Czas oczekiwania na Kodiaqa

Wszelkie dyskusje związane z zakupieniem Kodiaqa
Fonix
Posty: 108
Rejestracja: 21 mar 2023, 8:16
Samochód: Style 1.5tsi

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: Fonix »

Biedni Ci lekarze. Kasy jak lodu ale izba lekarska kazała skromność przed społeczeństwem okazać i skody kupić :D



AUTO-PAK


REKLAMA:

AUTO-PAK
Kalinski


REKLAMA:

Kalinski

Cahir
Posty: 107
Rejestracja: 19 kwie 2023, 13:42
Samochód: Skoda Kodiaq Style 1,5 TSI

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: Cahir »

Fonix pisze:
28 maja 2023, 11:45
Novus pisze:
28 maja 2023, 10:53
11 lat temu robiono inne auta. Teraz są jednorazówki.

12k za ppf na całe auto to albo gówno nie folia albo aplikator lubi dokładać do interesu lub/i jest idiotą.
Lub jest "psującą" rynek kanalią :)
Ja pisałem wyżej wszystko zależy od miejsca.
Za przełożenie opon w jednym miejscu zapłacę 100 zł, natomiast gdzie indziej liczą sobie 160pln.
Czy robią to gorzej lub lub lepiej - nie zauważyłem. Wszystko zawsze zależy od klienta ile jest w stanie zapłacić za daną usługę.
Kupujemy to samo auto, a każdy dealer daje nam inną cenę - czy ten z najtańszą jest "psującą rynek kanalią" lub "idiotą", albo sprzedaje nam gorszy samochód?
Sami widzicie jest popyt i jest podaż, jest rynek z zamożniejszym klientem i można cenę za usługę wywindować, a jest rynek z biedniejszym klientem i wtedy masz niższe marże

Fonix
Posty: 108
Rejestracja: 21 mar 2023, 8:16
Samochód: Style 1.5tsi

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: Fonix »

Ale ja pisałem ironicznie, zakładając, być może błędnie, że kolega Novus jest elementem tego rynku. Wpisałem w google Novus ppf i jakoś tak wyskoczyło...

Awatar użytkownika
robkio76
Posty: 158
Rejestracja: 14 kwie 2023, 8:58
Lokalizacja: Ząbki
Samochód: Kodiaq 2.0TSI Style 4x4

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: robkio76 »

Oczywiście przy odsprzedaży będzie to jakiś atut jak ma hak ale jak dlamnie to będzie 1 może 2% decyzji, i mysle że przy zakupie używki hak nie jest wyborem nr 1

Online
Awatar użytkownika
MałGorzata
Posty: 3778
Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
Lokalizacja: Wielkopolska
Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: MałGorzata »

Jest też legenda, która głosi, że auto używane z hakiem to auto mocniej wyeksploatowane.
----

Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER

tomnowy
Posty: 559
Rejestracja: 31 sie 2021, 17:54
Samochód: Kodiaq 1.5 Style

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: tomnowy »

ilu ludzi tyle opini i doswiadczen:)

RoznieBywa
Posty: 120
Rejestracja: 12 wrz 2022, 14:24
Samochód: Kodiaq

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: RoznieBywa »

