz rzadziej w nowych samochodach. Większość producentów przerzuca się na ekrany dotykowe, które okazują się znacznie gorsze w teście przeprowadzonym przez Vi Bilägare [szwedzki magazyn motoryzacyjny]. Kierowca w najgorszym przypadku potrzebował czterokrotnie więcej czasu aby zrealizować proste zadania niż w najlepszym przypadku
Tu link do oryginalnego testu: https://www.vibilagare.se/english/physi ... test-finds
Czasami mam okazje jeździć różnymi autami i sterowanie z ekranu to dla mnie nieporozumienie i naddatek odciągające uwagę kierowcy od drogi.
-
RoznieBywa
- Posty: 120
- Rejestracja: 12 wrz 2022, 14:24
- Samochód: Kodiaq
Re: Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
Ależ tych nowinek w postaci dotykowych interfejsów nie montuje się aktualnie w samochodach ze względu na to, że są nowinkami ani też dlatego że np. ludzie tego chcą. Jeśli ktoś często zmienia samochody albo po prostu interesuje się motoryzacją to wie, że jej historie można podzielić na pewne etapy wyznaczające główne trendy w projektowaniu każdego nowego auta. Oczywiście nie są one określane na sztywno "od-do" i często się zazębiają, ale mimo wszystko pewne zależności widać gołym okiem. Aktualnie jeśli chodzi o wersje spalinowe (elektryki z Teslą na czele od razu wystartowały z "zerem") jesteśmy w czasie cięcia kosztów absolutnie na wszystkim i to jest główny, a często jedyny powód dla którego stosuje się akurat takie dotykowe "nowinki". Ta era rozpoczęła się w 2018 roku czyli w momencie wprowadzenia kar w UE, a tak naprawdę nowego podatku, za przekroczenie limitów emisji (500 zł za każdy gram ponad). Łatwo policzyć ile wynosiła taka kara w przypadku każdego naszego Kodiaqa i jaki miało to wpływ na jego końcową cenę. Przed 2018 roku mieliśmy erę technologiczną gdzie nawet do najtańszych miejskich aut zaczęto montować takie bajery jak podgrzewane przednie szyby, kierownice, automatyczne klimatyzacje, aktywne tempomaty, elektrycznie składane lusterka itd. dostępne wcześniej jedynie w markach premium. Jeszcze wcześniej mieliśmy erę rozwoju układów wtryskowych, erę wzrostu komfortu wykończenia itd. Prawda jest taka, że gdyby dopiero dzisiaj od zera projektowano Kodiaqa to pomijając kwestie napędu, nie tylko pozbawiony byłby wszystkiego co już usunięto (klimatyzowany schowek, latarka, lampki w drzwiach, flokowanie schowków itp.) ale nie miałby także wielu innych przydatnych rzeczy typu parasolki, dodatkowe wykładziny w bagażniku, składanie środkowego oparcia tylnej kanapy itd. Zmieniło się po prostu podejście w projektowaniu, a ludziom każde gorsze rozwiązanie, materiał, wykończenie można łatwiej sprzedać pod płaszczykiem ekologii czy nowoczesności. Dla przykładu to jest zdjęcie wielowarstwowego układu scalonego przycisków (tych znajdujących się nad sterowaniem klimatyzacją czyli m. in. włącznik awaryjnych) które znajdują się w każdej dotychczasowej Skodzie Kodiaq, Karoq, Superb itd.:spook pisze: ↑06 wrz 2023, 22:19Nowinek technicznych nie powinno się montować w nowych samochodach tylko dlatego, że są nowinkami technicznymi. Każde urządzenie pełniące rolę HID (Human Interface Device - urządzenie do interfejsu z człowiekiem) powinno być stosowane w określonych okolicznościach, w których ma ono najwięcej sensu.


