Żałuję zakupu Kodiaqa

Wszelkie dyskusje związane z zakupieniem Kodiaqa
Malenstwo8
Posty: 2825
Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
Samochód: Kodiaq II RS :)

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: Malenstwo8 »

RobKos pisze:
20 mar 2021, 14:14
Miałem zmieniać po liftingu na nowy ale zmieniłem zdanie. Lifting taki se plus mam mniejsze zapotrzebowanie rodzinne na duży samochód, więc wybór padł na X4, tym bardziej, że obecnie Skoda za ponad 200k to już chyba przesada:)
Słuszna decyzja. Zmieniać Kodiaqa na Kodiaqa to trochę bez sensu, zwłaszcza za taką kasę. Nie oszukujmy się, jeżeli mam dać 200 koła za auto, to na pewno nie za Skodę. Nawet jakby dołożyć jeszcze 15-20 tys, to już bym szedł w markę premium. Skoda jaka by nie była fajna, to czuć w niej budżet. Materiałami, spasowaniem daleko jej do xc60, X3, GLC itd. Te auta to inny świat i czuć to zawsze i wszędzie. X4 ma mój znajomy i to jest fajne auto, pod warunkiem, że nie musisz mieć bagażnika jak stodoła i nie wozisz z tyłu dwóch synów po 190 cm każdy 🙂



AUTO-PAK


REKLAMA:

AUTO-PAK
Kalinski


REKLAMA:

Kalinski

lycone
Posty: 124
Rejestracja: 09 lip 2019, 15:36
Samochód: Superb L&K 2.0 TDI 190KM 4x4

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: lycone »

stingerA6 pisze:Tak tak. Dałem to jako alternatywę - ale trochę naciąganą.
Dalej jednak podtrzymuje, że zakup Kodiaqa za 200+ to nieporozumienie i wolałbym taką demówkę.
Moje X5 wyszło w konfiguracji ponad 370.....ale cena zakupu to co innego (choć takiego Kodiaqa cenowo nie da się skonfigurować).
Ile wyszło to X5?

Malenstwo8
Posty: 2825
Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
Samochód: Kodiaq II RS :)

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: Malenstwo8 »

lycone pisze:
20 mar 2021, 15:26
stingerA6 pisze:Tak tak. Dałem to jako alternatywę - ale trochę naciąganą.
Dalej jednak podtrzymuje, że zakup Kodiaqa za 200+ to nieporozumienie i wolałbym taką demówkę.
Moje X5 wyszło w konfiguracji ponad 370.....ale cena zakupu to co innego (choć takiego Kodiaqa cenowo nie da się skonfigurować).
Ile wyszło to X5?
Możesz liczyć na 18% rabatu do produkcji,
jak pogadasz ze Stingerem, choć Stinger pewnie załatwił sobie 45% 😂
Ale żeby nie być gołosłownym, ja dostałem 18 oczek od Stingera na auto do produkcji, ale podłączam się pod pytanie 🙂

Awatar użytkownika
stingerA6
Posty: 2047
Rejestracja: 21 maja 2018, 21:19
Lokalizacja: Lubuskie
Samochód: Bardzo Mocarny Wagon - prawie Kodiaq

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: stingerA6 »

Niestety nie ma aut z wyprzedaży rocznika dlatego "tylko" 18%.
Dotknęło to też mnie, dlatego nie udało się przekroczyć 3 z przodu rabatu.
"Forum to nie agencja towarzyska.....wszystkim nie dogodzimy"
"Niektórzy pędzą na złamanie karku, aż ciężko ich nieraz wyprzedzić."

Malenstwo8
Posty: 2825
Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
Samochód: Kodiaq II RS :)

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: Malenstwo8 »