Jeśli klient nie wybiera opcji fabrycznego haka handlowcy proponują zamawianie przynajmniej przygotowania pod jego montaż przeważnie z dwóch zasadniczych powodów - który w danym momencie gra ważniejszą rolę każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Pierwszy to oczywiście zwiększenie kosztów transakcji, dodatkowa opcja którą łatwo można sprzedać bo "trudniej będzie potem zbyć auto bez tego", no i prosty sposób na to aby wypaść profesjonalnie przed klientami którzy nie mają o tym pojęcia. Druga strona medalu jest jednak zupełnie inna, a mianowicie jest nią homologacja auta. Większość osób przyzwyczaiła się do tego, że nieważne jaki ma samochód bo wystarczy kupić jakikolwiek hak z "atestem" (czyt. tabliczką, w praktyce może być to nawet używany bez tabliczki do której na szybko się takową dorobi), zamontować (nawet samemu), pojechać na przegląd, do wydziału komunikacji i gotowe. Tyle tylko że przepisy w UE podlegają ciągłym zmianom, producenci muszą spełniać coraz to nowe normy bezpieczeństwa, szukają pieniędzy gdzie tylko się da, a przede wszystkim ponoszą coraz to wyższe opłaty za emisję. Jak ktoś będzie miał możliwość to proszę sobie sprawdzić podczas rejestracji Kodiaqa, ile jest dostępnych do wyboru w systemie wersji świadectw homologacyjnych, wszystkich niby dla tego samego modelu z identycznym silnikiem. I tak prawdą jest że wychodziły Kodiaqi które w dowodach rejestracyjnych w pozycjach O.1, O.2 miały puste pola (z tego co pamiętam dotyczyło to jakiejś tam specyfikacji dla silnika diesla teraz chyba już niedostępnej). Znam nawet jeden przypadek gdy do takiego Kodiaqa fizycznie domontowano po zakupie hak, ale potem jego zarejestrowanie okazało się niemożliwe mimo, że jeszcze kilkanaście lat temu takie przypadki po prostu wpisywano odręcznie w uwagach (sławetne Tico). I znam masę Kodiaqów zamawianych bez żadnego przygotowania pod hak, które w polach O.1 i O.2 mają identyczne wpisy jak te z fabrycznymi hakami. Pomijam też w ogóle przypadki w których urzędnik błędnie wybiera wersję do rejestracji niezgodnie z homologacją. Tak czy inaczej w zależności w którą stronę będzie ewoluowała świadomość ludzi oraz polityka producentów (co stoi na przeszkodzie wypuszczać wszystkie auta bez wykupionego przygotowania pod hak jako niezdolnych do ciągnięcia przyczep w ogóle) może to odgrywać jakąś tam większą rolę przy odsprzedaży w przyszłości, pod warunkiem oczywiście że trafi nam się egzemplarz bez tych niezbędnych wpisów (dzisiaj pewnie nikt tego nawet nie sprawdza bo i szanse na to są małe). Tymczasem nie ma to więc aż takiego znaczenia, bo hak na dedykowanej wiązce da się założyć do większości używanych aut, nie są do tego potrzebne żadne faktury potwierdzające profesjonalny montaż, nie ma też przepisów ani w Polsce ani w UE zaostrzających chociażby zakres badań technicznych dla takich aut więc nikt na to nie zwraca uwagi. Trudno aby przy transakcjach rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych brak haka który można dołożyć za 1-2tys. zł miał jakiekolwiek znaczenie. Z tego samego jednak powodu jeszcze bardziej bezcelowe jest wydawanie kilkunastu tysięcy na jakąś tam folię zabezpieczającą lakier bowiem z 20-sto letniego doświadczenia na rynku wiem, że znaleźć niebity egzemplarz w dobrym stanie, popularnego auta typu Kodiaq już samo w sobie jest niezłym wyzwaniem. Dlatego potencjalni kupujący mogą owszem wskazywać na jakieś tam drobne ryski czy odpryski celem negocjacji ceny ale tak czy inaczej takie auto kupią i to za sporo większe pieniądze niż średnia rynkowa. Nie zmienia to jednak faktu, że nie zapłacą za nie o te kilkanaście tysięcy więcej niż za identyczne auto bez takiej folii, tak aby się taki wydatek zwrócił więc polecałbym to tylko dla kogoś kto na punkcie stanu lakieru ma bzika i zamierza takim autem jeździć naprawdę bardzo długo.

Novus
Posty: 52
Rejestracja: 13 maja 2023, 19:28
Samochód: Kodiaq RS

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: Novus »

Świeże info od mojego handlowca. Wygaszają teraz superba to z 12 miesięcy czas oczekiwania zmniejszył się do 4 miesięcy. Kodiaq jest następny w kolejce do wygaszania bo od kwietnia 2024 można będzie zamawiać nowy model. Więc wszystko po naszej myśli. Jedyny minus na horyzoncie to przerwa urlopowa całej fabryki w sierpniu na okres 2-3 tygodni.

Awatar użytkownika
robkio76
Posty: 158
Rejestracja: 14 kwie 2023, 8:58
Lokalizacja: Ząbki
Samochód: Kodiaq 2.0TSI Style 4x4

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: robkio76 »

