Tylne są jaby zbyt czułe, za to przednie zdecydowanie za mało czułeś.
Jak to się u mnie objawia:
Podczas manewrowania np. wyjeżdżając z parkingu pomiędzy dwoma samochodami, przód mam ok. 50 cm od drugiego samochodu a one milczą. Zupełnie jakbym manewrował w wolnej przestrzeni. Nie wiem czy mam 150 czy 50 cm od innego pojazdu. W Octavii działało to normalnie, to znaczy skręcając koła, jeśli w pobliżu była przeszkoda, to szybkością "pikania" informowała mnie jak blisko jestem od niej. Tutaj to jakiś dramat.
Inny przykład. Parkuje na wprost przed murowanym płotem. Widzę go, więc podjeżdżam ostrożnie, ale zarówno ikona na infotainmencie z kreskami pojawia się bardzo - bardzo późno, jak i dźwięk (od razu ten bardzo szybki). Ilustruje to zdjęcie:

Po dojechaniu do przeszkody (bardzo wolnym), czujniki włączają się dopiero w odległości jak na zdjęciu. Jest to ok. 60 cm (!) i to BEZ dźwięku. Dopiero przy kolejnej kresce uruchomi się dźwięk i to ostrzegający o bardzo małej odległości od przeszkody.
Strasznie mnie to irytuje i zastanawiam się, czy wszyscy tak macie czy to kwestia ich kalibracji (mam nadzieję). Jest to dla mnie tym bardziej frustrujące, że z rozmysłem nie brałem opcji kamer 360, ponieważ wolę lusterka i czujniki cofania - jeśli działają prawidłowo :/
Napiszcie mi proszę o Waszych spostrzeżeniach w swoich Kodiaq'ach.
Wiem, że temat był już wałkowany w wątku
viewtopic.php?t=679
jednak to dotyczyło Kodiq'a i gen i problem był zgoła odmienny - zbyt czułe.








