Podłoga ma wymiary 100x100, na wysokości oparcia tylnej kanapy jest krócej o 30 cm. Wysokość do rolety 60 cm, wysokość pod podłogą, na koło zapasowe 10 cm.
Koło dojazdowe z wypełnieniem gąbką zabiera z pojemności 100 litrów. Bagażnik nad nim, bez bocznych wnęk, do rolety, przy fotelach max odchylonych i odsuniętych do tyłu ma 510 litrów. Po bokach, strzelam, będzie pewnie dodatkowe 40 litrów. Czyli auto pięcioosobowe, z dojazdówką, ma kufer 550 litrów. Żadna to rewelacja. Jak niemal każdy samochód w tej klasie, a często sporo mniej niż zwykłe kombi. Choćby Octavia.
Razem z przestrzenią po kole daje to 650 litrów. I to by się zgadzało, bo takie dane podają również na stronie autocentrum, gdzie zawsze sprawdzam samochody. Piszą tam również, że fotele przesunięte do przodu, to dodatkowe 70 l., mi wyszło 120 l. W sumie zatem max, do rolety, bez koła dojazdowego i subwoofera, daje nam 770 litrów. Na grubszy wyjazd pozostaje wywalić zapas
A przy okazji, nie wiem czy siatka oddzielająca bagażnik od dachu do podłogi jest we wszystkich Kodiaq w standardzie, ale polecam gorąco. Brakowało mi tego w innych samochodach, jak się jechało załadowanym pod sufit. W niektórych Volvo jest nawet metalowa krata odchylana spod sufitu i zabezpieczająca ładunek. Przy ostrym hamowaniu, a tym bardziej kolizji, niezwykle ważne.
[Aktualizacja]
Zmierzyłem jeszcze przestrzeń nad roletą. Tu kształty mniej regularne. Wychodzi mi około 210 l z kanapą odsunięta.
Przesunięcie kanapy na max do przodu, o 20 cm, daje do rolety 120 l.




