szukałem po tematach ale nie zauważyłem aby był założony taki temat, jeśli nie zauważyłem to proszę bez hejtu od razu.
Chodzi o to, że mam pewien problem i chciałbym Was wszystkich się poradzić czy Kodiaq tak ma, czy tylko u mnie występuje taka sytuacja.
Mianowicie mam autko z 09.2020 na blacie 24000 km ( licząc na okrągło)
Generalnie od samego początku, mam wrażenie, że to zawieszenie szczególności z przodu chodzi mega twardo.
Zgłaszałem to na serwisie i generalnie ciągle słyszę, że sprawdzili, że jest wszystko ok.
Wczoraj byłem na dolewce/kontroli ubytku płynu chłodniczego i zgłosiłem fakt, że czasem jak przejeżdżam przez prób zwalniający to jest takie mega uderzenie jakby przejechał czymś sztywnym ( dodam, że należę do osób które praktycznie na progach zwania do zera i nie przejeżdżam na wciśniętym hamulcu).
Kilkakrotnie zdążyło mi się, że podczas skręcony kół ( w lewo?) i wjeżdżaniem na osiedle ( pokonanie krawężnika czuć w kierownicy jakby delikatnie coś przeskakiwało i luz na drążku) poprawnie jeśli źle mówię.
Zgłosiłem fakt to autko pojechało wczoraj na ścieżkę diagnostyczną i sprawdziło tylko jakby tłumienie amortyzatorów ( średnio jest na poziomie50%) powiedzieli, że przy tych dużych kołach jest to bardzo dobry wynik.
Ja jednak chciałbym się Was poradzić czy moje obawy, że jednak coś nie tak z zawieszeniem typu delikatny luz, przeskoczenie czego które jest wyczuwalne w kierownicy(pokonywanie jakiegoś krawężnika) jest normalne w tego typie samochodu?
Kodiaq 2.0 TSI, DSG 7