WuWu pisze:
19 mar 2021, 20:42
A ja się zastanawiam po co Wam te wszystkie dodatki których nie było przez x lat i wszyscy jakos jeździli. Może czasem nie opłaca się pierdylion dodatków które mało się przydają jak się jeździ wokół komina i kupuje się auto za max 120tys i zmienia się jak się znudzi. No może teraz trochę drożej......Wiem bo mam Kodiaqa ambiton i Superba jak na tamte czasy full wypas np z grzanymi wszystkimi fotelami których raz na jakiś czas używam jednego itp Skóra np że względów praktycznych się przydaje, poduchy wszędzie też tak na wszelki wypadek ale wszelkie asystenty czy firmowa nawigacja to zbędny wydatek wg mnie oczywiście i jeszcze zabawa z aktualizacjami
Mało kto kupuje nową, wypasioną, drogą furę, żeby koło komina krążyć
Świat poszedł do przodu. Masz telefon? Masz, masz telewizor led? Masz. Przecież mogłeś zostać z telefonem na tarczę i Rubinem 😉
Systemy bezpieczeństwa robią robotę, a i masaż nie zawadzi, jak ciśniesz trasy po 1000 km. O ledach aktywnych nawet nie wspomnę, bo to bezpieczeństwo Twoje i innych. Napęd awd, raczej nie przeszkadza, a pomaga. Grzana szyba, wygoda i bezpieczeństwo, miło potrzymać w mróz ciepła kierownicę i podgrzać tyłek, miło również rano wsiąść do ciepłego auta, lub wracając zmarzniętym ze stoku. Nie zaszkodzi posłuchać dobrego audio. Klima, wentylacja też sprawi, że nie wejdziesz spocony do klienta. Kamera, czyjniki pomogą nie obić fury, co wpłynie dobrze na stan Twojego układu krążenia oraz nerwowego. Pilot assist pomoże przy trudnych warunkach i odciąży umysł, zobaczy więcej niż Ty i wspomoże Cię. To nieocenione kiedy wracasz zmęczony w deszczu w nocy 400 km.
No ale może te argumenty nie są zasadne. Nie wiem. Ja po prostu z korzystam z tych udogodnień i lepiej mi niż w „maluchu”
Ostatnio zmieniony 20 mar 2021, 16:03 przez Malenstwo8, łącznie zmieniany 4 razy.

Malenstwo8
Posty: 2825
Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
Samochód: Kodiaq II RS :)

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: Malenstwo8 »

stingerA6 pisze:
20 mar 2021, 15:54
Niestety nie ma aut z wyprzedaży rocznika dlatego "tylko" 18%.
Dotknęło to też mnie, dlatego nie udało się przekroczyć 3 z przodu rabatu.
Czyli nic się nie zmieniło 🙂

WuWu
Posty: 597
Rejestracja: 10 cze 2017, 23:18
Samochód: Kodiaq 1,4

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: WuWu »

Malenstwo8 pisze:
20 mar 2021, 15:57
WuWu pisze:
19 mar 2021, 20:42
A ja się zastanawiam po co Wam te wszystkie dodatki których nie było przez x lat i wszyscy jakos jeździli. Może czasem nie opłaca się pierdylion dodatków które mało się przydają jak się jeździ wokół komina i kupuje się auto za max 120tys i zmienia się jak się znudzi. No może teraz trochę drożej......Wiem bo mam Kodiaqa ambiton i Superba jak na tamte czasy full wypas np z grzanymi wszystkimi fotelami których raz na jakiś czas używam jednego itp Skóra np że względów praktycznych się przydaje, poduchy wszędzie też tak na wszelki wypadek ale wszelkie asystenty czy firmowa nawigacja to zbędny wydatek wg mnie oczywiście i jeszcze zabawa z aktualizacjami
Mało kto kupuje nową, wypasioną, drogą furę, żeby koło komina krążyć
Świat poszedł do przodu. Masz telefon? Masz, masz telewizor led? Masz. Przecież mogłeś zostać z telefonem na tarczę i Rubinem 😉
Systemy bezpieczeństwa robią robotę, a i masaż nie zawadzi, jak ciśniesz trasy po 1000 km. O ledach aktywnych nawet nie wspomnę, bo to bezpieczeństwo Twoje i innych. Napęd awd, raczej nie przeszkadza, a pomaga. Grzana szyba, wygoda i bezpieczeństwo, miło potrzymać w mróz ciepła kierownicę i podgrzać tyłek, miło również rano wsiąść do ciepłego auta, lub wracając zmarzniętym ze stoku. Nie zaszkodzi posłuchać dobrego audio. Klima, wentylacja też sprawi, że nie wejdziesz spocony do klienta. Kamera, czyjniki pomogą nie obić fury, co wpłynie dobrze na stan Twojego układu krążenia oraz nerwowego. Pilot assist pomoże przy trudnych warunkach i odciąży umysł, zobaczy więcej niż Ty i wspomoże Cię. To nieocenione kiedy wracasz zmęczony w deszczu w nocy 400 km.
No ale może te argumenty nie są zasadne. Nie wiem. Ja po prostu z korzystam z tych udogodnień i lepiej mi niż w „maluchu”
Sęk w tym że jakieś 70% z tego co mówisz mam i auto kosztowało tyle co mówię. Faktem już nie jeżdżę tyle co kiedyś Teraz średnio 12tys rocznie. Wtedy połowa rzeczy się nie przydaje Mam kamere cofanie, nie mam 360bo mam wyczucie auta. Mam klimę i skórę a nie mam grzania i wentylacji bo nie wpływa dobrze na moje zdrowie, szyberdach zbędna rzecz i tak często byłby przykryty boxem. Hak oczywiście ale asystent cofania? Jak umie cofać zbędna rzecz tak jak i parkowania. W superbie nigdy nie użyłem mimo iz jest jedno, drugie i trzecie. Taki kupiłem bo taki był i dlatego świadomie nie wybrałem w Kodiaq. Tak jak i nawigacja zawsze nieaktualna w stosunku do Google maps. Może wygodniejsza ale na co dzień nie używam. Jedynie co mogłem dokupić to ta szyba. Może parę razy do roku się przyda tylko na wyjazdach w mrozne dni. Jak bierzesz w leasing i oddajesz to tak naprawdę nie kupujesz auta. A ja kupuje i ewentualnie kiedyś sprzedaje lub zostaje w rodzinie Dlatego obecnie jest fabia, octavia, yeti, superb i kodiaq :).

