Ładowanie na wolnych obrotach

Opis problemów i usterek wraz z ich sposobem rozwiązania
RaV
Posty: 32
Rejestracja: 25 paź 2023, 16:41
Samochód: Kodiaq L&K 2.0 TDI 4x4

Re: Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: RaV »

pepeEL pisze:
07 sty 2025, 12:21
Witam
Powiedzcie mi jakie powinno być mnie więcej napięcie na akumulatorze na włączonym tylko zapłonie bez odpalonego silnika ? Może ktoś zmierzyć u siebie i podać ? Bo nie wiem czy mój aku już pada bo często mi wywala błędy o niskim napięciu jak skanuje auto , i w sterowniku rozruchu mam taki błąd często.... Mam też problem że np teraz auto stało od soboty w garażu 18C i dziś rano auto dość długo zapalało.... Musiał obrócić silnikiem myśle że dobre 4 razy. Przy normalnym ciągłym odpalaniu odpala już lepiej.... Chociaż też według mnie to bez rewelacji. Miałem EXEO z 2.0, TDI CAHA i tam palił super. Tu DFHA 2.0 TDI i uważam że gorzej odpala.
Przed chwilą zmierzone za pomocą podłączonego na stałe monitora baterii. Kodiaq stał od wczorajszego wieczora.
Napięcie przed wybudzeniem: 12.62 V
Napięcie po wybudzeniu (otwarcie drzwi itd.): 12.20 V
Napięcie po kolejnych 2 minutach: 12.50 V
Z tego co pamiętam, poprawne napięcie spoczynkowe akumulatora powinno być 12.55-12.80 V.



AUTO-PAK


REKLAMA:

AUTO-PAK
Kalinski


REKLAMA:

Kalinski

Awatar użytkownika
MałGorzata
Posty: 3778
Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
Lokalizacja: Wielkopolska
Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60

Re: Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: MałGorzata »

Napięcie poniżej 12,5V powoduje wzmożenie procesów chemicznych działających destrukcyjnie na akumulator kwasowy.

Dla pewności:

12,6-12,7V – pełne naładowanie w stanie spoczynku.
12,4-12,5V – częściowe rozładowanie, ale jeszcze niegroźne.
<12,4V – ryzyko siarczanowania i destrukcji chemicznej, zwłaszcza jeśli stan utrzymuje się długo.
----

Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER

pepeEL
Posty: 133
Rejestracja: 07 paź 2024, 8:15
Samochód: Kodiaq 2.0 TDI DFHA Sportline

Re: Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: pepeEL »

RaV pisze:
07 sty 2025, 15:16
pepeEL pisze:
07 sty 2025, 12:21
Witam
Powiedzcie mi jakie powinno być mnie więcej napięcie na akumulatorze na włączonym tylko zapłonie bez odpalonego silnika ? Może ktoś zmierzyć u siebie i podać ? Bo nie wiem czy mój aku już pada bo często mi wywala błędy o niskim napięciu jak skanuje auto , i w sterowniku rozruchu mam taki błąd często.... Mam też problem że np teraz auto stało od soboty w garażu 18C i dziś rano auto dość długo zapalało.... Musiał obrócić silnikiem myśle że dobre 4 razy. Przy normalnym ciągłym odpalaniu odpala już lepiej.... Chociaż też według mnie to bez rewelacji. Miałem EXEO z 2.0, TDI CAHA i tam palił super. Tu DFHA 2.0 TDI i uważam że gorzej odpala.
Przed chwilą zmierzone za pomocą podłączonego na stałe monitora baterii. Kodiaq stał od wczorajszego wieczora.
Napięcie przed wybudzeniem: 12.62 V
Napięcie po wybudzeniu (otwarcie drzwi itd.): 12.20 V
Napięcie po kolejnych 2 minutach: 12.50 V
Z tego co pamiętam, poprawne napięcie spoczynkowe akumulatora powinno być 12.55-12.80 V.
To u mnie po otwarciu auta jest ok 12,15-12,2V
Po ok 2-3 minutach jest ok 12,5V
Po długim czasie od zamknięcia auta ok 12,56V.

Awatar użytkownika
MałGorzata
Posty: 3778
Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
Lokalizacja: Wielkopolska
Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60

Re: Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: MałGorzata »

Może jakieś urządzenie na starcie pobiera duży prąd i jest chwilowy spadek napięcia poniżej krytycznego dla tych błędów. Tak czy inaczej nie powinno tak być.

