w sumie sobie myślę, że dobrze że nie wziąłem Cantona bo może lepiej jest samemu jakieś audio zmodyfikować
no radio zostanie fabryczne, ale głośniki zawsze można zmienić pewnie wszystko się wyjaśni jak głośno jest w aucie przy 140-150
Zawsze można samemu audio dobrać do swoich preferencji. Kiedyś tak robiłem, ale dawno. Teraz jestem zwolennikiem gotowych zestawów zwłaszcza lepszych. Zaleta taka, że ktoś to stroił i brał pod uwagę akustykę wnętrza, kubaturę itd. Z reguły w lepszych zestawach robią to ludzie szkoleni i znający się na akustyce. Szczerze mówiąc nie sądzę, żeby jacyś garażowycy (bez obrazy) mieli większą wiedzę i doświadczenie niż ludzie z Levinsona, B&W, Burmestera czy nawet Cantona. To firmy z potężnym doświadczeniem i wiedzą.Misiu___ pisze: ↑08 lis 2018, 8:06o Malenstwo8niedźwiadek ze Zgierza
też będę miał smolucha 150 KM
pewnie za jakieś 2 tygodnie hehehe
w sumie sobie myślę, że dobrze że nie wziąłem Cantona bo może lepiej jest samemu jakieś audio zmodyfikować
no radio zostanie fabryczne, ale głośniki zawsze można zmienić pewnie wszystko się wyjaśni jak głośno jest w aucie przy 140-150
Wymieniając nazwy uwierzyłeś chyba w ich magię, jeśli chodzi o auta (w gamingowym laptopie mam głośniki, egualizer i coś tam jeszcze Bang & Olufsen i jakoś poza nazwą, 4. liter nie urywa).Malenstwo8 pisze: ↑08 lis 2018, 8:24Zawsze można samemu audio dobrać do swoich preferencji. Kiedyś tak robiłem, ale dawno. Teraz jestem zwolennikiem gotowych zestawów zwłaszcza lepszych. Zaleta taka, że ktoś to stroił i brał pod uwagę akustykę wnętrza, kubaturę itd. Z reguły w lepszych zestawach robią to ludzie szkoleni i znający się na akustyce. Szczerze mówiąc nie sądzę, żeby jacyś garażowycy (bez obrazy) mieli większą wiedzę i doświadczenie niż ludzie z Levinsona, B&W, Burmestera czy nawet Cantona. To firmy z potężnym doświadczeniem i wiedzą.Misiu___ pisze: ↑08 lis 2018, 8:06o Malenstwo8niedźwiadek ze Zgierza
też będę miał smolucha 150 KM
pewnie za jakieś 2 tygodnie hehehe
w sumie sobie myślę, że dobrze że nie wziąłem Cantona bo może lepiej jest samemu jakieś audio zmodyfikować
no radio zostanie fabryczne, ale głośniki zawsze można zmienić pewnie wszystko się wyjaśni jak głośno jest w aucie przy 140-150
Na marginesie - ostatnio świetne wrażenie zrobił na mnie Meridian w Rangę Roverze znajomego, 23 głośniki i prawie 2000W. Kosmos. No ale za coś się płaci ponad 7 stów za auto![]()
O, to nawet nie wiedziałembubuś pisze: ↑08 lis 2018, 9:33Wymieniając nazwy uwierzyłeś chyba w ich magię, jeśli chodzi o auta (w gamingowym laptopie mam głośniki, egualizer i coś tam jeszcze Bang & Olufsen i jakoś poza nazwą, 4. liter nie urywa).Malenstwo8 pisze: ↑08 lis 2018, 8:24Zawsze można samemu audio dobrać do swoich preferencji. Kiedyś tak robiłem, ale dawno. Teraz jestem zwolennikiem gotowych zestawów zwłaszcza lepszych. Zaleta taka, że ktoś to stroił i brał pod uwagę akustykę wnętrza, kubaturę itd. Z reguły w lepszych zestawach robią to ludzie szkoleni i znający się na akustyce. Szczerze mówiąc nie sądzę, żeby jacyś garażowycy (bez obrazy) mieli większą wiedzę i doświadczenie niż ludzie z Levinsona, B&W, Burmestera czy nawet Cantona. To firmy z potężnym doświadczeniem i wiedzą.Misiu___ pisze: ↑08 lis 2018, 8:06o Malenstwo8niedźwiadek ze Zgierza