Malenstwo8
Posty: 2825
Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
Samochód: Kodiaq II RS :)

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: Malenstwo8 »

WuWu pisze:
20 mar 2021, 18:55
Malenstwo8 pisze:
20 mar 2021, 15:57
WuWu pisze:
19 mar 2021, 20:42
A ja się zastanawiam po co Wam te wszystkie dodatki których nie było przez x lat i wszyscy jakos jeździli. Może czasem nie opłaca się pierdylion dodatków które mało się przydają jak się jeździ wokół komina i kupuje się auto za max 120tys i zmienia się jak się znudzi. No może teraz trochę drożej......Wiem bo mam Kodiaqa ambiton i Superba jak na tamte czasy full wypas np z grzanymi wszystkimi fotelami których raz na jakiś czas używam jednego itp Skóra np że względów praktycznych się przydaje, poduchy wszędzie też tak na wszelki wypadek ale wszelkie asystenty czy firmowa nawigacja to zbędny wydatek wg mnie oczywiście i jeszcze zabawa z aktualizacjami
Mało kto kupuje nową, wypasioną, drogą furę, żeby koło komina krążyć
Świat poszedł do przodu. Masz telefon? Masz, masz telewizor led? Masz. Przecież mogłeś zostać z telefonem na tarczę i Rubinem 😉
Systemy bezpieczeństwa robią robotę, a i masaż nie zawadzi, jak ciśniesz trasy po 1000 km. O ledach aktywnych nawet nie wspomnę, bo to bezpieczeństwo Twoje i innych. Napęd awd, raczej nie przeszkadza, a pomaga. Grzana szyba, wygoda i bezpieczeństwo, miło potrzymać w mróz ciepła kierownicę i podgrzać tyłek, miło również rano wsiąść do ciepłego auta, lub wracając zmarzniętym ze stoku. Nie zaszkodzi posłuchać dobrego audio. Klima, wentylacja też sprawi, że nie wejdziesz spocony do klienta. Kamera, czyjniki pomogą nie obić fury, co wpłynie dobrze na stan Twojego układu krążenia oraz nerwowego. Pilot assist pomoże przy trudnych warunkach i odciąży umysł, zobaczy więcej niż Ty i wspomoże Cię. To nieocenione kiedy wracasz zmęczony w deszczu w nocy 400 km.
No ale może te argumenty nie są zasadne. Nie wiem. Ja po prostu z korzystam z tych udogodnień i lepiej mi niż w „maluchu”
Sęk w tym że jakieś 70% z tego co mówisz mam i auto kosztowało tyle co mówię. Faktem już nie jeżdżę tyle co kiedyś Teraz średnio 12tys rocznie. Wtedy połowa rzeczy się nie przydaje Mam kamere cofanie, nie mam 360bo mam wyczucie auta. Mam klimę i skórę a nie mam grzania i wentylacji bo nie wpływa dobrze na moje zdrowie, szyberdach zbędna rzecz i tak często byłby przykryty boxem. Hak oczywiście ale asystent cofania? Jak umie cofać zbędna rzecz tak jak i parkowania. W superbie nigdy nie użyłem mimo iz jest jedno, drugie i trzecie. Taki kupiłem bo taki był i dlatego świadomie nie wybrałem w Kodiaq. Tak jak i nawigacja zawsze nieaktualna w stosunku do Google maps. Może wygodniejsza ale na co dzień nie używam. Jedynie co mogłem dokupić to ta szyba. Może parę razy do roku się przyda tylko na wyjazdach w mrozne dni. Jak bierzesz w leasing i oddajesz to tak naprawdę nie kupujesz auta. A ja kupuje i ewentualnie kiedyś sprzedaje lub zostaje w rodzinie Dlatego obecnie jest fabia, octavia, yeti, superb i kodiaq :).
Dlatego przebieg ma kluczowe znaczenie. Każdy patrzy pod siebie. Zwróć uwagę, że w zasadzie nie skrytykowałeś rzeczy, które wymieniłem wyżej, tak jak ja nie wymieniłem rzeczy o których Ty wspomniałeś 🙂
Ty robiąc 12 kkm rocznie nie wykorzystasz tego być może. Ja robiąc 40 kkm jak najbardziej 🙂
Morał taki, że nie można stwierdzić - po co Wam to, nie zbając potrzeb i stylu jazdy osób, które to zamówiły.
To tak, jak ja bym stwierdził - po co Ci wygodne łóżko. Przecież ja śpię na materacu na podłodze 😉

