♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
- MałGorzata
- Posty: 3778
- Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
Też mam podobne odczucia: Włączenie trybu S powoduje, że Kodiaq zaczyna inaczej jeździć....
----
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
-
bubuś
- Posty: 646
- Rejestracja: 04 lut 2018, 10:28
- Lokalizacja: Polska
- Samochód: był Kodiaq Style 2,0 TDI 140kW, 4x4, DSG + dodatki
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
Od czasu gdy zacząłem ciągać przyczepę kempingową potrzebuję auta dużego, pakownego, ciężkiego (tego warunku Kodiaq do nie spełnia), 4x4, z automatyczną skrzynią biegów, MOCNEGO (też ciut cherlawy jest Kodiaq).
Czekając na swojego Kodiaqa czytałem na forum o narzekaniach na powolność reakcji motoru na pedał gazu podczas ruszania i kickdownu (podejrzewam, że chodzi o ochronę dwumasy, by nagłym dostarczeniem mocy na sprzęgło nie przyspieszyć jego zużycia).
Mimo obiekcji, co do faktycznej korzyści z urządzenia, byłem przekonany, że najprawdopodobniej Pedal Boxa nabędę .
Moje obiekcje wzbudzał fakt, że w jego opisie było napisane m.in. „Szybsza reakcja na pedał gazu i sportowa charakterystyka. (…). Po pierwsze sygnał pedału gazu jest znacznie częściej przekazywany do komputera sterującego silnikiem. Po drugie zmieniona jest charakterystyka pedału w zależności od wybranego programu.”.
Zadawałem sobie pytanie – jak ww. obietnice powinny się przekładać na język motoru i jego sterownika. Każdy zmotoryzowany, nawet średnio zorientowany w menadrach pracy silnika i sterowania nim, odpowie, że auto szybciej otrzymujące info od pedału gazu przede wszystkim powinno sprawniej/szybciej przyspieszać, aniżeli dotąd. Niektórzy może dodadzą, że i warkot pracy silnika powinien być bardziej słyszalny.
A co użytkownicy Kodiaqa, którzy zamontowali PB pisali o swoich doznaniach? Niewiele, bardzo niewiele, nikt nie stwierdził i nie zmierzył lepszego przyspieszenia, o co prosiłem w jednym z postów. Przecież taki pomiar jest bardzo prosty,w każdym smartfonie jest stoper, można zmierzyć?
Ponieważ od dawna interesuję się motoryzacją, w tym tuningiem (swego czasu, gdy jeżdżąc często długie trasy po kraju potrzebowałem szybkiego auta, to je mocno stuningowałem mechanicznie), brak konkretów odnośnie korzyści płynących z Pedal Boxa oraz jazdy odebranym Kodiaqiem przekonały mnie do dwóch tez: PB za te pieniądze (750 lub 850 zł) jest przereklamowane i w ogóle nie odpowiada moim potrzebom oraz, że Kodiaq całkiem przyzwoicie reaguje na pedał gazu (w końcu to jest SUV z kilkoma rybami pracy skrzyni DSG, a nie auto sportowe).
Najważniejszą konstatacją, jest to, że (co wiedziałem przed zamówieniem 190 konnego diesla, a po przesylabizowaniu danych technicznych, że jest za słaby, za mało ma osiołków i niutonów). Wyznaję zasadę, że minimum dla każdego auta, które ma pod pełnym obciążeniem nie być zawalidrogą, to osiołki w ilości 10% DMC auta. Skoro mój Kodiaq ma tę masę określoną na 2400 kg, to koników powinno być 240, a niutków z 450-500. Stąd czekam na upłynięcie 2 letniej gwarancji i któryś tuner zarobi.
Na ten moment bardzo ciekawą dla mnie alternatywą jest propozycja sensownej zmiany oprogramowania DSG (koszt 1000 zł https://vtech.pl/oferta/chiptuning/chip-tuning-dsg.html i na pewno da to efekt 100 razy lepszy od podobnego cenowo PB) oraz Power Box (za 900 zł https://vtech.pl/katalog/chip-tuning-Sk ... 40KW-190KM ), przy czym uzyskam tylko przyrost mocy do 220 KM i 440 niutonów. Gdybym zażyczył sobie dodatkowo indywidualne strojenie Power Boxa na hamowni, to wydatek wzrośnie o kolejne 500 zł (wzmiankowana firma to uznany tuner, kto ma wątpliwości, to może się z nimi skontaktować – mają w kraju kilka swoich oddziałów - czyli za 2500 zł (no pasowałoby jeszcze wymienić zaciski hamulcowe na sportowe 4 tłoczkowe i przewody hamulcowe na sportowe), będę miał autko tylko z jedną, a nie dwiema turbawkami, zbliżone mocą do o wiele droższego Kodiaqa RS (ponoć dolna cena w granicach 200 tys. zł).
