Cześć - dobrze trafiłeś.
Panowie audiofile na pewno wiedzą co i jak.
Wymiana audio i głośników fabrycznych.
- MałGorzata
- Posty: 3778
- Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
----
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Tam zaraz audiofile ;PMałGorzata pisze: ↑04 wrz 2026, 21:14Cześć - dobrze trafiłeś.
Panowie audiofile na pewno wiedzą co i jak.
Co-nieco o tym dźwięku wiemy i wymagamy też nieco więcej niż fabryka daje
Ostatnio zmieniony 06 wrz 2026, 15:52 przez itepe, łącznie zmieniany 1 raz.
Kris
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
A teraz do rzeczy.
Wymiana głośników to pierwszy krok. Owszem pomoże, ale nie rozwiąże problemu cichego grania. To jest tzw. bootstrap (sprzężenie zwrotne) w samej jednostce audio w samochodzie. Działa to jak opisywałem już wcześniej na zasadzie ciągłego, aktywnego monitorowania zniekształceń w tym harmonicznych (THD Total Harmonic Distorsion). Jeśli zdejmiesz tony niskie na minus - zagra głośniej, ponieważ ograniczenie prądowe i THD nie zadziała. Będzie głośno, ale "papierowo". Więcej basu, więcej prądu i sprzężenie zwrotne zaczyna działać. Nie ma możliwości uszkodzenia głośników (ani wzmacniacza) przez spalenie cewki czy tzw. roztrzepanie lub uderzenie korpusem cewki o magnes. Tyle teorii i zasady działania.
Jeśli wymieniasz same głośniki, jest spora szansa, że zagrają lepiej, ale dużej różnicy się nie spodziewaj. W głowie, pewnie tak to poczujesz, ale to jest AUDIO-VOODOO
Nie wiem jak grają te wskazane przez Ciebie, magnesy mają nieco większe od fabrycznych, wiec to już na plus (lepsza praca cewki w mocniejszym polu magnetycznym). Zwracam jednak uwagę, ze nadal to jest 180 mm z przodu i 135 z tyłu. O samej membranie też niewiele piszą, ale to w samochodzie nie dal audiofila ma 4-rzdne znaczenie (serio nie usłyszysz różnicy). Na pewno na plus jest to, z nie trzeba walczyć z wtyczkami, które w Skodzie mają odwrotną polaryzację (przynajmniej w nowym modelu Kodiaq'a), rozmiarami, dystansami etc. Zagradzają się też parametry impedancji i dedykowana zwrotnica oparta o kondensator foliowy. Zwracam jednak uwagę, ze wymiana wysokotonowych wcale w K II nie jest taka prosta, a finalnie i tak wróciłem po próbach do oryginału (mniej męczące tony wysokie); jest w pobliży poduszki powietrznej i demontaż do najprostszych nie należy.
Zabawa zacznie się dopiero, kiedy dołączysz wzmacniacz i subwoofer. Te z zestawu Canton mają całe 130 mm głośnika (LOL)... Mój ma 270 mm i jest aktywny, ale to inna liga subów.
Napisz, co jeszcze chciałbyś wiedzieć, postaram się odpowiedzieć.
Wymiana głośników to pierwszy krok. Owszem pomoże, ale nie rozwiąże problemu cichego grania. To jest tzw. bootstrap (sprzężenie zwrotne) w samej jednostce audio w samochodzie. Działa to jak opisywałem już wcześniej na zasadzie ciągłego, aktywnego monitorowania zniekształceń w tym harmonicznych (THD Total Harmonic Distorsion). Jeśli zdejmiesz tony niskie na minus - zagra głośniej, ponieważ ograniczenie prądowe i THD nie zadziała. Będzie głośno, ale "papierowo". Więcej basu, więcej prądu i sprzężenie zwrotne zaczyna działać. Nie ma możliwości uszkodzenia głośników (ani wzmacniacza) przez spalenie cewki czy tzw. roztrzepanie lub uderzenie korpusem cewki o magnes. Tyle teorii i zasady działania.
Jeśli wymieniasz same głośniki, jest spora szansa, że zagrają lepiej, ale dużej różnicy się nie spodziewaj. W głowie, pewnie tak to poczujesz, ale to jest AUDIO-VOODOO
Zabawa zacznie się dopiero, kiedy dołączysz wzmacniacz i subwoofer. Te z zestawu Canton mają całe 130 mm głośnika (LOL)... Mój ma 270 mm i jest aktywny, ale to inna liga subów.
Napisz, co jeszcze chciałbyś wiedzieć, postaram się odpowiedzieć.