Gdy go projektowano nie było problemów z produkcją półprzewodników, a pomimo szukania oszczędności te polegały głównie na unifikacji rozwiązań, a nie ich kastracji. Dlatego płytka jest taka sama dla różnych poziomów wyposażenia, a brak danej funkcji maskuje się fizycznie poprzez zastosowanie innej kolumny podpierającej zaślepkę przycisku. Mimo wszystko na powyższym rozwiązaniu można jednak jeszcze więcej zaoszczędzić bo w takim układzie musi istnieć dział fabryki lub jakiś podwykonawca który będzie odpowiednio składał te zaślepki, katalogował gotowe zestawy przełączników itd. Ze względu na ograniczenia logistyczne oraz poziom wyszkolenia pracowników serwisów ASO, nie ma możliwości dostarczania im komponentów do ręcznego składania i przerzucenia kosztów tej czynności na nich. Ale jeśli te wszystkie przełączniki lub chociaż większość z nich zastąpić panelem dotykowym produkowanym gdzieś po kosztach w Chinach (być może nawet taniej niż koszty wytworzenia dotychczasowych podzespołów), wówczas cały ten dział w fabryce lub umowę z podwykonawcą będzie można zlikwidować. Z kolei w serwisach ASO pracownik będzie musiał tylko kliknąć na ekranie jaki rodzaj softu chce wgrać i po problemie z dodatkowymi kosztami składania i magazynowania kilku wersji przełączników. Nie ma to, bo nie miało mieć, nic wspólnego z wygodą, a jedynie z cięciem kosztów. To że sprzedaje się to jako zaletę to już jest efekt marketingu i łatwowierności ludzi.
-
Tomaszek1770
- Posty: 13
- Rejestracja: 18 sie 2023, 19:20
- Samochód: Fiat Sedicci 1,6
Re: Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
Ale jednak 3 pokrętła z kilkoma przyciskami z boku zostały , co jest na plus w porównaniu z innymi markami np: nowy VW passat
-
Tomaszek1770
- Posty: 13
- Rejestracja: 18 sie 2023, 19:20
- Samochód: Fiat Sedicci 1,6
Re: Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
W nowej wersji Kodiaqa i Superb
-
dratuszny
- Posty: 181
- Rejestracja: 31 lip 2019, 20:21
- Lokalizacja: Kontrachcice:)
- Samochód: Passat B7 DSG TDI 170 KM
Re: Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
Jest dokładnie tak jak mówisz, ale jak widać nie wszyscy to jeszcze rozumieją i szukają drugiego dna montowania tabletów;)RoznieBywa pisze: ↑07 wrz 2023, 8:51Ależ tych nowinek w postaci dotykowych interfejsów nie montuje się aktualnie w samochodach ze względu na to, że są nowinkami ani też dlatego że np. ludzie tego chcą. Jeśli ktoś często zmienia samochody albo po prostu interesuje się motoryzacją to wie, że jej historie można podzielić na pewne etapy wyznaczające główne trendy w projektowaniu każdego nowego auta. Oczywiście nie są one określane na sztywno "od-do" i często się zazębiają, ale mimo wszystko pewne zależności widać gołym okiem. Aktualnie jeśli chodzi o wersje spalinowe (elektryki z Teslą na czele od razu wystartowały z "zerem") jesteśmy w czasie cięcia kosztów absolutnie na wszystkim i to jest główny, a często jedyny powód dla którego stosuje się akurat takie dotykowe "nowinki". Ta era rozpoczęła się w 2018 roku czyli w momencie wprowadzenia kar w UE, a tak naprawdę nowego podatku, za przekroczenie limitów emisji (500 zł za każdy gram ponad). Łatwo policzyć ile wynosiła taka kara w przypadku każdego naszego Kodiaqa i jaki miało to wpływ na jego końcową cenę. Przed 2018 roku mieliśmy erę technologiczną gdzie nawet do najtańszych miejskich aut zaczęto montować takie bajery jak podgrzewane przednie szyby, kierownice, automatyczne klimatyzacje, aktywne tempomaty, elektrycznie składane