Czekając na swojego Kodiaqa czytałem na forum o narzekaniach na powolność reakcji motoru na pedał gazu podczas ruszania i kickdownu (podejrzewam, że chodzi o ochronę dwumasy, by nagłym dostarczeniem mocy na sprzęgło nie przyspieszyć jego zużycia).
Mimo obiekcji, co do faktycznej korzyści z urządzenia, byłem przekonany, że najprawdopodobniej Pedal Boxa nabędę .
Moje obiekcje wzbudzał fakt, że w jego opisie było napisane m.in. „Szybsza reakcja na pedał gazu i sportowa charakterystyka. (…). Po pierwsze sygnał pedału gazu jest znacznie częściej przekazywany do komputera sterującego silnikiem. Po drugie zmieniona jest charakterystyka pedału w zależności od wybranego programu.”.
Zadawałem sobie pytanie – jak ww. obietnice powinny się przekładać na język motoru i jego sterownika. Każdy zmotoryzowany, nawet średnio zorientowany w menadrach pracy silnika i sterowania nim, odpowie, że auto szybciej otrzymujące info od pedału gazu przede wszystkim powinno sprawniej/szybciej przyspieszać, aniżeli dotąd. Niektórzy może dodadzą, że i warkot pracy silnika powinien być bardziej słyszalny.
A co użytkownicy Kodiaqa, którzy zamontowali PB pisali o swoich doznaniach? Niewiele, bardzo niewiele, nikt nie stwierdził i nie zmierzył lepszego przyspieszenia, o co prosiłem w jednym z postów. Przecież taki pomiar jest bardzo prosty,w każdym smartfonie jest stoper, można zmierzyć?
Ponieważ od dawna interesuję się motoryzacją, w tym tuningiem (swego czasu, gdy jeżdżąc często długie trasy po kraju potrzebowałem szybkiego auta, to je mocno stuningowałem mechanicznie), brak konkretów odnośnie korzyści płynących z Pedal Boxa oraz jazdy odebranym Kodiaqiem przekonały mnie do dwóch tez: PB za te pieniądze (750 lub 850 zł) jest przereklamowane i w ogóle nie odpowiada moim potrzebom oraz, że Kodiaq całkiem przyzwoicie reaguje na pedał gazu (w końcu to jest SUV z kilkoma rybami pracy skrzyni DSG, a nie auto sportowe).
Najważniejszą konstatacją, jest to, że (co wiedziałem przed zamówieniem 190 konnego diesla, a po przesylabizowaniu danych technicznych, że jest za słaby, za mało ma osiołków i niutonów). Wyznaję zasadę, że minimum dla każdego auta, które ma pod pełnym obciążeniem nie być zawalidrogą, to osiołki w ilości 10% DMC auta. Skoro mój Kodiaq ma tę masę określoną na 2400 kg, to koników powinno być 240, a niutków z 450-500. Stąd czekam na upłynięcie 2 letniej gwarancji i któryś tuner zarobi.
Na ten moment bardzo ciekawą dla mnie alternatywą jest propozycja sensownej zmiany oprogramowania DSG (koszt 1000 zł https://vtech.pl/oferta/chiptuning/chip-tuning-dsg.html i na pewno da to efekt 100 razy lepszy od podobnego cenowo PB) oraz Power Box (za 900 zł https://vtech.pl/katalog/chip-tuning-Sk ... 40KW-190KM ), przy czym uzyskam tylko przyrost mocy do 220 KM i 440 niutonów. Gdybym zażyczył sobie dodatkowo indywidualne strojenie Power Boxa na hamowni, to wydatek wzrośnie o kolejne 500 zł (wzmiankowana firma to uznany tuner, kto ma wątpliwości, to może się z nimi skontaktować – mają w kraju kilka swoich oddziałów - czyli za 2500 zł (no pasowałoby jeszcze wymienić zaciski hamulcowe na sportowe 4 tłoczkowe i przewody hamulcowe na sportowe), będę miał autko tylko z jedną, a nie dwiema turbawkami, zbliżone mocą do o wiele droższego Kodiaqa RS (ponoć dolna cena w granicach 200 tys. zł).
