Cześć - dobrze trafiłeś.
Panowie audiofile na pewno wiedzą co i jak.
Wymiana audio i głośników fabrycznych.
- MałGorzata
- Posty: 3786
- Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
----
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Tam zaraz audiofile ;PMałGorzata pisze: ↑04 wrz 2026, 21:14Cześć - dobrze trafiłeś.
Panowie audiofile na pewno wiedzą co i jak.
Co-nieco o tym dźwięku wiemy i wymagamy też nieco więcej niż fabryka daje
Ostatnio zmieniony 06 wrz 2026, 15:52 przez itepe, łącznie zmieniany 1 raz.
Kris
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
A teraz do rzeczy.
Wymiana głośników to pierwszy krok. Owszem pomoże, ale nie rozwiąże problemu cichego grania. To jest tzw. bootstrap (sprzężenie zwrotne) w samej jednostce audio w samochodzie. Działa to jak opisywałem już wcześniej na zasadzie ciągłego, aktywnego monitorowania zniekształceń w tym harmonicznych (THD Total Harmonic Distorsion). Jeśli zdejmiesz tony niskie na minus - zagra głośniej, ponieważ ograniczenie prądowe i THD nie zadziała. Będzie głośno, ale "papierowo". Więcej basu, więcej prądu i sprzężenie zwrotne zaczyna działać. Nie ma możliwości uszkodzenia głośników (ani wzmacniacza) przez spalenie cewki czy tzw. roztrzepanie lub uderzenie korpusem cewki o magnes. Tyle teorii i zasady działania.
Jeśli wymieniasz same głośniki, jest spora szansa, że zagrają lepiej, ale dużej różnicy się nie spodziewaj. W głowie, pewnie tak to poczujesz, ale to jest AUDIO-VOODOO
Nie wiem jak grają te wskazane przez Ciebie, magnesy mają nieco większe od fabrycznych, wiec to już na plus (lepsza praca cewki w mocniejszym polu magnetycznym). Zwracam jednak uwagę, ze nadal to jest 180 mm z przodu i 135 z tyłu. O samej membranie też niewiele piszą, ale to w samochodzie nie dal audiofila ma 4-rzdne znaczenie (serio nie usłyszysz różnicy). Na pewno na plus jest to, z nie trzeba walczyć z wtyczkami, które w Skodzie mają odwrotną polaryzację (przynajmniej w nowym modelu Kodiaq'a), rozmiarami, dystansami etc. Zagradzają się też parametry impedancji i dedykowana zwrotnica oparta o kondensator foliowy. Zwracam jednak uwagę, ze wymiana wysokotonowych wcale w K II nie jest taka prosta, a finalnie i tak wróciłem po próbach do oryginału (mniej męczące tony wysokie); jest w pobliży poduszki powietrznej i demontaż do najprostszych nie należy.
Zabawa zacznie się dopiero, kiedy dołączysz wzmacniacz i subwoofer. Te z zestawu Canton mają całe 130 mm głośnika (LOL)... Mój ma 270 mm i jest aktywny, ale to inna liga subów.
Napisz, co jeszcze chciałbyś wiedzieć, postaram się odpowiedzieć.
Wymiana głośników to pierwszy krok. Owszem pomoże, ale nie rozwiąże problemu cichego grania. To jest tzw. bootstrap (sprzężenie zwrotne) w samej jednostce audio w samochodzie. Działa to jak opisywałem już wcześniej na zasadzie ciągłego, aktywnego monitorowania zniekształceń w tym harmonicznych (THD Total Harmonic Distorsion). Jeśli zdejmiesz tony niskie na minus - zagra głośniej, ponieważ ograniczenie prądowe i THD nie zadziała. Będzie głośno, ale "papierowo". Więcej basu, więcej prądu i sprzężenie zwrotne zaczyna działać. Nie ma możliwości uszkodzenia głośników (ani wzmacniacza) przez spalenie cewki czy tzw. roztrzepanie lub uderzenie korpusem cewki o magnes. Tyle teorii i zasady działania.
Jeśli wymieniasz same głośniki, jest spora szansa, że zagrają lepiej, ale dużej różnicy się nie spodziewaj. W głowie, pewnie tak to poczujesz, ale to jest AUDIO-VOODOO
Zabawa zacznie się dopiero, kiedy dołączysz wzmacniacz i subwoofer. Te z zestawu Canton mają całe 130 mm głośnika (LOL)... Mój ma 270 mm i jest aktywny, ale to inna liga subów.