Filtr powietrza ok? :) Ten przedłużony rozruch na pełnej wiksie czy raczej kręcił z zauważalnym oporem?
----

Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER

pepeEL
Posty: 133
Rejestracja: 07 paź 2024, 8:15
Samochód: Kodiaq 2.0 TDI DFHA Sportline

Re: Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: pepeEL »

Urządzeń dodatkowych nie mam tylko standardowe co z fabryki....
Jak kręci przy tym dłuższym rozruchu to wydaje mi się że kręci normalnie. Ale pytanie jak wyglądałby rozruch na nowiutkim aku. Może wtedy ma lepszą siłę.

Awatar użytkownika
maq
Posty: 1055
Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
Lokalizacja: Piaseczno
Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23

Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: maq »

U mnie taka ciekawostka. Mam w gnieździe zapalniczki ładowarkę z miernikiem napięcia. Oczywiście nie jest pewnie zbyt dokładna, ale po dłuższej jeździe, pokazuje czasem napięcie 12.2V. Jak wtedy zdejmę nogę z gazu i auto żegluje, albo się zatrzymam, to jest znowu 14.8V.
Podczas pracy ogrzewania postojowego, jest około 12.2V. Przy wyłączonym silniku, bez obciążenia 12.6 V.
Obrazek

Jako smaczek dodam. Kolega wracał z gór Q5 3.2 i 150 km od Warszawy padł mu alternator. Dojechał autem do domu. Następnego dnia uruchomił silnik i dotarł bez ładowania do serwisu. Nowy alternator 1400 zł.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Ostatnio zmieniony 11 sty 2025, 21:05 przez maq, łącznie zmieniany 1 raz.

pepeEL
Posty: 133
Rejestracja: 07 paź 2024, 8:15
Samochód: Kodiaq 2.0 TDI DFHA Sportline

Re: Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: pepeEL »

Tylko teraz w autach jak jest system start stop to Aku nie jest ładowany cały czas jak dawniej w samochodach... Dziwne ale coz tak to wymyślili

Awatar użytkownika
maq
Posty: 1055
Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
Lokalizacja: Piaseczno
Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23

Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: maq »

Kodiaq ma zdaje się wydajny system ładowania. Moje poprzednie auto miało deficyt energetyczny i wymieniałem akumulator co 2-3 lata. Doktoryzowałem się w tym. Oryginalnie zamontowany kwasiak wylał po 15k km i narobił szkód korozją. Po kilku próbach wsadziłem AGM i robił jak trzeba, ale i tak należało ładować co jakiś czas i nie nadużywać zużycia energii.
W Skodzie zawsze przed jazdą i końcem pracy włączam ogrzewanie postojowe. Codziennie podgrzewamy trzy siedzenia i czasem tylną, albo i przednią szybę z zamkniętym obiegiem powietrza, a i przednią jak jedzie przed nami diesel ;)


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

Awatar użytkownika
WaC
Posty: 1272
Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
Lokalizacja: Bemowo
Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7

Re: Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: WaC »

Mi zdarzyło się rozładować ze trzy razy. Raz było tak, że z kabli nie odpalił (do d. kable), lecz po doładowaniu tymi samymi kablami z innego auta (oczywiście tamten pracował) po 10-15 minutach odpalił. Natomiast, gdy innym razem ładowałem automatycznym prostownikiem (bez regulacji prądu) odpalił dopiero po ok. 40 minutach.
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.

Awatar użytkownika
maq
Posty: 1055
Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
Lokalizacja: Piaseczno
Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23

Ładowanie na wolnych obrotach

Post autor: maq »

Dawniej akumulatory były o wiele bardziej żywotne. W ogóle się nad tym nie zastanawiało. W Toyocie żony padł po 13 latach, a jeździ 1-3 km km i gasi silnik. Miałem kiedyś i pożyczone Daewoo Tico na chwilę. Auto 18 lat, aku oryginalny i ze dwa razy zostawiłem go na światłach. Bateria zeszła do zera. Sam go popchnąłem na płaskim, potem „trójka” i zapalił. Jeździł jeszcze w rodzinie po tym kilka lat.
W maluchu akumulator żył tyle, co samochód.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

ODPOWIEDZ