Follow your dreams
Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów! Oczekujesz pomocy, używaj poprawnej pisowni.
Popieram akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!
Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów! Oczekujesz pomocy, używaj poprawnej pisowni.
Popieram akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
Źle podejrzewaszbubuś pisze: ↑25 gru 2018, 9:56Od czasu gdy zacząłem ciągać przyczepę kempingową potrzebuję auta dużego, pakownego, ciężkiego (tego warunku Kodiaq do nie spełnia), 4x4, z automatyczną skrzynią biegów, MOCNEGO (też ciut cherlawy jest Kodiaq).
Czekając na swojego Kodiaqa czytałem na forum o narzekaniach na powolność reakcji motoru na pedał gazu podczas ruszania i kickdownu (podejrzewam, że chodzi o ochronę dwumasy, by nagłym dostarczeniem mocy na sprzęgło nie przyspieszyć jego zużycia).
Któryś raz (w innych postach) imputujesz, że twierdzimy, iż przyspieszenie auta spada - gdzie w rzeczywistości nigdzie tego nie robimy. Nie ma również potrzeby zagłębiać się w meandry pracy silnika i sterowania nim, a wystarczy tak zwany (i jakże nam bliski) "chłopski rozum". PedalBox przyspiesza reakcję silnika na polecenia wydawane pedałem gazu, ale nie zwiększa mocy (o czym piszemy na stronie i mówimy o tym każdemu klientowi). Stąd pojawia się podstawowe pytanie do Ciebie - jak zamierzasz zmierzyć szybsze przyspieszanie auta, przykładowo 0-100 czy 100-160, jeśli moc pozostanie ta sama? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że od razu pojawia się pytanie do nas - to gdzie jest zysk? Otóż przy 0-100 zysk mamy w interwale czasu pomiędzy wciskaniem pedału gazu, a ruszeniem auta z miejsca. A żadne przyspieszenie 0-100 czy 100-160 tego nie mierzy, bo mierzy się czas dopiero odkąd auto ruszy z miejsca, stąd szukanie jakichkolwiek filmików i liczenia sekund po prędkościomierzu mija się z celem, bo taka teoria upada na samym początku.Mimo obiekcji, co do faktycznej korzyści z urządzenia, byłem przekonany, że najprawdopodobniej Pedal Boxa nabędę .
Moje obiekcje wzbudzał fakt, że w jego opisie było napisane m.in. „Szybsza reakcja na pedał gazu i sportowa charakterystyka. (…). Po pierwsze sygnał pedału gazu jest znacznie częściej przekazywany do komputera sterującego silnikiem. Po drugie zmieniona jest charakterystyka pedału w zależności od wybranego programu.”.
Zadawałem sobie pytanie – jak ww. obietnice powinny się przekładać na język motoru i jego sterownika. Każdy zmotoryzowany, nawet średnio zorientowany w menadrach pracy silnika i sterowania nim, odpowie, że auto szybciej otrzymujące info od pedału gazu przede wszystkim powinno sprawniej/szybciej przyspieszać, aniżeli dotąd. Niektórzy może dodadzą, że i warkot pracy silnika powinien być bardziej słyszalny.
Twierdzisz, że dużo dumasz na różne tematy związane z motoryzacją, to zachęcam do zgłębienia tematu interakcji nas (ludzi) z samochodem (maszyną). To my wciskamy ten nieszczęsny pedał gazu w samochodzie i oczekujemy jego reakcji (np. ruszenia z miejsca). Posiadamy wewnętrzny "licznik", który nam mówi, że jeśli od naszej akcji (w postaci wciśnięcia pedału gazu) do reakcji (ruszenia auta z miejsca) mija więcej czasu niż się spodziewaliśmy, to nazywamy to szumnie "opóźnieniem". Skracając ten czas radykalnie odczuwamy, że auto chętniej przyspiesza, że auto szybciej rusza z miejsca, że auto szybciej reaguje na wciśnięcie pedału gazu podczas wyprzedzania itd. - nie ma tutaj żadnej magii, to zwykła logika i tak działamy jako ludzie
Wyżej mam nadzieję, że nakreśliłem Ci, dlaczego taki pomiar nie jest prosty i metoda "stopera" jest wręcz zabawna do proponowaniaA co użytkownicy Kodiaqa, którzy zamontowali PB pisali o swoich doznaniach? Niewiele, bardzo niewiele, nikt nie stwierdził i nie zmierzył lepszego przyspieszenia, o co prosiłem w jednym z postów. Przecież taki pomiar jest bardzo prosty,w każdym smartfonie jest stoper, można zmierzyć?