Napisz, co jeszcze chciałbyś wiedzieć, postaram się odpowiedzieć.
Kris
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Dzięki za podjęcie tematu
Ogólnie myślalem o eton z tego względu że właśnie raz wtyczki są, wyjmij włóż, a dwa często są polecane właśnie do vw i bmw.
Rozważam jeszcze nie ukrywam Axton A594DSP na jakąś chwilę bez podpina do aku, a po nowym roku może dołożenie subwoofer sw11 active i wtedy wpięcie wzmacniacza pod aku za jednym strzałem z subem.
Podeślę link do zestawu eton
https://audio-system-polska.com.pl/pl/p ... 0-pnp/7391
Ogólnie można kupić coś tańszego no focal,
Albo audio system
Audio System X200EM EVO2 przód
Audio System X165EM EVO2 tył
Axone widziałem że zamontował Pan, i nie ukrywam że trochę poczytałem o nim i wydaje mi się że nawet w trybie bez zasilania z akumulatora będzie o niebo lepiej niż z etonem bez axone.
Ale różnie przeszło mi przez myśl jak by zagrały oryginalne głośniki na axonie

, ale tu się boję że się uszkodzą.
Mam do Pana jeszcze jedno pytanie, ponieważ u mnie pokazuje po nr VIN z przodu i z tyłu takie same głośniki zamontowane mianowicie 3G0 035 454. I tutaj mnie zastanawia czy te eton 150 lub audio system 165 nie będą za małe.
Tayron, arteon i podobne rozkodowalem po Vin z otomoto kilka ma z przodu 3G0 035 45, a z tyłu 3G0 035 453. Więc nie wiem czy to nie jakiś błąd dopasowania w sklepie.
Ogólnie myślalem o eton z tego względu że właśnie raz wtyczki są, wyjmij włóż, a dwa często są polecane właśnie do vw i bmw.
Rozważam jeszcze nie ukrywam Axton A594DSP na jakąś chwilę bez podpina do aku, a po nowym roku może dołożenie subwoofer sw11 active i wtedy wpięcie wzmacniacza pod aku za jednym strzałem z subem.
Podeślę link do zestawu eton
https://audio-system-polska.com.pl/pl/p ... 0-pnp/7391
Ogólnie można kupić coś tańszego no focal,
Albo audio system
Audio System X200EM EVO2 przód
Audio System X165EM EVO2 tył
Axone widziałem że zamontował Pan, i nie ukrywam że trochę poczytałem o nim i wydaje mi się że nawet w trybie bez zasilania z akumulatora będzie o niebo lepiej niż z etonem bez axone.
Ale różnie przeszło mi przez myśl jak by zagrały oryginalne głośniki na axonie
Mam do Pana jeszcze jedno pytanie, ponieważ u mnie pokazuje po nr VIN z przodu i z tyłu takie same głośniki zamontowane mianowicie 3G0 035 454. I tutaj mnie zastanawia czy te eton 150 lub audio system 165 nie będą za małe.
Tayron, arteon i podobne rozkodowalem po Vin z otomoto kilka ma z przodu 3G0 035 45, a z tyłu 3G0 035 453. Więc nie wiem czy to nie jakiś błąd dopasowania w sklepie.
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Po pierwsze – nie zwracaj się do mnie per „Pan”, ponieważ czuję się wtedy starszy, niż jestem 
Teraz merytoryka.
Tak się złożyło, że przetestowałem po drodze wszystkie kombinacje. ETON-y są drogie, a zwróć uwagę, że ani magnes, ani membrany szału nie robią. To też zwykły prasowany papier, co daje średnią sztywność, a tym samym kick-bass będzie niewyczuwalnie lepszy, o ile w ogóle, od fabrycznych. Dwa to magnesy, które na oko, ze zdjęcia, dużo większe od fabrycznych nie są, z czego wniosek, że pole magnetyczne też dużo większe nie będzie. Najważniejsze jednak jest to, że głośniki typu P'n'P mają odlewy koszy z ABS-u lub podobnego materiału, czyli najważniejsza sztywność też nie jest na najwyższym poziomie. Możliwe, że tweetery zagrają ładniej od fabrycznych, ale zwracam uwagę, że wbrew panującym opiniom fabryczne też wcale złe nie są. Może mniej wytrzymałe przy dużych mocach, jednak w ETON-ach też bym się cewki chłodzonej płynem ferromagnetycznym nie spodziewał. Materiał kopułki pominę milczeniem.
