jak zadbać o klimatyzację
: 25 cze 2025, 10:24
Czesć
jak w temacie to mam pytanie jak zadbać o klimatyzacje od samego początku użytkowania samochodu?
Po wyłączeniu klimatyzacji temperatura w układzie rośnie przez co skrapla sie woda na parowniku. W momencie jak auto stoi, wentylatory nie działają to ta skroplona woda zostaje w parowniku przez co z czasem się zagrzybia.
Żeby temu zapobiec to zaleca się wyłączenie klimatyzacji 1-2 minuty przed zatrzymaniem i wyłączeniem pojazdu, żeby ta woda się skropliła i wysuszyła zanim auto dojedzie na miejsce.
W Kodiaqu wyłączenie klimatyzacji jest strasznie upierdliwe, trzeba grzebać na ekranie, wiec nawet jeśli ja będę o tym pamiętał to nie wierzę że przekonam np żonę żeby robiła to samo...
Ogólnie w poprzednim aucie miałem z tym ogromny problem bo odgrzybianie jakimiś preparatami pomagalo na miesiąc - dwa. Po prostu na parowniku już jest tyle "syfu" że tylko mechaniczne czyszczenie parownika by pomogło (a do tego trzeba byłoby rozbierać całą deskę rozdzielczą, co było praktycznie niewykonalne bo taka usługa pewnie przekroczyłaby wartość samochodu)
Macie jakieś sprawdzone metody dbania o to? Może mam nieaktualną wiedzę i nowe samochody mają jakiś mechanizm osuszania parownika po zatrzymaniu samochodu?
jak w temacie to mam pytanie jak zadbać o klimatyzacje od samego początku użytkowania samochodu?
Po wyłączeniu klimatyzacji temperatura w układzie rośnie przez co skrapla sie woda na parowniku. W momencie jak auto stoi, wentylatory nie działają to ta skroplona woda zostaje w parowniku przez co z czasem się zagrzybia.
Żeby temu zapobiec to zaleca się wyłączenie klimatyzacji 1-2 minuty przed zatrzymaniem i wyłączeniem pojazdu, żeby ta woda się skropliła i wysuszyła zanim auto dojedzie na miejsce.
W Kodiaqu wyłączenie klimatyzacji jest strasznie upierdliwe, trzeba grzebać na ekranie, wiec nawet jeśli ja będę o tym pamiętał to nie wierzę że przekonam np żonę żeby robiła to samo...
Ogólnie w poprzednim aucie miałem z tym ogromny problem bo odgrzybianie jakimiś preparatami pomagalo na miesiąc - dwa. Po prostu na parowniku już jest tyle "syfu" że tylko mechaniczne czyszczenie parownika by pomogło (a do tego trzeba byłoby rozbierać całą deskę rozdzielczą, co było praktycznie niewykonalne bo taka usługa pewnie przekroczyłaby wartość samochodu)
Macie jakieś sprawdzone metody dbania o to? Może mam nieaktualną wiedzę i nowe samochody mają jakiś mechanizm osuszania parownika po zatrzymaniu samochodu?