Przyznam, że trochę nam przykro z powodu Twojego podejścia. Według mojej wiedzy ani razu się z nami nie kontaktowałeś telefonicznie, tak samo ani razu nas nie odwiedziłeś, nie mówiąc już, że ani razu nie trzymałeś naszego produktu w dłoni tudzież nie prowadziłeś auta z PedalBoxem. Mimo wszystko teoretyzujesz na każdy możliwy sposób, szkoda że przeważnie negatywny. Każdy nasz doradca mówi klientowi zawsze te same słowa - o PedalBoxie można czytać, można słuchać, można oglądać godziny filmików na YouTube, można rozmawiać z nami telefonicznie godzinami - ale nic to nie da, póki się nie spróbuje we własnym samochodzie. Dlatego dajemy każdemu klientowi 14 dni na przetestowanie (i zwrotów nie mamy z tego tytułu) zaznaczając wręcz, że jeżeli zmieni zdanie nawet po 21 dniach, to również nie robimy problemów, bo naszym celem jest, aby każdy w aucie posiadał to, co go cieszy.Ponieważ od dawna interesuję się motoryzacją, w tym tuningiem (swego czasu, gdy jeżdżąc często długie trasy po kraju potrzebowałem szybkiego auta, to je mocno stuningowałem mechanicznie), brak konkretów odnośnie korzyści płynących z Pedal Boxa oraz jazdy odebranym Kodiaqiem przekonały mnie do dwóch tez: PB za te pieniądze (750 lub 850 zł) jest przereklamowane i w ogóle nie odpowiada moim potrzebom oraz, że Kodiaq całkiem przyzwoicie reaguje na pedał gazu (w końcu to jest SUV z kilkoma rybami pracy skrzyni DSG, a nie auto sportowe).
Tym samym bardzo zachęcam Cię do przetestowania PedalBoxa
Czytając to mieliśmy wrażenie, że bierzemy udział w jakiejś manipulacji, ale po kolei. Modyfikacja DSG w aucie na gwarancji to temat, który od razu trzeba zamieść pod dywan - nie rozumiem, dlaczego się tutaj pojawił. Mimo wszystko zaznaczę, że w tym przypadku modyfikacja oprogramowania DSG nie spowoduje lepszej reakcji na pedał gazu - każda firma tuningowa grająca w otwarte karty, by to potwierdziła. Ponadto zastanawia mnie (co raz poważniej), dlaczego tak dużo czasu poświęcasz na teoretyzowanie na temat PedalBoxa (znanego i dostępnego na całym świecie produktu), a nie spędzisz ani chwili na teoretyzowaniu o "power boxie" z V-TechaNajważniejszą konstatacją, jest to, że (co wiedziałem przed zamówieniem 190 konnego diesla, a po przesylabizowaniu danych technicznych, że jest za słaby, za mało ma osiołków i niutonów). Wyznaję zasadę, że minimum dla każdego auta, które ma pod pełnym obciążeniem nie być zawalidrogą, to osiołki w ilości 10% DMC auta. Skoro mój Kodiaq ma tę masę określoną na 2400 kg, to koników powinno być 240, a niutków z 450-500. Stąd czekam na upłynięcie 2 letniej gwarancji i któryś tuner zarobi.
Na ten moment bardzo ciekawą dla mnie alternatywą jest propozycja sensownej zmiany oprogramowania DSG (koszt 1000 zł https://vtech.pl/oferta/chiptuning/chip-tuning-dsg.html i na pewno da to efekt 100 razy lepszy od podobnego cenowo PB) oraz Power Box (za 900 zł https://vtech.pl/katalog/chip-tuning-Sk ... 40KW-190KM ), przy czym uzyskam tylko przyrost mocy do 220 KM i 440 niutonów. Gdybym zażyczył sobie dodatkowo indywidualne strojenie Power Boxa na hamowni, to wydatek wzrośnie o kolejne 500 zł (wzmiankowana firma to uznany tuner, kto ma wątpliwości, to może się z nimi skontaktować – mają w kraju kilka swoich oddziałów - czyli za 2500 zł (no pasowałoby jeszcze wymienić zaciski hamulcowe na sportowe 4 tłoczkowe i przewody hamulcowe na sportowe), będę miał autko tylko z jedną, a nie dwiema turbawkami, zbliżone mocą do o wiele droższego Kodiaqa RS (ponoć dolna cena w granicach 200 tys. zł).
