Potwierdzam. W każdym aucie, które miałem, a gdzie był castrol (głownie Fordy) od nowości był brany olej. Po zmianie na chociażby Motula, Shella nie było problemu. Nawet auta z przebiegiem ok 300 tys przestawały w zasadzie brać olej. Natomiast co do Mobila, to było różnie. Mim zdaniem tez jest coś na rzeczy.
Wszyscy moi znajomi, którzy jeździli VW na castolu mają problemy z braniem oleju. O dziwo samochody z tych samych roczników u innych jeżdżących na Shellu/Mobil nie mają tego problemu przy podobnych przebiegach.
Muszę Was zmartwić, wszystkie auta od xx lat zalewam tylko CASTROL-em i żaden nie brał i nie bierze oleju. Za ten czas kilka pojazdów, diesle i benzyny, zero brania oleju nawet po 100 czy 300tys. km.
Tylko do frytek używam innego oleju
Trzymam się tej zasady po pierwszych około 1,5k km wymiana oleju, później co 15k lub co roku.
Zawsze oryginał zapakowany, przyniesiony do ASO. Nigdy z żadnej beczki, nigdy z serwisu.
Potwierdzam. W każdym aucie, które miałem, a gdzie był castrol (głownie Fordy) od nowości był brany olej. Po zmianie na chociażby Motula, Shella nie było problemu. Nawet auta z przebiegiem ok 300 tys przestawały w zasadzie brać olej. Natomiast co do Mobila, to było różnie. Mim zdaniem tez jest coś na rzeczy.
Wszyscy moi znajomi, którzy jeździli VW na castolu mają problemy z braniem oleju. O dziwo samochody z tych samych roczników u innych jeżdżących na Shellu/Mobil nie mają tego problemu przy podobnych przebiegach.
Muszę Was zmartwić, wszystkie auta od xx lat zalewam tylko CASTROL-em i żaden nie brał i nie bierze oleju. Za ten czas kilka pojazdów, diesle i benzyny, zero brania oleju nawet po 100 czy 300tys. km.
Tylko do frytek używam innego oleju
Trzymam się tej zasady po pierwszych około 1,5k km wymiana oleju, później co 15k lub co roku.
Zawsze oryginał zapakowany, przyniesiony do ASO. Nigdy z żadnej beczki, nigdy z serwisu.
Panowie a jaką macie pewność że ten właśnie ładnie zapakowany, dostarczony olej przez was trafił do waszego samochodu a nie został przez mechanika zastąpiony czymś innym ??
Potwierdzam. W każdym aucie, które miałem, a gdzie był castrol (głownie Fordy) od nowości był brany olej. Po zmianie na chociażby Motula, Shella nie było problemu. Nawet auta z przebiegiem ok 300 tys przestawały w zasadzie brać olej. Natomiast co do Mobila, to było różnie. Mim zdaniem tez jest coś na rzeczy.
Wszyscy moi znajomi, którzy jeździli VW na castolu mają problemy z braniem oleju. O dziwo samochody z tych samych roczników u innych jeżdżących na Shellu/Mobil nie mają tego problemu przy podobnych przebiegach.
Muszę Was zmartwić, wszystkie auta od xx lat zalewam tylko CASTROL-em i żaden nie brał i nie bierze oleju. Za ten czas kilka pojazdów, diesle i benzyny, zero brania oleju nawet po 100 czy 300tys. km.
Tylko do frytek używam innego oleju
Trzymam się tej zasady po pierwszych około 1,5k km wymiana oleju, później co 15k lub co roku.
Zawsze oryginał zapakowany, przyniesiony do ASO. Nigdy z żadnej beczki, nigdy z serwisu.
Panowie a jaką macie pewność że ten właśnie ładnie zapakowany, dostarczony olej przez was trafił do waszego samochodu a nie został przez mechanika zastąpiony czymś innym ??
Normalnie to by była pewnie kwestia zaufania, ale w moim przypadku zamiast siedzieć przy kawie za zgodą idę do mechaników, porozmawiam przy okazji pooglądam auto od spodu. Znają mnie tam już prawie wszyscy. Zarówno skody jak i audi robię w ASO skody od ponad 15 lat. U nich można umówić się także do konkretnego mechanika i to jest czasem dobre.
0W/20 cosik wyśrubowane parametry. W naszym klimacie nie polecam.
Zimą ok. ale latem jak przygrzeje i temperatura oleju skoczy pod 120 stopni silnik będzie lubił wypić.
Przepraszam Was, ale napiszę teraz coś niepopularnego.
Oszczędzanie na oleju 200 zł rocznie (albo i niech będzie 2 razy w roku) jest dla mnie co najmniej słabe.
Dobry olej, o dobrych parametrach smarnych oraz o dobrych zdolnościach odprowadzania ciepła musi kosztować, ale wiecie za co płacicie. Jasne, jestem pewien, że nie każdy potrzebuje półki tylko Penrite, Liqui Moly, ale nie róbmy scen i nie próbujmy kupować (wiem że nikt tego tutaj nie proponował) Lotosa City 10W40, bo zawsze na takim jeździłem i było dobrze.