Kris
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Dzięki za podjęcie tematu
Ogólnie myślalem o eton z tego względu że właśnie raz wtyczki są, wyjmij włóż, a dwa często są polecane właśnie do vw i bmw.
Rozważam jeszcze nie ukrywam Axton A594DSP na jakąś chwilę bez podpina do aku, a po nowym roku może dołożenie subwoofer sw11 active i wtedy wpięcie wzmacniacza pod aku za jednym strzałem z subem.
Podeślę link do zestawu eton
https://audio-system-polska.com.pl/pl/p ... 0-pnp/7391
Ogólnie można kupić coś tańszego no focal,
Albo audio system
Audio System X200EM EVO2 przód
Audio System X165EM EVO2 tył
Axone widziałem że zamontował Pan, i nie ukrywam że trochę poczytałem o nim i wydaje mi się że nawet w trybie bez zasilania z akumulatora będzie o niebo lepiej niż z etonem bez axone.
Ale różnie przeszło mi przez myśl jak by zagrały oryginalne głośniki na axonie

, ale tu się boję że się uszkodzą.
Mam do Pana jeszcze jedno pytanie, ponieważ u mnie pokazuje po nr VIN z przodu i z tyłu takie same głośniki zamontowane mianowicie 3G0 035 454. I tutaj mnie zastanawia czy te eton 150 lub audio system 165 nie będą za małe.
Tayron, arteon i podobne rozkodowalem po Vin z otomoto kilka ma z przodu 3G0 035 45, a z tyłu 3G0 035 453. Więc nie wiem czy to nie jakiś błąd dopasowania w sklepie.
Ogólnie myślalem o eton z tego względu że właśnie raz wtyczki są, wyjmij włóż, a dwa często są polecane właśnie do vw i bmw.
Rozważam jeszcze nie ukrywam Axton A594DSP na jakąś chwilę bez podpina do aku, a po nowym roku może dołożenie subwoofer sw11 active i wtedy wpięcie wzmacniacza pod aku za jednym strzałem z subem.
Podeślę link do zestawu eton
https://audio-system-polska.com.pl/pl/p ... 0-pnp/7391
Ogólnie można kupić coś tańszego no focal,
Albo audio system
Audio System X200EM EVO2 przód
Audio System X165EM EVO2 tył
Axone widziałem że zamontował Pan, i nie ukrywam że trochę poczytałem o nim i wydaje mi się że nawet w trybie bez zasilania z akumulatora będzie o niebo lepiej niż z etonem bez axone.
Ale różnie przeszło mi przez myśl jak by zagrały oryginalne głośniki na axonie
Mam do Pana jeszcze jedno pytanie, ponieważ u mnie pokazuje po nr VIN z przodu i z tyłu takie same głośniki zamontowane mianowicie 3G0 035 454. I tutaj mnie zastanawia czy te eton 150 lub audio system 165 nie będą za małe.
Tayron, arteon i podobne rozkodowalem po Vin z otomoto kilka ma z przodu 3G0 035 45, a z tyłu 3G0 035 453. Więc nie wiem czy to nie jakiś błąd dopasowania w sklepie.
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Po pierwsze – nie zwracaj się do mnie per „Pan”, ponieważ czuję się wtedy starszy, niż jestem 
Teraz merytoryka.
Tak się złożyło, że przetestowałem po drodze wszystkie kombinacje. ETON-y są drogie, a zwróć uwagę, że ani magnes, ani membrany szału nie robią. To też zwykły prasowany papier, co daje średnią sztywność, a tym samym kick-bass będzie niewyczuwalnie lepszy, o ile w ogóle, od fabrycznych. Dwa to magnesy, które na oko, ze zdjęcia, dużo większe od fabrycznych nie są, z czego wniosek, że pole magnetyczne też dużo większe nie będzie. Najważniejsze jednak jest to, że głośniki typu P'n'P mają odlewy koszy z ABS-u lub podobnego materiału, czyli najważniejsza sztywność też nie jest na najwyższym poziomie. Możliwe, że tweetery zagrają ładniej od fabrycznych, ale zwracam uwagę, że wbrew panującym opiniom fabryczne też wcale złe nie są. Może mniej wytrzymałe przy dużych mocach, jednak w ETON-ach też bym się cewki chłodzonej płynem ferromagnetycznym nie spodziewał. Materiał kopułki pominę milczeniem.
Głośniki Audio System, które pokazałem w poście, mają 200 mm z przodu i 165 mm z tyłu. One naprawdę dobrze dźwigają zarówno wzmacniacz, jak i moce. Osobiście nie usłyszałbym różnicy pomiędzy serią budżetową a najwyższą. To zabrzmi dopiero po spełnieniu określonych warunków odsłuchu, wyciszenia oraz podawanych na nie mocy. Te z linków są, jak widzisz, mniejsze.