PS. Przyrost 40Nm za 900zł uważasz za dobrą inwestycję, ale przyrost 80-90Nm za dwa razy tyle to już nieopłacalne?
Twierdzisz też, że "wzmiankowana firma to uznany tuner, kto ma wątpliwości, to może się z nimi skontaktować". Zdajemy sobie sprawę, że jak ktoś odbiera telefon w tej branży, to ma szansę na status "uznanego tunera", ale moim zdaniem to nie wystarczy. W domyśle porównujesz V-Techa do DTE Systems, to pozwolę sobie to zrobić za Ciebie. DTE Systems ma kilkuset partnerów na całym świecie (praktycznie na każdym kontynencie). W samej Polsce, jako HP Factory, mamy kilkudziesięciu partnerów w różnych miastach - i są to firmy, które faktycznie są "uznanymi tunerami", a nie sieciówką z południa polski. Te firmy nie wybrały produktów DTE Systems dlatego, że są najtańsze i najprostsze w sprzedaży (bo dobrze wiemy o tym, że łatwiej wcisnąć komuś byle co za 500zł, niż dobry produkt za 2000zł), a dlatego że uważają te produkty za najlepsze dla swoich klientów, że nie mają problemów z klientami którzy wracają co chwilę z tzw.Check Engine i wiele wiele innych.
Na koniec mała uwaga - nie gryziemy i chętnie odpowiemy na każde pytanie, ale ocenianie produktu, którego się nie dotknęło, jest po prostu mało wiarygodne, a wręcz krzywdzące. Tak samo jest z polecaniem produktów, których się nie dotknęło (choć z tym masz, niestety, mniejszy kłopot). Proszę też, abyś nie odebrał tego posta jako zachęty do kłótni/wojny, czy jakiegokolwiek ataku na Twoją osobę - nie miałem ani nie mam takiego zamiaru, bo bardzo cenię sobie rzeczową dyskusję, a jeszcze bardziej rzetelną
-
bubuś
- Posty: 646
- Rejestracja: 04 lut 2018, 10:28
- Lokalizacja: Polska
- Samochód: był Kodiaq Style 2,0 TDI 140kW, 4x4, DSG + dodatki
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
Hm, hm. Po przeczytaniu mnóstwa popełnionej przez HP Factory treści w odpowiedzi na mój post macham flagą radości.
Prócz morza słów nie na temat, nie doczytałem merytorycznego uzasadnienia, dlaczego wydanie 750 czy 850 zł ma niczym nie skutkować w efektywności pracy motoru.
Bo za niebywały sukces trudno mi uznać to, że silnik otrzymuje od pedału przyspieszenia sygnał ponoć szybszy, o nie wiadomo nawet o ile (czy o setną, czy dziesiętną część sekundy). I w zamian nic więcej. Zaiste kosmiczne osiągnięcie na miarę placebo.
Wydaje mi się, że skoro w dobie powszechnej cyfryzacji, mnóstwa rozmaitych niezwykle wyspecjalizowanych urządzeń pomiarowych niczego w skutkach działania Pedal Boxa nie można zmierzyć i zwymiarować, co by mogło przekonywać do jego nabycia, urządzenie nie jest warte żadnego zainteresowania. No poza podbudowaniem własnego ego i przekonaniem o słuszności dokonanego wydatku. Widać HP Factory dysponując własną hamownia, nie czuje się na siłach by zrealizować – dla obiektywnej promocji artykułu - i przedstawienia miarodajnego testu.
Przed minionymi świętami BN zagadnąłem jedną z filii Vtechu, co sądzą o stosowaniu Pedal Boxa, rozbawiłem pytaniem chłopaków. Podziękowali mi za poprawienie im humoru na czas świat.
Moje zainteresowanie urządzeniem zakończyło się.
Prócz morza słów nie na temat, nie doczytałem merytorycznego uzasadnienia, dlaczego wydanie 750 czy 850 zł ma niczym nie skutkować w efektywności pracy motoru.
