Nowy Targ, Autoremo, ul. Szaflarska 170

Regulamin forum
Prosimy o Waszą opinię o salonach i/lub serwisach Škoda, z których usług korzystaliście. Dotyczy to zarówno negatywnych, pozytywnych jak i neutralnych odczuć. Mamy świadomość że odczucia mogą być mocno subiektywne, jednak mamy nadzieję, że przy powtarzających się podobnego typu wrażeniach pomogą one w wyborze Dealera celem zakupu lub serwisu auta.

W szczególności interesuje nas:
  • podejście do klienta
  • czy została Wam udzielona niezbędna pomoc przy realizacji zamówienia lub usunięcia problemu, np. technicznego
  • jaki był/ma być czas dostawy samochodu od zamówienia lub czas naprawy
  • czy dealer wykazał elastyczność przy negocjacji ceny
  • rzetelność realizacji dostawy/naprawy w stosunku do zamówienia/zlecenia

Zapewne jest wiele możliwych kryteriów oceny, więc proszę się nie ograniczać do punków powyżej. Im więcej informacji tym dla wszystkich lepiej. ;)

Proszę o przestrzeganie następujących zasad:
  • jeden obiekt (salon/serwis) ‒ jeden wątek
  • tytuł wątku powinien być utworzony w postaci: „Miejscowość, nazwa, ulica/adres”, np. „Poznań, Porsche Inter Auto Polska, ul. Krańcowa 40/42”

Tutaj jest miejsce na opinie o dealerach marki Škoda mających swoją siedzibę w woj. małopolskim.
Awatar użytkownika
michalmiko
Posty: 944
Rejestracja: 29 sty 2018, 19:16
Lokalizacja: Podhale
Samochód: Kodiaq Style 4x4 2.0 TSI Lava Blue 244KM/431Nm

Nowy Targ, Autoremo, ul. Szaflarska 170

Post autor: michalmiko »

Trochę już tu jestem, niektórzy zdążyli mnie już poznać, niestety, ale mój salon i serwis przegięli ostatnio na maxa, mam już dość tego ASO, dobrze, że właśnie skończyła mi się gwarancja na samochód i nie jestem już z nimi związany. Moja opinia, która również zawita na ich wizytówkę Google:
Jestem stanowczo niezadowolony z zakupu samochodu oraz przede wszystkim obsługi serwisu Autoremo.
Od początku. Kupiłem nową Skodę Kodiaq w 2018 roku. Gdybym nie sprawdził numeru VIN, nie dowiedziałbym się, że samochód miał drobną szkodę transportową. Na drugi dzień po zakupie, okazało się, że samochód ma na tylnej klapie rysę przez całą długość do gołej blachy oraz mniejszą sprytnie zamaskowaną firmową naklejką salonu. Sprzedawca wpierał mi, że musiałem zrobić to sobie sam. Po dłuższej „przepychance” i powiadomieniu centrali Skody sprawa została załatwiona, nie bez nerwów, ale zostało mi to zadośćuczynione.