Głośniki Audio System, które pokazałem w poście, mają 200 mm z przodu i 165 mm z tyłu. One naprawdę dobrze dźwigają zarówno wzmacniacz, jak i moce. Osobiście nie usłyszałbym różnicy pomiędzy serią budżetową a najwyższą. To zabrzmi dopiero po spełnieniu określonych warunków odsłuchu, wyciszenia oraz podawanych na nie mocy. Te z linków są, jak widzisz, mniejsze.
Teraz Axton.
Przed podłączeniem i wymianą oczywiście dokonałem testów na głośnikach fabrycznych. Uwierz mi, że te same głośniki pod Axtonem zagrają zupełnie inaczej – lepiej, głośniej, dynamiczniej. Ograniczeniem będzie jedynie to, o czym sam piszesz – zasilanie. Przy użyciu z kostki dużych mocy nie wyciśniesz (cóż, fizyka), poza tym Axton w ekstremalnych warunkach włączy ograniczniki mocy (nadprądowe), co w sumie zabezpieczy te fabryczne przed uszkodzeniem.
Kolejna sprawa to kostka – nic nie musisz ingerować w instalację, wtykasz ją pomiędzy jednostkę samochodu a wtyczkę DIN. Warunek – często ten Axton jest sprzedawany w zestawie z wtyczką o numerze 33. Ona pasuje, owszem, ale od razu dostaniesz błąd czujników parkowania (komputer sprawdza impedancję głośnika, czy jest podłączony, specjalnymi impulsami prądowymi – nie mylić w tym przypadku z napięciem). Aby temu zapobiec, musisz zaopatrzyć się w kabel nr 128, wtedy błędu nie ma. Oba są przeznaczone dla grupy VAG.
Idźmy dalej – jeśli czytałeś mój (przydługi) post, to wiesz, ile pracy Cię czeka z demontażem schowka pasażera i później z wyciągnięciem jednostki audio. Nie łudź się, że włożysz rękę i podłączysz – to niemożliwe ze względu na budowę kostki DIN.
Jeśli zaś za czas jakiś natchnie Cię idea montażu subwoofera, to i tak musisz pociągnąć gruby przewód od akumulatora, tam występują naprawdę duże prądy. Więc kwestia zasilania Axtona od razu też jest do załatwienia. BTW, w mojej opinii, jeśli chcesz mieć suba, to moce na Axtonie też warto mieć maksymalne. Że to nie jest proste, też widać w moim poście. To niestety już nie voo-doo, tylko czysta fizyka. Sorry.
Najlepszym podsumowaniem, ze ten sub gra była odpowiedź mojej żony na pytanie:
- Słyszysz jak teraz subwoofer gra?
- Nie, ale czuję w siedzeniu!
Na pewno sam Axton bez suba też da sobie radę, ale super efektu też nie będzie, choć, jak mówiłem, o niebo lepiej zagra system. Zapomniałbym jeszcze jednej rzeczy – strojenie Axtona. Jeśli nie miałeś nigdy do czynienia z korektorami nie tylko EQ (graficznymi), ale i parametrycznymi, aktywnymi filtrami, timingami pomiędzy kanałami oraz ogólną wiedzą o operacjach na dźwięku, zestrojenie będzie serio trudne. Nawet jeśli ktoś Ci wgra tzw. presety. Każdy samochód ma inne warunki oraz oczywiście każdy ma inne preferencje słuchowo-dźwiękowe. Finalnie możesz być zachwycony lub rozczarowany na tym samym sprzęcie. Nie straszę, jasno wskazuję potencjalne trudności.
