...napisał człowiek, który jeździ samochodem wysyłającycm swoją pozycję i inne dane do koncernu Volkswagen A.G.
Szczerze? Nie sądzę, że google maps wysyła historię. Da się to zresztą łatwo sprawdzić (dane mogą być szyfrowane, ale nawet wtedy można zobaczyć ich rozmiar). Obstawiam, że wyśle tylko request (i to nieszyforwany) typu "poproszę mapę taki a taki obszar" i tyle. Jestem programistą i mogę to sprawdzić, ale szczerze? Nie chce mi się. Nie mam tak głęboko posuniętej paranoi, aby wierzyć, że "google mnie śledzi i dzięki temu opłaci mu się dać mi za free navi wartą milijony monet". Sorry, ale brzmisz absurdalnie, kolego
Google daje swoją świetną navi za darmo, podobnie jak mnóstwo innych usług i oprogramowania, bo chce wiązać użytkownika ze swoim ekosystemem. Dzięki korzystaniu z bezpłatnych usług, część użytkowników skorzysta z płatnych (np. google music), albo po prostu kupi telefon z Androidem, zamiast ajfona (np. ja tak zrobiłem - aby mieć google maps właśnie), skorzysta z ich wyszukiwarki i dzięki temu zobaczy ich (płatne) reklamy i (płatne) pozycjonowanie wyników itd. Sposobów na monetyzację takich przyzwyczajonych dekosystemu użytkowników jest wiele i niekoniecznie jest to handel naszą prywatnością.
Ostatni akapit: jak wspomiałem na początku, tej prywatności i tak już dawno nie mamy. Płacisz kartą, czy gotówką? Ile koncernów ma jej numer? Telefon tylko stacjonarny, na kablu, tak? Czy jednak komórkowy, bo wiesz, one zgłaszają swoją pozycję non-stop operatorowi. Itd. Polecam przejść na tym do porządku dziennego, bo nie mamy co z tym zrobić.