też będę miał smolucha 150 KM
pewnie za jakieś 2 tygodnie hehehe
w sumie sobie myślę, że dobrze że nie wziąłem Cantona bo może lepiej jest samemu jakieś audio zmodyfikować
no radio zostanie fabryczne, ale głośniki zawsze można zmienić pewnie wszystko się wyjaśni jak głośno jest w aucie przy 140-150
Na marginesie - ostatnio świetne wrażenie zrobił na mnie Meridian w Rangę Roverze znajomego, 23 głośniki i prawie 2000W. Kosmos. No ale za coś się płaci ponad 7 stów za auto![]()
Owszem, sygnowane ich marką audio w autach, jest trochę lepsze od nagłośnienia oferowanego przez producenta auta. To tylko tyle i aż tyle, jednak za niemałą kasę.
Profesjonalne firmy oferujące wykonanie w aucie nagłośnienia na poziomie audiofilskim, zrobią to znacznie lepiej. Fakt, że będzie to kosztowało. Nagłośnienie hiper/super może kosztować nawet równowartość auta, ale będziesz miał w kabinie salę koncertową. Pozostaje kwestia ilości banknotów NBP, jakie jesteś w stanie przeznaczyć na tę zabawę.
Zamontują wzmacniacz, equalizer, czy też kilka wzmacniaczy, głośniki, akumulatory, poprowadzą nowe okablowanie z żyłami grubości palca (bo fabryczne cieniutkie kable do głośników nadają się do krzesania iskier i robienia oporu w instalacji, a nie podawania dziesiątek, czy setek amperów). Wszystko poprzedzi wykonanie wygłuszenia kabiny specjalnymi matami (sufitu, podłogi, drzwi, grodzi czołowej). A na koniec używając oprogramowania komputerowego i mikrofonów wysterują częstotliwości i pasma na poszczególne głośniki i dla określonego miejsca (kierowcy, pasażera).
Wiem, że tak robią, bo sam swego czasu korzystałem z takiej usługi w jednym z poprzednich aut (w zakresie akceptowalnym przez mój portfel) i chciało się nutek słuchać, to była poezja. Tą firmą był BASSER w Konstantynowie Łódzkim http://caraudio.basser.pl/content/1-oferta/ , czyli na rzut beretem od Twoich terenów łowieckich.
Hi Fi, jakość świetna do usłyszenia na odpowiednim sprzęcie. Ciekaw jestem czy sprzęt Cantona w Kodiaqu wychwyci różnicę. Co do biblioteki. Jakość Master jest ograniczona, jakość hi-fi chyba już nie. Muszę w wolnej chwili sprawdzić. W Tidal sam układ menu jest dla mnie lepszy jak w spotify. Minus na android auto to taki, że nie można dodawać jak w spotify do ulubionych.Malenstwo8 pisze: ↑07 lis 2018, 21:42Tidal hi fi świetna jakość. Minusy jak dla mnie dwa. Pierwszy - mały repertuar, choć artystów przybywa, dwa strasznie pamięciożerna aplikacja. Szybko rozrasta się do niebotycznych rozmiarów. Od 4 lat jestem wierny Spotyfi premium, choć nie wszystkie nagrania są w najwyższej jakości. To fakt. Choć na Spotyfi też zdarza się brak artystów. Np Edytę Geppert ciężko znaleźć, tzn jest dosłownie kilka utworów.