Teraz Axton.
Przed podłączeniem i wymianą oczywiście dokonałem testów na głośnikach fabrycznych. Uwierz mi, że te same głośniki pod Axtonem zagrają zupełnie inaczej – lepiej, głośniej, dynamiczniej. Ograniczeniem będzie jedynie to, o czym sam piszesz – zasilanie. Przy użyciu z kostki dużych mocy nie wyciśniesz (cóż, fizyka), poza tym Axton w ekstremalnych warunkach włączy ograniczniki mocy (nadprądowe), co w sumie zabezpieczy te fabryczne przed uszkodzeniem.
Kolejna sprawa to kostka – nic nie musisz ingerować w instalację, wtykasz ją pomiędzy jednostkę samochodu a wtyczkę DIN. Warunek – często ten Axton jest sprzedawany w zestawie z wtyczką o numerze 33. Ona pasuje, owszem, ale od razu dostaniesz błąd czujników parkowania (komputer sprawdza impedancję głośnika, czy jest podłączony, specjalnymi impulsami prądowymi – nie mylić w tym przypadku z napięciem). Aby temu zapobiec, musisz zaopatrzyć się w kabel nr 128, wtedy błędu nie ma. Oba są przeznaczone dla grupy VAG.
Idźmy dalej – jeśli czytałeś mój (przydługi) post, to wiesz, ile pracy Cię czeka z demontażem schowka pasażera i później z wyciągnięciem jednostki audio. Nie łudź się, że włożysz rękę i podłączysz – to niemożliwe ze względu na budowę kostki DIN.
Jeśli zaś za czas jakiś natchnie Cię idea montażu subwoofera, to i tak musisz pociągnąć gruby przewód od akumulatora, tam występują naprawdę duże prądy. Więc kwestia zasilania Axtona od razu też jest do załatwienia. BTW, w mojej opinii, jeśli chcesz mieć suba, to moce na Axtonie też warto mieć maksymalne. Że to nie jest proste, też widać w moim poście. To niestety już nie voo-doo, tylko czysta fizyka. Sorry.
Najlepszym podsumowaniem, ze ten sub gra była odpowiedź mojej żony na pytanie:
- Słyszysz jak teraz subwoofer gra?
- Nie, ale czuję w siedzeniu!
Na pewno sam Axton bez suba też da sobie radę, ale super efektu też nie będzie, choć, jak mówiłem, o niebo lepiej zagra system. Zapomniałbym jeszcze jednej rzeczy – strojenie Axtona. Jeśli nie miałeś nigdy do czynienia z korektorami nie tylko EQ (graficznymi), ale i parametrycznymi, aktywnymi filtrami, timingami pomiędzy kanałami oraz ogólną wiedzą o operacjach na dźwięku, zestrojenie będzie serio trudne. Nawet jeśli ktoś Ci wgra tzw. presety. Każdy samochód ma inne warunki oraz oczywiście każdy ma inne preferencje słuchowo-dźwiękowe. Finalnie możesz być zachwycony lub rozczarowany na tym samym sprzęcie. Nie straszę, jasno wskazuję potencjalne trudności.
Głośniki i wzmacniacz są ważne, ale osobiście nie kupuję audio voo-doo. Jeśli chcesz mieć coś dobrego i budżetowego, trzeba wszystko dokładnie przemyśleć. Salony car audio będą zachwalały, co to nie należy zrobić, bez głębszego zastanowienia i serio przewagi włożonych środków versus uzyskanych efektów. Można, czemu nie, kto bogatemu zabroni
Mnie stać, ale umiem liczyć i asertywnie oceniać, życie mnie tego nauczyło. Nie namawiam, ale wskazuję elementy do przemyślenia.
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało, odpowiem zgodnie z moją wiedzą i własnymi doświadczeniami. Jestem amatorem i wszystko robię wyłącznie dla siebie, dlatego nie traktuj tego jako odpowiedź ostateczną.
Teraz merytoryka.
Tak się złożyło, że przetestowałem po drodze wszystkie kombinacje. ETON-y są drogie, a zwróć uwagę, że ani magnes, ani membrany szału nie robią. To też zwykły prasowany papier, co daje średnią sztywność, a tym samym kick-bass będzie niewyczuwalnie lepszy, o ile w ogóle, od fabrycznych. Dwa to magnesy, które na oko, ze zdjęcia, dużo większe od fabrycznych nie są, z czego wniosek, że pole magnetyczne też dużo większe nie będzie. Najważniejsze jednak jest to, że głośniki typu P'n'P mają odlewy koszy z ABS-u lub podobnego materiału, czyli najważniejsza sztywność też nie jest na najwyższym poziomie. Możliwe, że tweetery zagrają ładniej od fabrycznych, ale zwracam uwagę, że wbrew panującym opiniom fabryczne też wcale złe nie są. Może mniej wytrzymałe przy dużych mocach, jednak w ETON-ach też bym się cewki chłodzonej płynem ferromagnetycznym nie spodziewał. Materiał kopułki pominę milczeniem.
