Ratowało to nas wielokrotnie w terenie. W quadach nie wozi się zapasu. Podczas każdej wyprawy zakładaliśmy sznurki w opony przynajmniej kilka razy. Rekord natomiast, to w moim dziura po kołku o średnicy kilku centymetrów. Oponę rozerwało. Chłopaki wpakowali mi 16 sznurków złożonych na pół. Dojechałem na tym z Janowa Lubelskiego do Piaseczna i nie trzeba było po drodze pompować koła. Z tym, że ciśnienie w ATV jest 0.5 atm. Potem opona na śmietnik, ale wróciłem na kołach.
Do takiego zestawu naprawczego warto mieć również klej.