Bo za niebywały sukces trudno mi uznać to, że silnik otrzymuje od pedału przyspieszenia sygnał ponoć szybszy, o nie wiadomo nawet o ile (czy o setną, czy dziesiętną część sekundy). I w zamian nic więcej. Zaiste kosmiczne osiągnięcie na miarę placebo.
Wydaje mi się, że skoro w dobie powszechnej cyfryzacji, mnóstwa rozmaitych niezwykle wyspecjalizowanych urządzeń pomiarowych niczego w skutkach działania Pedal Boxa nie można zmierzyć i zwymiarować, co by mogło przekonywać do jego nabycia, urządzenie nie jest warte żadnego zainteresowania. No poza podbudowaniem własnego ego i przekonaniem o słuszności dokonanego wydatku. Widać HP Factory dysponując własną hamownia, nie czuje się na siłach by zrealizować – dla obiektywnej promocji artykułu - i przedstawienia miarodajnego testu.
Przed minionymi świętami BN zagadnąłem jedną z filii Vtechu, co sądzą o stosowaniu Pedal Boxa, rozbawiłem pytaniem chłopaków. Podziękowali mi za poprawienie im humoru na czas świat.
Moje zainteresowanie urządzeniem zakończyło się.
Follow your dreams
Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów! Oczekujesz pomocy, używaj poprawnej pisowni.
Popieram akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!
Cenię swój wzrok i czas, dlatego nie czytam niechlujnie pisanych postów! Oczekujesz pomocy, używaj poprawnej pisowni.
Popieram akcję na rzecz poprawnej pisowni i ortografii w Internecie: BYKOM-STOP!
-
D10ni
- Posty: 1097
- Rejestracja: 23 wrz 2018, 11:53
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: GunMetal Sportline 2.0TDI 190KM
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
bubuś, z całym szacunkiem ja już w pierwszej części postu HPFactory widzę odpowiedzi i konkretne informacje. I to takie konkretne, które skłonią mnie do przetestowania ich sprzętu. Zaś argumenty przytoczone przez Ciebie (rozbawienie chłopaków z Vtechu) do merytorycznych nie należą.
@HPFactory patrząc chłodnym okiem, to realizujecie dokładnie poniższy scenariusz, prawda?

@HPFactory patrząc chłodnym okiem, to realizujecie dokładnie poniższy scenariusz, prawda?

Zadowolny z GunMetal Sportline 
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
Bubuś. spróbuj czegoś i nie teoretyzuj. Bo widzę, że niezły z Ciebie filozof. Mam pedal boxa od dawna. Zrobiłem 60 tys. Kodiakiem w rok i nie ma zamiaru go demontować. Kilka razy go odłączałem czy na pewno jest różnica i muszę Ci powiedzieć ku twojemu zdziwieniu, że jest. To jest dobra alternatywa w okresie gwarancji. Po niej jadę do fachowców zmienić mapę i tyle. Także weź coś zamontuj w aucie i oceniaj, a nie filozofujesz.
bubuś pisze: ↑28 gru 2018, 19:44Hm, hm. Po przeczytaniu mnóstwa popełnionej przez HP Factory treści w odpowiedzi na mój post macham flagą radości.
Prócz morza słów nie na temat, nie doczytałem merytorycznego uzasadnienia, dlaczego wydanie 750 czy 850 zł ma niczym nie skutkować w efektywności pracy motoru.
Bo za niebywały sukces trudno mi uznać to, że silnik otrzymuje od pedału przyspieszenia sygnał ponoć szybszy, o nie wiadomo nawet o ile (czy o setną, czy dziesiętną część sekundy). I w zamian nic więcej. Zaiste kosmiczne osiągnięcie na miarę placebo.
Wydaje mi się, że skoro w dobie powszechnej cyfryzacji, mnóstwa rozmaitych niezwykle wyspecjalizowanych urządzeń pomiarowych niczego w skutkach działania Pedal Boxa nie można zmierzyć i zwymiarować, co by mogło przekonywać do jego nabycia, urządzenie nie jest warte żadnego zainteresowania. No poza podbudowaniem własnego ego i przekonaniem o słuszności dokonanego wydatku. Widać HP Factory dysponując własną hamownia, nie czuje się na siłach by zrealizować – dla obiektywnej promocji artykułu - i przedstawienia miarodajnego testu.