WuWu
Posty: 597
Rejestracja: 10 cze 2017, 23:18
Samochód: Kodiaq 1,4

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: WuWu »

Malenstwo8 pisze:
20 mar 2021, 19:06
WuWu pisze:
20 mar 2021, 18:55
Malenstwo8 pisze:
20 mar 2021, 15:57

Mało kto kupuje nową, wypasioną, drogą furę, żeby koło komina krążyć
Świat poszedł do przodu. Masz telefon? Masz, masz telewizor led? Masz. Przecież mogłeś zostać z telefonem na tarczę i Rubinem 😉
Systemy bezpieczeństwa robią robotę, a i masaż nie zawadzi, jak ciśniesz trasy po 1000 km. O ledach aktywnych nawet nie wspomnę, bo to bezpieczeństwo Twoje i innych. Napęd awd, raczej nie przeszkadza, a pomaga. Grzana szyba, wygoda i bezpieczeństwo, miło potrzymać w mróz ciepła kierownicę i podgrzać tyłek, miło również rano wsiąść do ciepłego auta, lub wracając zmarzniętym ze stoku. Nie zaszkodzi posłuchać dobrego audio. Klima, wentylacja też sprawi, że nie wejdziesz spocony do klienta. Kamera, czyjniki pomogą nie obić fury, co wpłynie dobrze na stan Twojego układu krążenia oraz nerwowego. Pilot assist pomoże przy trudnych warunkach i odciąży umysł, zobaczy więcej niż Ty i wspomoże Cię. To nieocenione kiedy wracasz zmęczony w deszczu w nocy 400 km.
No ale może te argumenty nie są zasadne. Nie wiem. Ja po prostu z korzystam z tych udogodnień i lepiej mi niż w „maluchu”
Sęk w tym że jakieś 70% z tego co mówisz mam i auto kosztowało tyle co mówię. Faktem już nie jeżdżę tyle co kiedyś Teraz średnio 12tys rocznie. Wtedy połowa rzeczy się nie przydaje Mam kamere cofanie, nie mam 360bo mam wyczucie auta. Mam klimę i skórę a nie mam grzania i wentylacji bo nie wpływa dobrze na moje zdrowie, szyberdach zbędna rzecz i tak często byłby przykryty boxem. Hak oczywiście ale asystent cofania? Jak umie cofać zbędna rzecz tak jak i parkowania. W superbie nigdy nie użyłem mimo iz jest jedno, drugie i trzecie. Taki kupiłem bo taki był i dlatego świadomie nie wybrałem w Kodiaq. Tak jak i nawigacja zawsze nieaktualna w stosunku do Google maps. Może wygodniejsza ale na co dzień nie używam. Jedynie co mogłem dokupić to ta szyba. Może parę razy do roku się przyda tylko na wyjazdach w mrozne dni. Jak bierzesz w leasing i oddajesz to tak naprawdę nie kupujesz auta. A ja kupuje i ewentualnie kiedyś sprzedaje lub zostaje w rodzinie Dlatego obecnie jest fabia, octavia, yeti, superb i kodiaq :).
Dlatego przebieg ma kluczowe znaczenie. Każdy patrzy pod siebie. Zwróć uwagę, że w zasadzie nie skrytykowałeś rzeczy, które wymieniłem wyżej, tak jak ja nie wymieniłem rzeczy o których Ty wspomniałeś 🙂
Ty robiąc 12 kkm rocznie nie wykorzystasz tego być może. Ja robiąc 40 kkm jak najbardziej 🙂
Morał taki, że nie można stwierdzić - po co Wam to, nie zbając potrzeb i stylu jazdy osób, które to zamówiły.
To tak, jak ja bym stwierdził - po co Ci wygodne łóżko. Przecież ja śpię na materacu na podłodze 😉
Jesli wygodne łóżko z materacem jest za drogie to kupię sam wygodny materac do swojego lozka, ponieważ wolę wstawać z wysokiego łóżka niż z materaca ale już np nie potrzebuje wentylowanego lub grzanego materaca 😁 Po prostu wg mnie lepiej się zastanowić co faktycznie będziemy używać niż zastanawiać się jak to sfinansować.