lusterka itd. dostępne wcześniej jedynie w markach premium. Jeszcze wcześniej mieliśmy erę rozwoju układów wtryskowych, erę wzrostu komfortu wykończenia itd. Prawda jest taka, że gdyby dopiero dzisiaj od zera projektowano Kodiaqa to pomijając kwestie napędu, nie tylko pozbawiony byłby wszystkiego co już usunięto (klimatyzowany schowek, latarka, lampki w drzwiach, flokowanie schowków itp.) ale nie miałby także wielu innych przydatnych rzeczy typu parasolki, dodatkowe wykładziny w bagażniku, składanie środkowego oparcia tylnej kanapy itd. Zmieniło się po prostu podejście w projektowaniu, a ludziom każde gorsze rozwiązanie, materiał, wykończenie można łatwiej sprzedać pod płaszczykiem ekologii czy nowoczesności. Dla przykładu to jest zdjęcie wielowarstwowego układu scalonego przycisków (tych znajdujących się nad sterowaniem klimatyzacją czyli m. in. włącznik awaryjnych) które znajdują się w każdej dotychczasowej Skodzie Kodiaq, Karoq, Superb itd.:spook pisze: ↑06 wrz 2023, 22:19Nowinek technicznych nie powinno się montować w nowych samochodach tylko dlatego, że są nowinkami technicznymi. Każde urządzenie pełniące rolę HID (Human Interface Device - urządzenie do interfejsu z człowiekiem) powinno być stosowane w określonych okolicznościach, w których ma ono najwięcej sensu.
Gdy go projektowano nie było problemów z produkcją półprzewodników, a pomimo szukania oszczędności te polegały głównie na unifikacji rozwiązań, a nie ich kastracji. Dlatego płytka jest taka sama dla różnych poziomów wyposażenia, a brak danej funkcji maskuje się fizycznie poprzez zastosowanie innej kolumny podpierającej zaślepkę przycisku. Mimo wszystko na powyższym rozwiązaniu można jednak jeszcze więcej zaoszczędzić bo w takim układzie musi istnieć dział fabryki lub jakiś podwykonawca który będzie odpowiednio składał te zaślepki, katalogował gotowe zestawy przełączników itd. Ze względu na ograniczenia logistyczne oraz poziom wyszkolenia pracowników serwisów ASO, nie ma możliwości dostarczania im komponentów do ręcznego składania i przerzucenia kosztów tej czynności na nich. Ale jeśli te wszystkie przełączniki lub chociaż większość z nich zastąpić panelem dotykowym produkowanym gdzieś po kosztach w Chinach (być może nawet taniej niż koszty wytworzenia dotychczasowych podzespołów), wówczas cały ten dział w fabryce lub umowę z podwykonawcą będzie można zlikwidować. Z kolei w serwisach ASO pracownik będzie musiał tylko kliknąć na ekranie jaki rodzaj softu chce wgrać i po problemie z dodatkowymi kosztami składania i magazynowania kilku wersji przełączników. Nie ma to, bo nie miało mieć, nic wspólnego z wygodą, a jedynie z cięciem kosztów. To że sprzedaje się to jako zaletę to już jest efekt marketingu i łatwowierności ludzi.
Re: Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
Wrzucają tablety, w celu cięcia kosztów, a nowe modele tylko z tabletami są ok. 20% droższe od swoich poprzedników...

Re: Wstępne informacje na temat nowego Kodiaqa
Zgadzam się, nigdy tak nie było
chodzi mi tylko o sam fakt cięcia kosztów vs cena auta. Kodiaq będzie droższy, ale czy komponenty będą nagle 20% droższe? Od 1.09.2023 wszedł nowy cennik (opublikowany w sierpniu) i pewnie w oparciu o ten cennik auto zdrożeje o 20%, mimo, że producent usuwa drogie komponenty i pcha tańsze zamienniki, tablety itp. Finalnie wszystko się tłumaczy inflacją, ale marża prezesa ma tutaj duży wpływ. Realny wzrost ceny nowego modelu nie powinien wynosić aż 20%. To tylko moje zdanie, ale rynek i tak działa po swojemu 




