SHOUTBOX (beta)
- MałGorzata
- Posty: 3778
- Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60
Re: SHOUTBOX (beta)
Djeń pabjedy.
----
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
- maq
- Posty: 1055
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
Re: SHOUTBOX (beta)
Lubię czasem zaglądać w Google na rosyjskie wioski na końcu świata. Na dalekiej Syberii, gdzie trzymano zesłańców, prawie same drewniane domy z tamtych czasów. Czy tam się żyje dobrze, trudno powiedzieć. Ludzi nie stać na to, żeby się przenieść w inne miejsce.
- MałGorzata
- Posty: 3778
- Rejestracja: 09 lip 2017, 22:34
- Lokalizacja: Wielkopolska
- Samochód: (Kodiaq Style 2.0 TSI 4x4 7DSG) -> -> -> Enyaq 60
Re: SHOUTBOX (beta)
Znajomy jeszcze przed 2022 rokiem wybrał się na samotną wyprawę zimą w tamte regiony. Na forum zdawał relację. Nocą temperatura spadała poniżej 30'C bał się gasić diesla i niestety elektronika zaczynała świrować - zawrócił. Spotykał tam na drogach tylko gruzawiki gazpromu.
----
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
Wysłane z mojego desktopa przy pomocy myszki lub klawisza ENTER
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: SHOUTBOX (beta)
To chyba na dworze, czy polu, tzn. na zewnątrz.
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.
- maq
- Posty: 1055
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
SHOUTBOX (beta)
Z dalszej rodziny jeden człowiek z całą familią, rocznik 37’, był tam na zesłaniu po wojnie. Ruskie mieli jakieś traktory, ciężarówek prawie wcale, bo nie dawały rady przejechać zimą i spychacze do przecierania dróg (podobno bez kabin). Tyle było Twojego, ile złapałeś ciepła od silnika. Jeździli owinięci w co sie napatoczyło pod rękę. Jak silnik zgasł i nie dało się od razu uruchomić, to pojazd stał do wiosny, aż zrobiło się ciepło. Kierowca nie miał najmniejszych szans. Pod domem silnik pracował bez przerwy.
Nasłuchałem się opowieści. Od nich cała rodzina przyjechała do Polski, bo o powrocie do majątku na Litwie nie było mowy. Jeden wujaszek nawet uciekł z transportu na Syberię i długi czas się ukrywał w Polsce, aż do śmierci Stalina. Raz go dwa sołdaty zatrzymali na peronie w Elblągu, to ich złapał za paski od spodni, palnął jednego o drugiego i zwiał. Niesłychanie silni ludzie. Trzech braci. Człowiek potrafił podnieść na kilkanaście centymetrów malucha za przedni zderzak i powiesić na haku, bo mu ciut długości łańcucha zabrakło, żeby potem go na bloczku dźwignąć pod ucho w bramie garażowej i zakonserwować spód. Albo jak się wiertło zablokowało w szynie kolejowej, to rozpieprzyło zacisk, a z ręki wiertarki nie wypuścił. Tam zdaje się tylko takie jednostki mogły przetrwać. Można uznać takie opowieści za bajki, ale jak ktoś wrócił z takiego zesłania, to nawet nie mrugnę okiem z nutą wątpliwości.
Nasłuchałem się opowieści. Od nich cała rodzina przyjechała do Polski, bo o powrocie do majątku na Litwie nie było mowy. Jeden wujaszek nawet uciekł z transportu na Syberię i długi czas się ukrywał w Polsce, aż do śmierci Stalina. Raz go dwa sołdaty zatrzymali na peronie w Elblągu, to ich złapał za paski od spodni, palnął jednego o drugiego i zwiał. Niesłychanie silni ludzie. Trzech braci. Człowiek potrafił podnieść na kilkanaście centymetrów malucha za przedni zderzak i powiesić na haku, bo mu ciut długości łańcucha zabrakło, żeby potem go na bloczku dźwignąć pod ucho w bramie garażowej i zakonserwować spód. Albo jak się wiertło zablokowało w szynie kolejowej, to rozpieprzyło zacisk, a z ręki wiertarki nie wypuścił. Tam zdaje się tylko takie jednostki mogły przetrwać. Można uznać takie opowieści za bajki, ale jak ktoś wrócił z takiego zesłania, to nawet nie mrugnę okiem z nutą wątpliwości.
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: SHOUTBOX (beta)
Ciotka mojego ojca zesłana była na Syberię. Szkoda, że teraz już nie poznam szczegółów, ponoć trzy dni spędziła na drzewie, przed stadem wilków, ale to nie istotne.
Była polonistką w szkole i po wojnie uczyła wyłącznie języka polskiego, bowiem powiedziała, iż historii nie będzie już uczyła...
Była polonistką w szkole i po wojnie uczyła wyłącznie języka polskiego, bowiem powiedziała, iż historii nie będzie już uczyła...
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.
- maq
- Posty: 1055
- Rejestracja: 07 gru 2024, 20:03
- Lokalizacja: Piaseczno
- Samochód: Kodiaq L&K TDI 200 '23
Re: SHOUTBOX (beta)
Zaczęli wywozić ludzi w 1940 i nawet jeszcze po wojnie kontynuowali proces. Większość, która nie przeżyła, to właśnie w transporcie, albo na samym początku. Nie mieli nawet gdzie zamieszkać. Sami sobie domy budowali. Jak nadeszła zima, to nie rozbierali się i nie myli do wiosny. Nie było jak, gdzie i czym. Pod koniec lat 50', znowu ich przewieźli, tym razem na Mazury. W Polsce była taka bieda, że chcieli wracać na Sybir.
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: SHOUTBOX (beta)
Szkoda gadać.
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: SHOUTBOX (beta)
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.





