mam wrażenie, że czasem nie czytacie tego co sami napisaliście - kto ma wiedzieć jaka jest żywotność czegoś, co dopiero wchodzi na rynek?
Wirtualne zegary
-
Rafał
- Posty: 523
- Rejestracja: 17 lut 2017, 10:53
- Lokalizacja: Solec Kujawski, kuj-pom
- Samochód: 2.0 tsi lava blue
Re: Wirtualne zegary
Re: Wirtualne zegary
Wczoraj to nie weszło, audi się tym chwaliło już od paru lat. Obstawiałbym że to raczej długo powinno działać bo w końcu to tylko ekran, w dodatku i na szczęście niedotykowy. Mnie bardziej martwi to, że jak w klasycznych zegarach mega rzadko, ale jednak zdarzało się coś zepsuć i któraś wskazówka nie reagowała, tak w tym przypadku powiedziałbym że prędzej czy później na pewno będą skargi że się zawiesiło, albo czarny ekran itp, pewnie 99% przypadków rozwiąże uruchomienie ponownie auta ale na autostradzie bywa z tym ciężko.
Re: Wirtualne zegary
Z informacji od zaprzyjaźnionego pracownika salonu z Krakowa, ma się pojawić taka opcja prawdopodobnie pod koniec roku, albo z wejściem Kodiaq'a w nowy rocznik modelowy 2019, czyli mniej więcej 22 tydzień 2018 roku.
Re: Wirtualne zegary
Wirtualne zegary są już opisane w aktualnej instrukcji obsługi w apce My Skoda
Re: Wirtualne zegary
Kolega w Tiguanie już żałuje zakupu tego gadżetu.
U niego wystąpił jakiś problem i zegary potrafiły w czasie jazdy się wyłączyć. Miał czarną deskę. Ani prędkości, ani info o temp. płynu chłodzącego czy choćby ilości paliwa. Wkurzony nieziemsko na to tak dziadostwo bujał się z tym ponad 2 tygodnie zanim mu wymienili.
Jak mu to znikało na początku wystarczyło się zatrzymać i wyłączyć auto. Po ponownym odpaleniu wszystko wracało do normy, ale z biegiem czasu nawet to przestało działać.
Więc w sumie chyba lepiej klasyka.
U niego wystąpił jakiś problem i zegary potrafiły w czasie jazdy się wyłączyć. Miał czarną deskę. Ani prędkości, ani info o temp. płynu chłodzącego czy choćby ilości paliwa. Wkurzony nieziemsko na to tak dziadostwo bujał się z tym ponad 2 tygodnie zanim mu wymienili.
Jak mu to znikało na początku wystarczyło się zatrzymać i wyłączyć auto. Po ponownym odpaleniu wszystko wracało do normy, ale z biegiem czasu nawet to przestało działać.
Więc w sumie chyba lepiej klasyka.



