Podpisuję się. Też coś muszę kupić na "wszelki".Piotr1982 pisze: ↑25 lut 2026, 6:44A przy okazji-szukałem ostatnio prostownika w sieci. Jest teraz tego tyle, że zgłupiałem. Jest masa ładowarek, typów akumulatorów itd, że nie wiem już w którym kierunku pójść. Jest ktoś w stanie podpowiedzieć w jakiego typu ładowarkę do akumulatora zainwestować? Mam opcję podłączenia na noc w garażu, więc najchętniej bez wycinania akumulatora z auta.
Choinka błędów
-
Malenstwo8
- Posty: 2825
- Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
- Samochód: Kodiaq II RS :)
Re: Choinka błędów
Re: Choinka błędów
Dzięki! Czytam trochę o tych sprzętach i wychodzi na to, że one bardziej doładowują, a ja szukam prawilnego prostownika jak za dawnych czasów, który nie spali elektroniki w aucie. U Ciebie to działa na jakiej zasadzie? Napisz na pw proszę, by nie zaśmiecać wątku.maq pisze: ↑25 lut 2026, 8:10A tu masz nieco taniej. Ten też ma w opisie odsiarczanie akumulator, czyli „regenerację”, którą obecnie sprzedający lubią umieszczać w informacji o produkcie
https://allegro.pl/oferta/inteligentna- ... 8234598051
- MałGorzata
- Posty: 3778
- Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60
Re: Choinka błędów
Bez galwanicznego odpięcia aku od samochodu nie polecam eksperymentować z prostownikami typu transformator+4 diody.
----
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
- maq
- Posty: 1055
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
Choinka błędów
Prostowniki transformatorowe są do akumulatorów kwasowych. Powinno się taki wyjąć z komory silnika i odkręcić korki, żeby umożliwić odparowanie wodoru i tlenu.
Akumulatory żelowe i AGM ładuje się urządzeniem automatycznym. Tu nie ma potrzeby odłączania baterii od instalacji samochodu.
Akumulatory żelowe i AGM ładuje się urządzeniem automatycznym. Tu nie ma potrzeby odłączania baterii od instalacji samochodu.
Re: Choinka błędów
Od 2 lat mam ładowarkę procesorową z Lidla. W starszej Fabii, która stała nie ruszana przez miesiąc padł aku. Po zmierzeniu okazało się, ze do wyrzucenia, ale przywiozłem go do domu z warsztatu, bo w Carrefourze były tańsze niż na miejscu. Zanim jednak kupiłem, podłączyłem go do tej ładowarki i po niecałych 48h aku ożył. Jeździłem na nim jeszcze rok...
Wnioskuje z tego, ze te procesorowe z określonymi cyklami ładowania dają radę. Czy to się sprawdzi w naszych aku, trudno mi powiedzieć.
Wnioskuje z tego, ze te procesorowe z określonymi cyklami ładowania dają radę. Czy to się sprawdzi w naszych aku, trudno mi powiedzieć.
Kris
- MałGorzata
- Posty: 3778
- Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60
Re: Choinka błędów
Mam auto, które od wielu lat stoi po 350 dni w roku. Aku podłączony jest do inteligentnej ładowarki. Zmieniam akumulatory co 3-4 lata.
Jak kiedyś jeździło więcej to znaczy po 5-6 tysi rocznie to też była taka rotacja.
Jak kiedyś jeździło więcej to znaczy po 5-6 tysi rocznie to też była taka rotacja.
----
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
- maq
- Posty: 1055
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
Choinka błędów
Temat jest ciekawy dla użytkowników. Ładowarki automatyczne potrafią „podnieść” akumulator niemal od zera. Swój podłączam do klem i idę do domu. Ładowane tym było kilka aut z elektroniką i działa doskonale. Żadnych strat.Piotr1982 pisze:Dzięki! Czytam trochę o tych sprzętach i wychodzi na to, że one bardziej doładowują, a ja szukam prawilnego prostownika jak za dawnych czasów, który nie spali elektroniki w aucie. U Ciebie to działa na jakiej zasadzie? Napisz na pw proszę, by nie zaśmiecać wątku.
Jeżeli są jednak jakiekolwiek obawy, to odpiąć plus i ładować. W Kodiaq mk1 nie powodowało to żadnych kłopotów, tylko trzeba po ponownym podłączeniu baterii jechać od razu do przodu. Ani nawet jednego metra na wstecznym.
Przyznam, że nie wpadło mi nigdy w oko uszkodzenie elektroniki samochodu ładowarką.