Głośniki i wzmacniacz są ważne, ale osobiście nie kupuję audio voo-doo. Jeśli chcesz mieć coś dobrego i budżetowego, trzeba wszystko dokładnie przemyśleć. Salony car audio będą zachwalały, co to nie należy zrobić, bez głębszego zastanowienia i serio przewagi włożonych środków versus uzyskanych efektów. Można, czemu nie, kto bogatemu zabroni
Mnie stać, ale umiem liczyć i asertywnie oceniać, życie mnie tego nauczyło. Nie namawiam, ale wskazuję elementy do przemyślenia.
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało, odpowiem zgodnie z moją wiedzą i własnymi doświadczeniami. Jestem amatorem i wszystko robię wyłącznie dla siebie, dlatego nie traktuj tego jako odpowiedź ostateczną.
Teraz merytoryka.
Tak się złożyło, że przetestowałem po drodze wszystkie kombinacje. ETON-y są drogie, a zwróć uwagę, że ani magnes, ani membrany szału nie robią. To też zwykły prasowany papier, co daje średnią sztywność, a tym samym kick-bass będzie niewyczuwalnie lepszy, o ile w ogóle, od fabrycznych. Dwa to magnesy, które na oko, ze zdjęcia, dużo większe od fabrycznych nie są, z czego wniosek, że pole magnetyczne też dużo większe nie będzie. Najważniejsze jednak jest to, że głośniki typu P'n'P mają odlewy koszy z ABS-u lub podobnego materiału, czyli najważniejsza sztywność też nie jest na najwyższym poziomie. Możliwe, że tweetery zagrają ładniej od fabrycznych, ale zwracam uwagę, że wbrew panującym opiniom fabryczne też wcale złe nie są. Może mniej wytrzymałe przy dużych mocach, jednak w ETON-ach też bym się cewki chłodzonej płynem ferromagnetycznym nie spodziewał. Materiał kopułki pominę milczeniem.
Głośniki Audio System, które pokazałem w poście, mają 200 mm z przodu i 165 mm z tyłu. One naprawdę dobrze dźwigają zarówno wzmacniacz, jak i moce. Osobiście nie usłyszałbym różnicy pomiędzy serią budżetową a najwyższą. To zabrzmi dopiero po spełnieniu określonych warunków odsłuchu, wyciszenia oraz podawanych na nie mocy. Te z linków są, jak widzisz, mniejsze.
Teraz Axton.
Przed podłączeniem i wymianą oczywiście dokonałem testów na głośnikach fabrycznych. Uwierz mi, że te same głośniki pod Axtonem zagrają zupełnie inaczej – lepiej, głośniej, dynamiczniej. Ograniczeniem będzie jedynie to, o czym sam piszesz – zasilanie. Przy użyciu z kostki dużych mocy nie wyciśniesz (cóż, fizyka), poza tym Axton w ekstremalnych warunkach włączy ograniczniki mocy (nadprądowe), co w sumie zabezpieczy te fabryczne przed uszkodzeniem.
Kolejna sprawa to kostka – nic nie musisz ingerować w instalację, wtykasz ją pomiędzy jednostkę samochodu a wtyczkę DIN. Warunek – często ten Axton jest sprzedawany w zestawie z wtyczką o numerze 33. Ona pasuje, owszem, ale od razu dostaniesz błąd czujników parkowania (komputer sprawdza impedancję głośnika, czy jest podłączony, specjalnymi impulsami prądowymi – nie mylić w tym przypadku z napięciem). Aby temu zapobiec, musisz zaopatrzyć się w kabel nr 128, wtedy błędu nie ma. Oba są przeznaczone dla grupy VAG.
Idźmy dalej – jeśli czytałeś mój (przydługi) post, to wiesz, ile pracy Cię czeka z demontażem schowka pasażera i później z wyciągnięciem jednostki audio. Nie łudź się, że włożysz rękę i podłączysz – to niemożliwe ze względu na budowę kostki DIN.
Jeśli zaś za czas jakiś natchnie Cię idea montażu subwoofera, to i tak musisz pociągnąć gruby przewód od akumulatora, tam występują naprawdę duże prądy. Więc kwestia zasilania Axtona od razu też jest do załatwienia. BTW, w mojej opinii, jeśli chcesz mieć suba, to moce na Axtonie też warto mieć maksymalne. Że to nie jest proste, też widać w moim poście. To niestety już nie voo-doo, tylko czysta fizyka. Sorry.
Najlepszym podsumowaniem, ze ten sub gra była odpowiedź mojej żony na pytanie:
- Słyszysz jak teraz subwoofer gra?
