Za prawie ćwierć miliona jest naprawdę masa aut do kupienia i taki budżet już trochę pozwala na przebieranie w ofertach i modelach. Nie żeby Kodiaq RS nie był fajnym autem, bo niewątpliwie nim jest, ale powinien kosztować max 190 tys. wtedy byłby dość ciekawa propozycją. W Kodiaqu wrażenie ma robić napis RS, natomiast jeżeli chodzi o moc, to w tej cenie można mieć równie mocne, jak nie mocniejsze auta, tyle, że bardziej luksusowe, czy codzienne. Ja wybrałbym Lexa NX lub nowego DS7 w podobnej kasie. Oba auta (a w szczególności Lexus) miażdżą Skodę wykonaniem i materiałami.