Jasne to tylko maszyny, jednal Lexus jest ponad resztą z brakiem awaryjności

Wystarczy wejść ma jedno z for Lexa, żeby się uśmiechąć. Osiem tematów na krzyż, z czego 6 dotyczy egzemplarzy 2000-2006, a dwa jak ustawić navi, albo jakie opony

Kodiaqa jako takiego nikt tu nie podważa, no to bardzo udane auto, żeby tylko nie te plastiki

Niech za przykład posłuża 3 Lexy moich znajomych. Wszystkie 3 hybrydy. Przebiegi od 100 do 130 kkm. Żaden ani razu w serwisie. Wszystkie oryginalne klocki hamulcowe, zawieszenia bez cienia luzu, środki 0 zniszczeń, dolewek oleju 0, żaden nigdy nawet nie pisknął. Nuda.
Dla przeciętnego użytkownika niemieckiego auta, to takie rzeczy tylko w reklamie

Szok i niedowierzanie. Nawet Merc, którym jeżdżę nie godzien parkować obok