- Nie, ale czuję w siedzeniu!
Na pewno sam Axton bez suba też da sobie radę, ale super efektu też nie będzie, choć, jak mówiłem, o niebo lepiej zagra system. Zapomniałbym jeszcze jednej rzeczy – strojenie Axtona. Jeśli nie miałeś nigdy do czynienia z korektorami nie tylko EQ (graficznymi), ale i parametrycznymi, aktywnymi filtrami, timingami pomiędzy kanałami oraz ogólną wiedzą o operacjach na dźwięku, zestrojenie będzie serio trudne. Nawet jeśli ktoś Ci wgra tzw. presety. Każdy samochód ma inne warunki oraz oczywiście każdy ma inne preferencje słuchowo-dźwiękowe. Finalnie możesz być zachwycony lub rozczarowany na tym samym sprzęcie. Nie straszę, jasno wskazuję potencjalne trudności.
Głośniki i wzmacniacz są ważne, ale osobiście nie kupuję audio voo-doo. Jeśli chcesz mieć coś dobrego i budżetowego, trzeba wszystko dokładnie przemyśleć. Salony car audio będą zachwalały, co to nie należy zrobić, bez głębszego zastanowienia i serio przewagi włożonych środków versus uzyskanych efektów. Można, czemu nie, kto bogatemu zabroni
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało, odpowiem zgodnie z moją wiedzą i własnymi doświadczeniami. Jestem amatorem i wszystko robię wyłącznie dla siebie, dlatego nie traktuj tego jako odpowiedź ostateczną.
Kris
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Cześć,
mam kilka pytań, ponieważ planuję podobną modyfikację w swoim Kodiaqu II bez Cantona i widzę, że masz już temat trochę przetestowany w praktyce
1. **Wygłuszenie drzwi**
Zastanawiam się przy okazji wymiany głośników nad wygłuszeniem drzwi. O ile dobrze zrozumiałem z Twojego posta, fabrycznie drzwi w Kodiaqu II są już w jakies stopnien wygłuszone i nie byłeś przekonany, czy dokładanie kolejnych mat ma większy sens.
Jak oceniasz to teraz z perspektywy czasu?
Myślałem o dość lekkim rozwiązaniu: mata butylowa Comfort Mat Bronze 2 mm na blachę + pianka akustyczna Soft Wave 15 mm na boczek drzwi. Nie chcę dokładać niepotrzebnie wielu kilogramów i robić kilku warstw, jeśli efekt będzie niewielki.
Czy Twoim zdaniem warto to zrobić przy okazji wymiany głośników, czy fabryczne wygłuszenie Kodiaqa II jest już na tyle dobre, że można sobie odpuścić?
2. **Głośniki 200 mm z przodu**
Po Twoim poście zrozumiałem też, że fabrycznie z przodu mamy około 185 mm, a u Ciebie udało się zamontować 200 mm.
Zastanawiam się obecnie nad **Ground Zero GZCS K-200VW, 3 Ohm, 200 mm** - przod (póki co przod a dalej zobaczymy czy będę wymieniał też tył)
Nie zależy mi na bardzo dużej głośności ani budowaniu typowego car-audio. Słucham raczej na normalnym poziomie głośności. Chciałbym przede wszystkim uzyskać trochę pełniejszy, głębszy bas i ogólnie poprawić brzmienie względem seryjnych głośników, pozostając przy fabrycznym radiu bez dodatkowego wzmacniacza.
Co sądzisz o tych Ground Zero do takiego zastosowania? Czy Twoim zdaniem mają sens, czy jednak lepiej dopłacić do Audio System 200 mm, które zamontowałeś u siebie?
3. **Zmiana ekranu infotainment na większy**
Mam jeszcze pytanie trochę z innej beczki. Mam fabryczny mniejszy ekran infotainment i zastanawiam się nad wymianą samego wyświetlacza na większy, 15"
Czy orientujesz się może, jak bezpiecznie zdemontować obecny ekran/monitor? Czy jest on po prostu wypinany z deski po zdjęciu odpowiednich elementów/ramek, czy trzeba rozbierać większą część kokpitu?