Wierzę , wierzębubuś pisze: ↑08 lis 2018, 13:30&Maleństwo8
Fajnie to opisałeś, ale w większości kierowałeś się:
-mitami, ,
-doświadczeniem wyniesionym z ulicy, gdy przejeżdżało obok RADIO NA KÓŁKACH, w wykonaniu wiejskiego głupka. Takie wykonania audio najczęściej spotykamy na ulicy,
-opisami zawodów w nagłośnieniu. Zawody takie są rozgrywane w różnych kategoriach (m.in. na najlepsze nagłośnienie i brzmienie – i to oceniają profesjonaliści odsłuchując specjalne wzorcowe nagrania. Także jest konkurencja na potęgę dźwięku i to jest harkorowe (np. podłogę w autku wylewają betonem, by nie drżało, głośniki są jak trąby jerychońskie, a piecyki czyli wzmacniacze, jak piec od CO, i wówczas nie ma zmiłuj. Do kabiny wkładają urządzenie do pomiaru decybelów i hajda ogień idzie.
Uwierz mi proszę, że to co robią profesjonaliści od nagłośnienia w autach, to kosmos w najlepszym wydaniu.
Złożą wszystko tak, jak fabryka, a często jeszcze lepiej spasują, poprawiając fabryczne usterki. Nic nie trzeszczy ani skrzypi, bo roboty realizują starannie i czysto przez kilka dni. W autku idealna cisza (a gdy wygłuszonymi drzwiami trzaśniesz usłyszysz tylko przyjemne mlaśnięcie, gdy włączysz muzę, to miodzik płynie do uszu.
Takie audio może grać głośno, jeśli masz taki kaprys, ale będzie to wykonanie w jakości filharmonicznej, a nie ulicznej rąbanki ymc, ymc, ymc. Możesz też przyciszyć i będzie również bosko grało.
Jak nie wierzysz, to podjedź do Konstantynowa, zerżnij głupa, że niby taki z Ciebie audiofil i zagadnij chłopaków, co Ci mogą zaoferować i za ile. Może będą mieli pod ręką autko już zrobione, to Ci pokażą i posłuchasz. Dowiesz się z autopsji, że co profesjonalista, to profesjonalista.
Ja kiedyś tego zasmakowałem. Dlatego nie zamawiałem Cantona, bo za 1800 zł, można dołożyć jeszcze z 1 tys. zł (wygłuszyć, wymienić głośniki, dodać suba i Amundsenowe radio na bank będzie lepiej grało.
Na Cantonie nie słuchałem, nie używam już od dawna Tidala, po tym jak, miałem go darmo na dwa lata do umowy w Play, zmieniłem telefon, chciałem go od nowa zainstalować (numer tel. ten sam) i dostałem info, że mam zapłacić co miesiąc abonament. Pytałem w Play ( mam tam opiekuna firmowego) i był bezradny. Wyszło na to, że chyba do telefonu to było przypisane, więc im podziękowałem, tzn. Tidalowi nie PlayowiAnubis pisze: ↑08 lis 2018, 13:54Hi Fi, jakość świetna do usłyszenia na odpowiednim sprzęcie. Ciekaw jestem czy sprzęt Cantona w Kodiaqu wychwyci różnicę. Co do biblioteki. Jakość Master jest ograniczona, jakość hi-fi chyba już nie. Muszę w wolnej chwili sprawdzić. W Tidal sam układ menu jest dla mnie lepszy jak w spotify. Minus na android auto to taki, że nie można dodawać jak w spotify do ulubionych.Malenstwo8 pisze: ↑07 lis 2018, 21:42Tidal hi fi świetna jakość. Minusy jak dla mnie dwa. Pierwszy - mały repertuar, choć artystów przybywa, dwa strasznie pamięciożerna aplikacja. Szybko rozrasta się do niebotycznych rozmiarów. Od 4 lat jestem wierny Spotyfi premium, choć nie wszystkie nagrania są w najwyższej jakości. To fakt. Choć na Spotyfi też zdarza się brak artystów. Np Edytę Geppert ciężko znaleźć, tzn jest dosłownie kilka utworów.