W czerwcu zamowilem Kodiaqa u jednego z dealerow (narazie nie bede podawal nazwy gdyz sprawa jest w toku) czekalem az ruszy sprzedaz MY2019 tak wiec jak tylko dostalem cynk ze mozna zamawiac ruszylem do salonu z zamowieniem. Skonfigurowalismy wersje z silnikiem benzynowym 1,5TSI 150KM 4x4 i manualna skrzynia biegow dobralismy dodatki itd. Podposalismy zamowienie wplacilem zaliczke i czekamy ... auto przewidywane na Wrzesien, nie ma tragedi czekamy... Druga polowa lipca, do terminu odbioru coraz blizej a tu wiadomosc z salonu: 'Otrzymaliśmy kombinatorykę na rok modelowy 2019 i okazało się, że nie będzie w Kodiaqu wersji z silnikiem 1.5 TSI 150 KM z manualną skrzynią biegów i napędem 4x4. '
Dostalem propozycje kilku innych modeli oczywiscie z roznica cenowa itd...
Czy ktos spotkal sie z podobna sytuacja ?
Przeanalizowalem umowe, zamowienie i nie ma tam nic na temat takiej sytuacji... oczywiscie, macie jakies doswiadczenia z negcjowaniem tego typu akcji? Czy skoda jest raczej ugodowa firma i szuka polubowych rozwiazan takich sytuacji czy raczej sie napinaja?
Z gory dzieki za podpowiedzi.