Malenstwo8
Posty: 2825
Rejestracja: 05 paź 2017, 8:18
Samochód: Kodiaq II RS :)

Re: Żałuję zakupu Kodiaqa

Post autor: Malenstwo8 »

WuWu pisze:
20 mar 2021, 20:12
Malenstwo8 pisze:
20 mar 2021, 19:06
WuWu pisze:
20 mar 2021, 18:55


Sęk w tym że jakieś 70% z tego co mówisz mam i auto kosztowało tyle co mówię. Faktem już nie jeżdżę tyle co kiedyś Teraz średnio 12tys rocznie. Wtedy połowa rzeczy się nie przydaje Mam kamere cofanie, nie mam 360bo mam wyczucie auta. Mam klimę i skórę a nie mam grzania i wentylacji bo nie wpływa dobrze na moje zdrowie, szyberdach zbędna rzecz i tak często byłby przykryty boxem. Hak oczywiście ale asystent cofania? Jak umie cofać zbędna rzecz tak jak i parkowania. W superbie nigdy nie użyłem mimo iz jest jedno, drugie i trzecie. Taki kupiłem bo taki był i dlatego świadomie nie wybrałem w Kodiaq. Tak jak i nawigacja zawsze nieaktualna w stosunku do Google maps. Może wygodniejsza ale na co dzień nie używam. Jedynie co mogłem dokupić to ta szyba. Może parę razy do roku się przyda tylko na wyjazdach w mrozne dni. Jak bierzesz w leasing i oddajesz to tak naprawdę nie kupujesz auta. A ja kupuje i ewentualnie kiedyś sprzedaje lub zostaje w rodzinie Dlatego obecnie jest fabia, octavia, yeti, superb i kodiaq :).
Dlatego przebieg ma kluczowe znaczenie. Każdy patrzy pod siebie. Zwróć uwagę, że w zasadzie nie skrytykowałeś rzeczy, które wymieniłem wyżej, tak jak ja nie wymieniłem rzeczy o których Ty wspomniałeś 🙂
Ty robiąc 12 kkm rocznie nie wykorzystasz tego być może. Ja robiąc 40 kkm jak najbardziej 🙂
Morał taki, że nie można stwierdzić - po co Wam to, nie zbając potrzeb i stylu jazdy osób, które to zamówiły.
To tak, jak ja bym stwierdził - po co Ci wygodne łóżko. Przecież ja śpię na materacu na podłodze 😉
Jesli wygodne łóżko z materacem jest za drogie to kupię sam wygodny materac do swojego lozka, ponieważ wolę wstawać z wysokiego łóżka niż z materaca ale już np nie potrzebuje wentylowanego lub grzanego materaca 😁 Po prostu wg mnie lepiej się zastanowić co faktycznie będziemy używać niż zastanawiać się jak to sfinansować.
No ale przecież o tym cały czas mówimy :)
Każdy konfiguruje pod siebie. Każdy ma inne potrzeby i inny gust. To, że Ty nosisz zielone spodnie, nie oznacza, że wszyscy będziemy je nosić :)
Tak więc, to, że ktoś ma masaże i zapłacił ze nie 10 tys, nie oznacza, że nie będzie z nich korzystał :)

ODPOWIEDZ