Głośniki Audio System, które pokazałem w poście, mają 200 mm z przodu i 165 mm z tyłu. One naprawdę dobrze dźwigają zarówno wzmacniacz, jak i moce. Osobiście nie usłyszałbym różnicy pomiędzy serią budżetową a najwyższą. To zabrzmi dopiero po spełnieniu określonych warunków odsłuchu, wyciszenia oraz podawanych na nie mocy. Te z linków są, jak widzisz, mniejsze.
Teraz Axton.
Przed podłączeniem i wymianą oczywiście dokonałem testów na głośnikach fabrycznych. Uwierz mi, że te same głośniki pod Axtonem zagrają zupełnie inaczej – lepiej, głośniej, dynamiczniej. Ograniczeniem będzie jedynie to, o czym sam piszesz – zasilanie. Przy użyciu z kostki dużych mocy nie wyciśniesz (cóż, fizyka), poza tym Axton w ekstremalnych warunkach włączy ograniczniki mocy (nadprądowe), co w sumie zabezpieczy te fabryczne przed uszkodzeniem.
Kolejna sprawa to kostka – nic nie musisz ingerować w instalację, wtykasz ją pomiędzy jednostkę samochodu a wtyczkę DIN. Warunek – często ten Axton jest sprzedawany w zestawie z wtyczką o numerze 33. Ona pasuje, owszem, ale od razu dostaniesz błąd czujników parkowania (komputer sprawdza impedancję głośnika, czy jest podłączony, specjalnymi impulsami prądowymi – nie mylić w tym przypadku z napięciem). Aby temu zapobiec, musisz zaopatrzyć się w kabel nr 128, wtedy błędu nie ma. Oba są przeznaczone dla grupy VAG.
Idźmy dalej – jeśli czytałeś mój (przydługi) post, to wiesz, ile pracy Cię czeka z demontażem schowka pasażera i później z wyciągnięciem jednostki audio. Nie łudź się, że włożysz rękę i podłączysz – to niemożliwe ze względu na budowę kostki DIN.
Jeśli zaś za czas jakiś natchnie Cię idea montażu subwoofera, to i tak musisz pociągnąć gruby przewód od akumulatora, tam występują naprawdę duże prądy. Więc kwestia zasilania Axtona od razu też jest do załatwienia. BTW, w mojej opinii, jeśli chcesz mieć suba, to moce na Axtonie też warto mieć maksymalne. Że to nie jest proste, też widać w moim poście. To niestety już nie voo-doo, tylko czysta fizyka. Sorry.
Najlepszym podsumowaniem, ze ten sub gra była odpowiedź mojej żony na pytanie:
- Słyszysz jak teraz subwoofer gra?
- Nie, ale czuję w siedzeniu!
Na pewno sam Axton bez suba też da sobie radę, ale super efektu też nie będzie, choć, jak mówiłem, o niebo lepiej zagra system. Zapomniałbym jeszcze jednej rzeczy – strojenie Axtona. Jeśli nie miałeś nigdy do czynienia z korektorami nie tylko EQ (graficznymi), ale i parametrycznymi, aktywnymi filtrami, timingami pomiędzy kanałami oraz ogólną wiedzą o operacjach na dźwięku, zestrojenie będzie serio trudne. Nawet jeśli ktoś Ci wgra tzw. presety. Każdy samochód ma inne warunki oraz oczywiście każdy ma inne preferencje słuchowo-dźwiękowe. Finalnie możesz być zachwycony lub rozczarowany na tym samym sprzęcie. Nie straszę, jasno wskazuję potencjalne trudności.
Głośniki i wzmacniacz są ważne, ale osobiście nie kupuję audio voo-doo. Jeśli chcesz mieć coś dobrego i budżetowego, trzeba wszystko dokładnie przemyśleć. Salony car audio będą zachwalały, co to nie należy zrobić, bez głębszego zastanowienia i serio przewagi włożonych środków versus uzyskanych efektów. Można, czemu nie, kto bogatemu zabroni
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało, odpowiem zgodnie z moją wiedzą i własnymi doświadczeniami. Jestem amatorem i wszystko robię wyłącznie dla siebie, dlatego nie traktuj tego jako odpowiedź ostateczną.
Kris