RoznieBywa pisze:
29 maja 2023, 9:57
Jeśli klient nie wybiera opcji fabrycznego haka handlowcy proponują zamawianie przynajmniej przygotowania pod jego montaż przeważnie z dwóch zasadniczych powodów - który w danym momencie gra ważniejszą rolę każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Pierwszy to oczywiście zwiększenie kosztów transakcji, dodatkowa opcja którą łatwo można sprzedać bo "trudniej będzie potem zbyć auto bez tego", no i prosty sposób na to aby wypaść profesjonalnie przed klientami którzy nie mają o tym pojęcia. Druga strona medalu jest jednak zupełnie inna, a mianowicie jest nią homologacja auta. Większość osób przyzwyczaiła się do tego, że nieważne jaki ma samochód bo wystarczy kupić jakikolwiek hak z "atestem" (czyt. tabliczką, w praktyce może być to nawet używany bez tabliczki do której na szybko się takową dorobi), zamontować (nawet samemu), pojechać na przegląd, do wydziału komunikacji i gotowe. Tyle tylko że przepisy w UE podlegają ciągłym zmianom, producenci muszą spełniać coraz to nowe normy bezpieczeństwa, szukają pieniędzy gdzie tylko się da, a przede wszystkim ponoszą coraz to wyższe opłaty za emisję. Jak ktoś będzie miał możliwość to proszę sobie sprawdzić podczas rejestracji Kodiaqa, ile jest dostępnych do wyboru w systemie wersji świadectw homologacyjnych, wszystkich niby dla tego samego modelu z identycznym silnikiem. I tak prawdą jest że wychodziły Kodiaqi które w dowodach rejestracyjnych w pozycjach O.1, O.2 miały puste pola (z tego co pamiętam dotyczyło to jakiejś tam specyfikacji dla silnika diesla teraz chyba już niedostępnej). Znam nawet jeden przypadek gdy do takiego Kodiaqa fizycznie domontowano po zakupie hak, ale potem jego zarejestrowanie okazało się niemożliwe mimo, że jeszcze kilkanaście lat temu takie przypadki po prostu wpisywano odręcznie w uwagach (sławetne Tico). I znam masę Kodiaqów zamawianych bez żadnego przygotowania pod hak, które w polach O.1 i O.2 mają identyczne wpisy jak te z fabrycznymi hakami. Pomijam też w ogóle przypadki w których urzędnik błędnie wybiera wersję do rejestracji niezgodnie z homologacją. Tak czy inaczej w zależności w którą stronę będzie ewoluowała świadomość ludzi oraz polityka producentów (co stoi na przeszkodzie wypuszczać wszystkie auta bez wykupionego przygotowania pod hak jako niezdolnych do ciągnięcia przyczep w ogóle) może to odgrywać jakąś tam większą rolę przy odsprzedaży w przyszłości, pod warunkiem oczywiście że trafi nam się egzemplarz bez tych niezbędnych wpisów (dzisiaj pewnie nikt tego nawet nie sprawdza bo i szanse na to są małe). Tymczasem nie ma to więc aż takiego znaczenia, bo hak na dedykowanej wiązce da się założyć do większości używanych aut, nie są do tego potrzebne żadne faktury potwierdzające profesjonalny montaż, nie ma też przepisów ani w Polsce ani w UE zaostrzających chociażby zakres badań technicznych dla takich aut więc nikt na to nie zwraca uwagi. Trudno aby przy transakcjach rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych brak haka który można dołożyć za 1-2tys. zł miał jakiekolwiek znaczenie. Z tego samego jednak powodu jeszcze bardziej bezcelowe jest wydawanie kilkunastu tysięcy na jakąś tam folię zabezpieczającą lakier bowiem z 20-sto letniego doświadczenia na rynku wiem, że znaleźć niebity egzemplarz w dobrym stanie, popularnego auta typu Kodiaq już samo w sobie jest niezłym wyzwaniem. Dlatego potencjalni kupujący mogą owszem wskazywać na jakieś tam drobne ryski czy odpryski celem negocjacji ceny ale tak czy inaczej takie auto kupią i to za sporo większe pieniądze niż średnia rynkowa. Nie zmienia to jednak faktu, że nie zapłacą za nie o te kilkanaście tysięcy więcej niż za identyczne auto bez takiej folii, tak aby się taki wydatek zwrócił więc polecałbym to tylko dla kogoś kto na punkcie stanu lakieru ma bzika i zamierza takim autem jeździć naprawdę bardzo długo.
Ale z drugiej strony wydatek 3,5tyś przy 200tyś za nowy samochód też nie jest dużo i chyba warto dołozyć te 1,5% i hak mieć dla spokoje że kiedyś się przyda (tak jak ja miałem kiedy przeszła mi koło nosa fajna i niedroga łódka gdyż nie miałem haka w obecnym samochodzie i nie miałem jak po nią jechać) lub mieć argument przy odsprzedaży.

Awatar użytkownika
robkio76
Posty: 158
Rejestracja: 14 kwie 2023, 8:58
Lokalizacja: Ząbki
Samochód: Kodiaq 2.0TSI Style 4x4

Re: Czas oczekiwania na Kodiaqa

Post autor: robkio76 »

Novus pisze:
29 maja 2023, 10:17
Świeże info od mojego handlowca. Wygaszają teraz superba to z 12 miesięcy czas oczekiwania zmniejszył się do 4 miesięcy. Kodiaq jest następny w kolejce do wygaszania bo od kwietnia 2024 można będzie zamawiać nowy model. Więc wszystko po naszej myśli. Jedyny minus na horyzoncie to przerwa urlopowa całej fabryki w sierpniu na okres 2-3 tygodni.
Coś się przyspiesza bo inni forumowicze piszą o dość szybkich datach produkcji zamawianych aut

ODPOWIEDZ