Masz Kolego nauczkę na całe życie.
Jak odbieramy nowe auto z salonu nigdy nie należy kierować się emocjami.Zawsze na odbiór auta jedziemy z kimś zaufanym kto będzie miał chłodne spojżenie i podejście do sprawy bez emocji, wiadomo co dwie głowy to nie jedna.
Jeżeli dealer poganiał bo niby czasu brakowało od razu powinna Ci się zapalić czerwona lampka.
W normalnych sytuacjach jeżeli salon nie ma nic do ukrycia dostajemy kluczyki i oglądamy samemu do woli nawet kilka godzin.
Jakim trzeba być durniem ,żeby zrobić taką rysę w salonie na nowym aucie

Przecież Kodiaq przychodzi cały zafoliowany.
No chyba, że jakiś uczeń usuwał ją przy użyciu noża i jeszcze ta naklejka dealera maskująca kolejną rysę.
Nie rozumiem jak Mogłeś nie zauważyć takich uszkodzeń
Skandal i tyle
Niestety teraz jest już po ptakach bo podpisałeś papiery godząc się na to co masz w myśl powiedzenia widziały gały co brały.
Pozostaje tylko lakierowanie