Teraz gorsza część - obsługa ASO, wszystko robione byle jak. Po każdej wizycie zostawał spory niesmak. Próba naprawy modułu łączności - pogubione śrubki od schowka nad nogami kierowcy - nie robiłem problemu, kupiłem sobie nowe.
Wymiana oleju - lewa część komory silnika ubrudzona olejem (przed wizytą w ASO była prawie w stanie fabrycznym), na tyle, że doprowadzenie do porządku zajęło mi kilka godzin - zrobiłem to sam, nie zgłaszałem, nie chciałem kolejnego "kwasu".
Wymiana siłownika zamka klapki paliwa - zatkali odpływ wlewu paliwa - odpowiedź serwisu - zatkał się sam. Nie wnikałem, ale stało się to zaraz po wymianie siłownika, a u mnie w samochodzie brudu nie ma, więc nie ma czym się zapchać. Poprawili, nie wnikam.
Na sam koniec wisienka na torcie, która całkowicie skreśliła moją dalszą współpracę z tym „serwisem” - Gwarancyjna wymiana rączek tapicerki do zamykania drzwi, bo skrzypiały - Nie wiem co mnie podkusiło, żeby to ruszali.
Przed wizytą, bo naprawą tego nazwać nie można, rączki tylko wydawały nieprzyjemne dźwięki, po naprawie dwie z czterech po prostu odpadały, do tego tapicerka drzwi w licznych miejscach została ubrudzona oleistą substancją. Poproszony o wyjaśnienie na miejscu doradca serwisowy jedynie wzruszył ramionami i powiedział, że tak ma skrzypieć i praca została wykonana prawidłowo.
Po powrocie do domu, natychmiast skontaktowałem się z kierownikiem serwisu. Z tonu głosu delikatnie mówiąc, słychać było, że miał tego dnia wolne. Kazał wysłać zdjęcia i filmy, gdzie musiałem wywołać głośniejszy hałas i odpadanie elementu, a że samochód stał na wzniesieniu, a drzwi Kodiaqa są po prostu ciężkie musiałem użyć więcej siły niż jakby samochód stał na płaskim terenie.
Ze stoickim spokojem rozmowę prowadził w taki sposób, by zaognić sytuację i nie dopuszczając mnie do głosu, gdy się zdenerwowałem i w akcie rozpaczy i desperacji przeklnąłem na k. jako przecinek (nie było to kierowane personalnie), bo już nie wytrzymałem nad fuszerką jaką zrobili i że zepsuli mi samochód, stwierdził że powinienem się leczyć i nie molestować tak tych klamek (sam o to prosił), bo aż mi się żyły napinają - Tak. Tak powiedział kierownik ASO Autoremo w Nowym Targu. Dodał, że teraz to już na pewno pourywałem zaczepy i tak obrócił moje zdenerwowanie, żeby wprawić mnie w zakłopotanie, że to ja go oczerniam - typowy zabieg psychologiczny, by odwrócić sytuację i żebym to ja czuł się winny. Na pewno do tego się nie przyznam, przeprosiłem za brzydkie słowo, ale było jak najbardziej adekwatne do moich emocji i tyle. Nikt nie zabroni mi wyrażać swoich uczuć, a szczególnie jak mój samochód trafia w ręce osób bez jakichkolwiek umiejętności w tym temacie. Pan kierownik za to że mnie obraził, nie przeprosił, jedynie słuchał jak ja się "produkuję" i przepraszam. Nadmienię, że mój samochód jest wyposażony w stały system monitoringu z kilku kamer i mikrofonów. Przeglądając i przesłuchując nagrania z serwisu „uszy mi zwiędły” jakie słownictwo pada pomiędzy pracownikami, tak więc, kolejny raz utwierdzam się w tym, że Pan kierownik zrobił to celowo. Ja znów byłem zmuszony wziąć sprawę w swoje ręce i sam usunąć tę usterkę. Okazało się, że znowu robota była zrobiona byle jak, niedbale i klamki nie były złożone na wszystkie zaczepy, przez to odpadały. Do tego byłem zmuszony wprowadzić swoje modyfikacje, bo smarowanie olejem tapicerki, to na prawdę nie najlepszy pomysł. Teraz mówiąc językiem kierownika można „molestować” klamki i nic się nie dzieje, ale znowu, musiałem poradzić sobie sam, człowiek który ma pojęcie o mechanice, ale nie zna technologii producenta. Miałem wcześniej Nissana i tam obsługa w serwisie w Krakowie była na piątkę, wszystko zrobione wzorowo z troską o klienta. To, to jest parodia, a nie obsługa serwisowa samochodu, o który się dba i chce się dłużej użytkować, w dodatku kosztował nie małe pieniądze. Sporo nerwów kosztowała mnie „współpraca” z tą firmą, szkoda zdrowia! Nie polecam!


https://youtube.com/shorts/UuG9-N31MYk?feature=share

Obrazek
Uchwyt wyskakiwał przy każdym zamykaniu drzwi. To samo było w drzwiach pasażera z przodu

Obrazek
Źle złożony element, to samo pozostałe

Obrazek
Uwalona smarem tapicerka drzwi

Obrazek


Obrazek
Przed wymianą oleju tu było czysto


Obrazek


Obrazek


Obrazek
Na szczęście póki co oprócz wyglądu, nic się z tym złego nie dzieje (nie koroduje)



Kalinski


REKLAMA:

Kalinski

ODPOWIEDZ