I najważniejsze – czy masz może wiedzę, czy większy oryginalny ekran można po prostu podłączyć zamiast mniejszego i będzie działał, czy potrzebne jest kodowanie/parametryzacja albo nawet wymiana dodatkowych modułów?
Numery części ekranów, które oglądam, są z tej samej rodziny 57H919605B, dlatego zastanawiam się, czy elektronika infotainment jest ta sama, a różni się tylko sam panel.
Będę bardzo wdzięczny za podpowiedź
mam kilka pytań, ponieważ planuję podobną modyfikację w swoim Kodiaqu II bez Cantona i widzę, że masz już temat trochę przetestowany w praktyce
1. **Wygłuszenie drzwi**
Zastanawiam się przy okazji wymiany głośników nad wygłuszeniem drzwi. O ile dobrze zrozumiałem z Twojego posta, fabrycznie drzwi w Kodiaqu II są już w jakies stopnien wygłuszone i nie byłeś przekonany, czy dokładanie kolejnych mat ma większy sens.
Jak oceniasz to teraz z perspektywy czasu?
Myślałem o dość lekkim rozwiązaniu: mata butylowa Comfort Mat Bronze 2 mm na blachę + pianka akustyczna Soft Wave 15 mm na boczek drzwi. Nie chcę dokładać niepotrzebnie wielu kilogramów i robić kilku warstw, jeśli efekt będzie niewielki.
Czy Twoim zdaniem warto to zrobić przy okazji wymiany głośników, czy fabryczne wygłuszenie Kodiaqa II jest już na tyle dobre, że można sobie odpuścić?
2. **Głośniki 200 mm z przodu**
Po Twoim poście zrozumiałem też, że fabrycznie z przodu mamy około 185 mm, a u Ciebie udało się zamontować 200 mm.
Zastanawiam się obecnie nad **Ground Zero GZCS K-200VW, 3 Ohm, 200 mm** - przod (póki co przod a dalej zobaczymy czy będę wymieniał też tył)
Nie zależy mi na bardzo dużej głośności ani budowaniu typowego car-audio. Słucham raczej na normalnym poziomie głośności. Chciałbym przede wszystkim uzyskać trochę pełniejszy, głębszy bas i ogólnie poprawić brzmienie względem seryjnych głośników, pozostając przy fabrycznym radiu bez dodatkowego wzmacniacza.
Co sądzisz o tych Ground Zero do takiego zastosowania? Czy Twoim zdaniem mają sens, czy jednak lepiej dopłacić do Audio System 200 mm, które zamontowałeś u siebie?
3. **Zmiana ekranu infotainment na większy**
Mam jeszcze pytanie trochę z innej beczki. Mam fabryczny mniejszy ekran infotainment i zastanawiam się nad wymianą samego wyświetlacza na większy, 15"
Czy orientujesz się może, jak bezpiecznie zdemontować obecny ekran/monitor? Czy jest on po prostu wypinany z deski po zdjęciu odpowiednich elementów/ramek, czy trzeba rozbierać większą część kokpitu?
I najważniejsze – czy masz może wiedzę, czy większy oryginalny ekran można po prostu podłączyć zamiast mniejszego i będzie działał, czy potrzebne jest kodowanie/parametryzacja albo nawet wymiana dodatkowych modułów?
Numery części ekranów, które oglądam, są z tej samej rodziny 57H919605B, dlatego zastanawiam się, czy elektronika infotainment jest ta sama, a różni się tylko sam panel.
Będę bardzo wdzięczny za podpowiedź
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Cześć!
Przepraszam, że tak długo czekałeś, byłem mocno zajęty sprawami służbowymi.
Odpowiedzi będą raczej krótkie.
1/2. Wygłuszenie fabryczne jest, ale słabe

Jeśli zamontujesz większy i mocniejszy głośnik, nie spełni ono swojej roli (jest po prostu za małe).
Ja przez otwór po zdemontowanym głośniku wkleiłem dużą łatę z masy bitumicznej i to jest dla mnie wystarczające (na obrazku widać drzwi tylne, ale w przednich zrobiłem tak samo).

Głośnik 200 mm wchodzi bez przeróbek, wg mnie nie jest niezbędne, ale na pewno usztywnia poszycie drzwi tam, gdzie uderzenie tłoczonego przez głośnik powietrza jest największe. I działa, jestem zadowolony z efektu.