Skoro producent twierdzi, że do tego silnika powinien być lany olej 0W20, to taki powinien być lany. Ta druga wartość oznacza między innymi grubość filmu olejowego. Jeżeli silniki są spasowane "na ciasno" to musimy używać olejowych do tego dostosowanych. A jeśli mamy cienki film olejowy, to zalejmy tam dobry olej, żeby tego filmu olejowego nie zerwać. Tym bardziej, jeśli już decydujemy się na olej typu LL (Longlife), czyli na interwał 30.000km.
Tomala - wspominasz o temperaturze oleju ok 120 stopni. Dla słabego oleju to może być problem. Porządny olej nie będzie miał problemu i przy 140 stopniach. jako ciekawostka - w 2017 roku na Rajdzie Dakar Martin Prokop na jednym z etapów uszkodził układ chłodzenia. Temperatura oleju dochodziła do 160 stopni, a mimo wszystko film olejowy nie został zerwany, a silnik nie został uszkodzony.
Na smarowaniu nie ma co oszczędzać...
Szukasz auta dla siebie? Zadzwoń, wynegocjujemy dobry rabat
608-870-520
Nie lubisz dzwonić? Pisz śmiało
Tomala - wspominasz o temperaturze oleju ok 120 stopni. Dla słabego oleju to może być problem. Porządny olej nie będzie miał problemu i przy 140 stopniach. jako ciekawostka - w 2017 roku na Rajdzie Dakar Martin Prokop na jednym z etapów uszkodził układ chłodzenia. Temperatura oleju dochodziła do 160 stopni, a mimo wszystko film olejowy nie został zerwany, a silnik nie został uszkodzony.
Na smarowaniu nie ma co oszczędzać...
Co do słabego oleju jasne, że tak.
Tylko trzeba dodać, że Panowie rajdowcy używają olejów wyczynowych w klasach np. 10W/60.
Przepraszam Was, ale napiszę teraz coś niepopularnego.
Oszczędzanie na oleju 200 zł rocznie (albo i niech będzie 2 razy w roku) jest dla mnie co najmniej słabe.
Dobry olej, o dobrych parametrach smarnych oraz o dobrych zdolnościach odprowadzania ciepła musi kosztować, ale wiecie za co płacicie. Jasne, jestem pewien, że nie każdy potrzebuje półki tylko Penrite, Liqui Moly, ale nie róbmy scen i nie próbujmy kupować (wiem że nikt tego tutaj nie proponował) Lotosa City 10W40, bo zawsze na takim jeździłem i było dobrze.
Skoro producent twierdzi, że do tego silnika powinien być lany olej 0W20, to taki powinien być lany. Ta druga wartość oznacza między innymi grubość filmu olejowego. Jeżeli silniki są spasowane "na ciasno" to musimy używać olejowych do tego dostosowanych. A jeśli mamy cienki film olejowy, to zalejmy tam dobry olej, żeby tego filmu olejowego nie zerwać. Tym bardziej, jeśli już decydujemy się na olej typu LL (Longlife), czyli na interwał 30.000km.
Tomala - wspominasz o temperaturze oleju ok 120 stopni. Dla słabego oleju to może być problem. Porządny olej nie będzie miał problemu i przy 140 stopniach. jako ciekawostka - w 2017 roku na Rajdzie Dakar Martin Prokop na jednym z etapów uszkodził układ chłodzenia. Temperatura oleju dochodziła do 160 stopni, a mimo wszystko film olejowy nie został zerwany, a silnik nie został uszkodzony.
Na smarowaniu nie ma co oszczędzać...
OK, tylko w instrukcji kodiaq-a jest tabelka i :
Według niej np castrol w specyfikacji dla 1,4 - 92/110 VW 504 000 podpowiada się 5W30
a dla drugiej benzyny 2,0 - 132 VW 508 000 podpowiada się 0W20
..... i dlatego jedni kupują 5W30 a drudzy 0W20 - wszystko zgodnie z opisem
Tomala - wspominasz o temperaturze oleju ok 120 stopni. Dla słabego oleju to może być problem. Porządny olej nie będzie miał problemu i przy 140 stopniach. jako ciekawostka - w 2017 roku na Rajdzie Dakar Martin Prokop na jednym z etapów uszkodził układ chłodzenia. Temperatura oleju dochodziła do 160 stopni, a mimo wszystko film olejowy nie został zerwany, a silnik nie został uszkodzony.
Na smarowaniu nie ma co oszczędzać...
Co do słabego oleju jasne, że tak.
Tylko trzeba dodać, że Panowie rajdowcy używają olejów wyczynowych w klasach np. 10W/60.
Dlatego nie mówię, żeby od razu kupować Millersa CFS NT+ 10W60, czyli tego o którym wspominałem. Chodzi mi tylko o to, że naprawdę dodanie tych 100 czy 200 zł więcej rocznie na dobry (lepszy) olej mnie osobiście dziwi. Ale to tylko moja opinia.
Szukasz auta dla siebie? Zadzwoń, wynegocjujemy dobry rabat
608-870-520
Nie lubisz dzwonić? Pisz śmiało