Przed minionymi świętami BN zagadnąłem jedną z filii Vtechu, co sądzą o stosowaniu Pedal Boxa, rozbawiłem pytaniem chłopaków. Podziękowali mi za poprawienie im humoru na czas świat.
Moje zainteresowanie urządzeniem zakończyło się.
-
FIRCYK
- Posty: 67
- Rejestracja: 02 lut 2018, 14:15
- Lokalizacja: Polska
- Samochód: VV TIGUAN II HL 2.0 150HP
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
Mam pytanie czy ktoś z urzytkowników boxa albo programu został poinformowany przez TUNERA, że od lutego wszystkie modyfikacje są wykrywalne przez gwaranta, czyli w moim przypadku VW i jesli była jakaś modyfikacja to traci się gwarancje. Temat potwierdzony w VW bo pierwsi klijenci już dostali kwitki.
Ja z dziś pojechałem do znanej firmy zeby dogadać temat i tam dostałem takie info że nawet boxa wykryją!!!
Wysłane z mojego SM-T819 przy użyciu Tapatalka
Ja z dziś pojechałem do znanej firmy zeby dogadać temat i tam dostałem takie info że nawet boxa wykryją!!!
Wysłane z mojego SM-T819 przy użyciu Tapatalka
-
D10ni
- Posty: 1097
- Rejestracja: 23 wrz 2018, 11:53
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: GunMetal Sportline 2.0TDI 190KM
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
Ciekawe co piszesz, bo jestem właśnie po rozmowie z HPFactory w sprawie PedalBoxa. I według HPFactory akurat PedalBox nie zostanie wykryty. Pozwolę sobie zacytować fragment:
Uważasz że się mylą?Elektronika samochodu może (i posiada) informacje o chiptuningu, ale tradycyjnym, gdzie sterownik jest przeprogramowany. W przypadku modułu zewnętrznego (jakim jest PowerControl) sterownik myśli, że działa na parametrach seryjnych (co widać nawet na logach dynamiczych).
W kwestii PedalBox - działamy w zakresie przewidzianym przez producenta tj. sterownik nie ma świadomości, że coś jest zmienione.
Zadowolny z GunMetal Sportline 
-
JED
- Posty: 1123
- Rejestracja: 29 mar 2019, 9:10
- Lokalizacja: 3City/Swiat
- Samochód: BMW X1 + Kodiaq 2.0 TDI L&K
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
Nie znam sie, to sie wypowiem:
jesli producent jest w stanie odczytac parametry silnika, typu czas wtrysku, dawki paliwa, praca turbiny, etc., w funkcji obrotow czy predkosci, czy czegokolwiek jeszcze, to logicznym jest, ze bedzie wiedzial, ze byl np. power box zalozony.
Na temat pedalboxa, nie wypowiadam sie.
jesli producent jest w stanie odczytac parametry silnika, typu czas wtrysku, dawki paliwa, praca turbiny, etc., w funkcji obrotow czy predkosci, czy czegokolwiek jeszcze, to logicznym jest, ze bedzie wiedzial, ze byl np. power box zalozony.
Na temat pedalboxa, nie wypowiadam sie.
Najpiekniejszy Laurin & Klement w PL. 
-
Malenstwo8
- Posty: 2825
- Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
- Samochód: Kodiaq II RS :)
Re: ♦ Tuning 2.0 TDI - DTE Systems ♦
Jeżeli ktoś świadomie grzebie w ustawieniach auta na gwarancji i liczy się z konsekwencjami, to nie ma sprawy. Natomiast wszelkie kombinacje i liczenie na „pierdołowstość” gwaranta, to zwykle „januszowe” cwaniactwo. Naprawdę sądzicie, że cwany Polak przechytrzy olbrzymi koncern? Takie jest moje zdanie. Najpierw kombinowanie i cwaniaczkowanie, a potem łolaboga - no przecież mam gwarancje, zepsuło się, co za szrot?
Czy to trochę nie tak jak z kręceniem licznika? Ja w moim aucie skręcę licznik i niech frajerzyna zabiera auto/ co? kupilem auto z kręconym licznikiem? Nosz kufa, nie daruje, po sądach będę chodził
Czy to trochę nie tak jak z kręceniem licznika? Ja w moim aucie skręcę licznik i niech frajerzyna zabiera auto/ co? kupilem auto z kręconym licznikiem? Nosz kufa, nie daruje, po sądach będę chodził



