bubuś pisze: ↑30 kwie 2018, 19:52
MałGorzata pisze: ↑30 kwie 2018, 18:18
Ja nie wymieniam bo za 3 lata auto nie będzie już moje. Nie martwię się

(...).
W moim przypadku Kodiaq z założenia jest samochodem na abonament
Jakie to polskie podejście. Po najmniejszej linii oporu. Wziąć auto w lizing, by pokombinować z kosztami. Eksploatować jak najtaniej, najlepiej w ogóle nie wymieniać oleju w silniku (niestety są tacy praktycy, bo wystarczą im dolewki) lub zalewać olejem BARTEK lub KUJAWSKIM za kilkanaście złotych. Po mnie niechby i trzęsienie ziemi.
Niech się później martwi następny nabywca, bo ja jestem cwaniak.
Panie Kolego bubuś choć jestem tu nowy, miałem okazje juz przekonać się że hejterzy sa nie tylko na popularnych portalach ale także tu na naszym forum. Miałeś okazję juz mi "pocisnąć", że odebranym autem jadąc 140 km/h zajeżdżam silnik choć jechałem zgodnie z instrukcją ( ale pewnie jestes mądrzejszy niż inżynierowie ze Skody), teraz do koleżanki....
Uśmiechnij się czasem... : )
Co do wymiany oleju, jeżeli producent przewiduje wymianę co 30 tys. to zapewne świat sie nie zawali jak będzie co tyle kilometrów wymieniany (nie bądźmy mądrzejsi od mądrych), jeżeli ktoś bierze auto w leasing to nie znaczy, że jest kombinatorem.
Była taka bajka Smerfy i tam był pierwszy smerf hejter o imieniu Maruda : ))) Nie idźmy tym torem : ))))