Co do głośników, to wybór jest duży, każdy firmowy będzie grał lepiej od fabrycznych, choć i te nie są tragiczne. Po dołożeniu na próbę Axtona i uruchomieniu go na fabrycznych, różnica jest kolosalna. Oczywiście wymaga to zestrojenia wzmacniacza. Jaki zaś głośnik zamontujesz, to już indywidualna sprawa.
Wczoraj wyświetliła mi się rolka na Insta z firmy wygłuszającej samochody. Rozebrali praktycznie całe wnętrze i opowiadali o szczegółach. Ale clue rolki było podsumowanie dlaczego to robią - "Bo tak jest lepiej". I czego nie tu nie rozumieć?
3. Sam demontaż ekranu to pikuś. Podważasz od góry plastik, schodzi łatwo, zobaczysz 2 śrubki i praktycznie sam wychodzi. Dołożenie większego zapewne jest tak samo proste, ponieważ śruby będą pasowały, tylko przesłoni nieco więcej na środkowej części konsoli. Podłączasz wtyczkę, przykręcasz i już. Gorzej ze współpracą. Na moja logikę nie będzie działał, ale mam nadzieję, ze się mylę. Weźmy chociażby liczbę ikon na górnym pasku - na większym jest o jedna więcej, czyli kontroler musi wiedzieć, ze ma większą rozdzielczość. Czy zadziała to automatycznie - tego nie wiem.
Przepraszam, że tak długo czekałeś, byłem mocno zajęty sprawami służbowymi.
Odpowiedzi będą raczej krótkie.
1/2. Wygłuszenie fabryczne jest, ale słabe

Jeśli zamontujesz większy i mocniejszy głośnik, nie spełni ono swojej roli (jest po prostu za małe).
Ja przez otwór po zdemontowanym głośniku wkleiłem dużą łatę z masy bitumicznej i to jest dla mnie wystarczające (na obrazku widać drzwi tylne, ale w przednich zrobiłem tak samo).

Głośnik 200 mm wchodzi bez przeróbek, wg mnie nie jest niezbędne, ale na pewno usztywnia poszycie drzwi tam, gdzie uderzenie tłoczonego przez głośnik powietrza jest największe. I działa, jestem zadowolony z efektu.
Co do głośników, to wybór jest duży, każdy firmowy będzie grał lepiej od fabrycznych, choć i te nie są tragiczne. Po dołożeniu na próbę Axtona i uruchomieniu go na fabrycznych, różnica jest kolosalna. Oczywiście wymaga to zestrojenia wzmacniacza. Jaki zaś głośnik zamontujesz, to już indywidualna sprawa.
Wczoraj wyświetliła mi się rolka na Insta z firmy wygłuszającej samochody. Rozebrali praktycznie całe wnętrze i opowiadali o szczegółach. Ale clue rolki było podsumowanie dlaczego to robią - "Bo tak jest lepiej". I czego nie tu nie rozumieć?
3. Sam demontaż ekranu to pikuś. Podważasz od góry plastik, schodzi łatwo, zobaczysz 2 śrubki i praktycznie sam wychodzi. Dołożenie większego zapewne jest tak samo proste, ponieważ śruby będą pasowały, tylko przesłoni nieco więcej na środkowej części konsoli. Podłączasz wtyczkę, przykręcasz i już. Gorzej ze współpracą. Na moja logikę nie będzie działał, ale mam nadzieję, ze się mylę. Weźmy chociażby liczbę ikon na górnym pasku - na większym jest o jedna więcej, czyli kontroler musi wiedzieć, ze ma większą rozdzielczość. Czy zadziała to automatycznie - tego nie wiem.
Kris
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Czołem! Jak zwykle super robota itepe!
Też wpadają mi różne rolki z firm zajmujących się car audio i wyciszaniem i niekiedy skala ładowania różnych folii i butylu to przerost formy nad treścią.
Na bazie mojego doświadczenia potwierdzonego zresztą przez część osób, które zajmują się wyciszaniem aut zawodowo, wystsrczy pokrycie 70-80% poszycia drzwi by efekt był w pełni wystarczający.
Tak jak zrobilem w Kodiaqu RS wystarczyło do poprawy nie tylko audio, ale przede wszystkim do wyeliminowania hałasu z zewnątrz oraz do usztywnienia samych drzwi i pozbycia się efektu pustej blachy.
