Stromy podjazd na wsi, ok 30 metrów długości, kąt nachylenia ok 15%. Nie dało się przejść na nogach, podjazd praktycznie przykryty lodem.
Żadne z moich poprzednich aut nie dojechało w takich warunkach nawet do połowy tego podjazdu. Misiek bez wysiłku wyjechał. 4x4 to magia.
Były pewne problemy przy zjeździe - hamulce wariowały i auto się ślizgało ale finalnie zjechałem
Niestety nie zrobiłem zdjęć, przy kolejnej wizycie na wsi pokażę gdzie misiek potrafi dojechać.