Za parę stówek efekt warty zachodu tym bardziej, że drzwi są i tak rozebrane. Dla tych co poprawiają swoje audio i lubią sami pobawić się przy aucie uważam, że wyciszenie drzwi, bagażnika oraz nadkoli to must-have za niewielkie pieniądze.
Też wpadają mi różne rolki z firm zajmujących się car audio i wyciszaniem i niekiedy skala ładowania różnych folii i butylu to przerost formy nad treścią.
Na bazie mojego doświadczenia potwierdzonego zresztą przez część osób, które zajmują się wyciszaniem aut zawodowo, wystsrczy pokrycie 70-80% poszycia drzwi by efekt był w pełni wystarczający.
Tak jak zrobilem w Kodiaqu RS wystarczyło do poprawy nie tylko audio, ale przede wszystkim do wyeliminowania hałasu z zewnątrz oraz do usztywnienia samych drzwi i pozbycia się efektu pustej blachy.
Za parę stówek efekt warty zachodu tym bardziej, że drzwi są i tak rozebrane. Dla tych co poprawiają swoje audio i lubią sami pobawić się przy aucie uważam, że wyciszenie drzwi, bagażnika oraz nadkoli to must-have za niewielkie pieniądze.
Re: Wymiana audio i głośników fabrycznych.
Drżenie poszycia blaszanego jest wg mnie praktycznie pomijalny, no chyba, że masz setki Watów mocy w głośnikach, które są w stanie wprawić w drgania poszycie drzwi i nie tylko. Przy małych mocach, do kilkudziesięciu watów (kto wytrzymuje dłużej niż kilka minut w takim natężeniu dźwięku?), blacha nawet jeśli drzy, to jej nie słychać. I najważniejsze: co słychać? Czy sama blachę? Nie, punkty styku np. dwu różnych powierzchni. W mojej subiektywnej ocenie zawsze problemem jest punk styku plastiki boczków - konstrukcja drwi. W QII pod poszyciem jest jeszcze dryga obudowa plastikowa (ABS) z silnikami itd. I to one powodują słyszalne drżenia jeśli już, ponieważ sa lekkie. U mnie pomimo minimalnego wyciszenia nic nie słychać. Założę si ę, że gdybym powiedział ekspertowi, ze wyciszone jest na maksa, to by potwierdził, że jest OK. Trochę psychologii zawsze się tu wkrada.
Na wiosnę planuję wymienić dystanse zrobione z PLA na dystanse z ASA. Żeby nie było wątpliwości - po zdjęciu boczku i gorącym lecie, jakoś nic się nie odkształciło...
Co zamierzam zrobić?
Dodam głośniki średniotonowe dla poszerzenia sceny, wymienić dystanse na takie z materiału ASA (odporne i sztywne), dodać podkładki amortyzujące drgania 1 mm z materiału TPU (projekt w trakcie wykonania) oraz podkleić boczek od środka 5 mm gąbką. I wystarczy serio.
Jeśli jest ktoś z Łodzi lub okolic i chciałby posłuchać jak brzmi mój system, chętnie się spotkam zaprezentuję
A wierzcie mi, strojenie trwało długo. Obecnie wsiadam do samochodu gra radio, można rozmawiać bas nie przeszkadza, puszczą jakiś hit, podkręcam tylko głośność i jest taki kop, że ludzie potrafią się obejrzeć, podczas gdy w środku jest jak na koncercie. Czyli "da się" 
Na wiosnę planuję wymienić dystanse zrobione z PLA na dystanse z ASA. Żeby nie było wątpliwości - po zdjęciu boczku i gorącym lecie, jakoś nic się nie odkształciło...
Co zamierzam zrobić?
Dodam głośniki średniotonowe dla poszerzenia sceny, wymienić dystanse na takie z materiału ASA (odporne i sztywne), dodać podkładki amortyzujące drgania 1 mm z materiału TPU (projekt w trakcie wykonania) oraz podkleić boczek od środka 5 mm gąbką. I wystarczy serio.
Jeśli jest ktoś z Łodzi lub okolic i chciałby posłuchać jak brzmi mój system, chętnie się spotkam zaprezentuję
Kris



