Strona 1 z 3

Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 14 sie 2018, 18:16
autor: michalmiko
Chciałem podzielić się z Wami moją historią.
Wcześniej miałem używany samochód, teraz chciałem mieć piękny, pachnący z pięknym lakierem. Niestety, nie udało się :(
Jak już wcześniej pisałem, mój Kodiaq w chwili odbioru miał następujące wady, które zostały przede mną częściowo ukryte:

Porysowany przedni grill
Rysa pomiędzy emblematami Kodiaq i 4x4, która została sprytnie ukryta pod naklejką salonu
Rysa przez całą długość klapy bagażnika pod szybą

W dniu odbioru samochód wydawał mi inny pracownik, niż ten z którym załatwiałem zamówienie samochodu, gdyż ten był na urlopie. Umówiłem się na godzinę około 13. Przez korki na zakopiance spóźniłem się trochę (byłem powiedzmy 20 minut po 13) i wydanie samochodu było trochę "w biegu", gdyż mieli inny samochód do wydania.
Miejsce do wydawania samochodu ciasne, z tyłu dość blisko zaparkowana Skoda Citigo. Do całego zamieszania doszła euforia, szczęście z zakupu nowego auta. Nie zauważyłem tych rys:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jako udokumentowanie, że nie stało się to przed wyjazdem z salonu mam tylko takie zdjęcie, gdzie przy dobrym zbliżeniu, widać, te rysy.

Obrazek

Obrazek

Ta naklejka denerwowała mnie od początku, kto są tak idiotycznie nakleił?! Za namową żony odkleiłem ją. Okazało się, że ktoś z pracowników salonu zamaskował nią głęboką rysę. Zgłosiłem to do sprzedawcy (była to wcześniejsza rysa od tej pod szybą jaką zobaczyłem). Sprzedawca próbował to ustalić, kto to zrobił w serwisie. Nikt oczywiście się nie przyznał.

Obrazek

Obrazek

Teraz odpowiedź pracownika salonu. Poczuli się do winy. Chcą naprawić, aby tych wad nie było. Jakieś dwa tygodnie temu byłem umówiony na zmianę grilla z tego na nowy. Okazało się, że zamówiony grill nie pasuje, bo ma inne oznaczenia. Zamówili nowy.

Obrazek

Nie widziałem tego, że jest tak porysowany. Wyszło to dopiero po myciu. Musiał być "zaplakowany" czy maźnięty innym środkiem, który to zamaskował.

Odnośnie naprawy klapy, prosiłem aby nie demontowali jej, ani nie lakierowali w całości. Prosiłem o zaprawkę. Auto oglądał ich lakiernik i ponoć da się to zrobić, aby nie było śladu (było to w dniu kiedy przyszedł grill z niewłaściwym oznaczeniem).

Dziś dostałem telefon, że chcą się umówić na "robotę".
Zaprawka, to według sprzedawcy lakierowanie pół klapy, nawet już mają zamówiony emblemat, bo przecież muszą jakoś odciąć lakier...
Ponoć nie da się tego zrobić bez demontażu klapy, więc będzie ślad na śrubach, że ktoś odkręcał zawiasy...
Pytałem, czy jakaś rekompensata będzie dla mnie z tego tytułu, to ja już przecież wcześniej dostałem co miałem dostać, a to jest ich dobra wola, że chcą to naprawić. "Sprzedawca z własnej kieszeni mi przecież nie da" (to są jego słowa, ma gadane).

Ludzie, ja kupiłem nowe auto, żeby uniknąć tego typu "jazd" i mieć święty spokój!
Co radzicie mi teraz zrobić, bo ja już po prostu nie wiem. Najchętniej to bym z jakimś prawnikiem pogadał i kazał im oddać pieniądze za to co po prostu delikatnie mówiąc zrobili i w jakim poważaniu mają klienta.
Boję się, że po tym ich lakierowaniu będzie jeszcze gorzej, a ja nie będę mógł patrzeć na to auto :(

Re: Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 14 sie 2018, 18:58
autor: Malenstwo8
Prawnik jak najbardziej. Nie po to kupujesz nowe auto, żeby było porysowane. Zgłoś też do Skoda Polska. Jeżeli auto jest leasingowane, zgłoś do banku. Bank nie musi, ale może interweniować. W końcu to na ten moment ich auto. Może coś pomogą. Często banki mają umowy z dilerami i dogadują się na innej stopie. Jaja sobie diler robi i tyle w temacie.

Re: Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 14 sie 2018, 20:19
autor: rpp
Przykro czytać takie rzeczy.

Moim zdaniem jeśli przyznają się do rzeczy to nie rozumiem podejścia "Sprzedawca z własnej kieszeni mi przecież nie da". Chyba salony są ubezpieczone i powinno to pójść z ich polisy. Czy jeśli w serwisie doszłoby do uszkodzenia auta przez pracownika to by tłumaczyli, że przecież serwisant nie da z własnej kieszeni? Jakiś ponury żart.

Tak samo wydawanie auta na chybcika bo mamy tu linię produkcyjną i już następne auto zjeżdża z taśmy.
Słabe - szczególnie, że nie zapłaciłeś 100 czy 200zł za to auto.
Nam sprzedawca poświęcił praktycznie 2h przy odbiorze pokazując większość funkcji auta (te, które dało się pokazać na postoju), rejestrując nas na portalu Skoda Connect, itp. Byłem w mega szoku, że tak nas potraktowano i patrząc na podejście wyglądało to dla mnie jak standard obsługi w tym salonie.

Re: Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 14 sie 2018, 20:24
autor: Malenstwo8
U mnie to samo. Godzinna prezentacja funkcji z handlowcem na siedzeniu pasażera, cierpliwie odpowiadającym na każde pytanie. Dla porównania w Fordzie trwało to 5 min. Brawa dla Skody. Czułem się dopieszczony. Do tego kawa, ciastko. Do tej pory mam kontakt z handlowcem i składamy sobie nawet życzenia świąteczne. Zresztą już planuję od niego kupić Karoqa dla żony. Warto było jechać po auto 200 km.

Re: Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 14 sie 2018, 21:00
autor: bubuś
rpp pisze:
14 sie 2018, 20:19
Przykro czytać takie rzeczy.

(...).
Fakt, przykro czytać o takich faktach.
To skutek niechlujstwa. Tylko kogo? Na stoku? W transporcie? W ASO dilera? Skłaniam się u trzeciej możliwości. Ciasno na sali serwisowej, mechanik/cy pętający się wokół auta, ocierał/li się o karoserię i porysowali atrapę i tylną klapę. Zdarza się.
Zdarza się i to prędzej aniżeli można się spodziewać, że pozostawione autko na parkingu (osiedlowym, pod marketem, pod szpitalem) też zostanie porysowane, walnięte drzwiami lub obtarte. Trzeba mieć tego świadomość, że z chwilą wyjechania na ulicę, parking lakier/karoseria auto rychło przestaną być nowe. To tylko kwestia czasu, że z irytacją stwierdzimy na karoserii pokaleczone miejsca. Oby były tylko tak delikatne, jak u skarżącego się posiadacza z Zakopanego.

Re: Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 14 sie 2018, 21:22
autor: rpp
bubuś pisze:
14 sie 2018, 21:00
Trzeba mieć tego świadomość, że z chwilą wyjechania na ulicę, parking lakier/karoseria auto rychło przestaną być nowe. To tylko kwestia czasu, że z irytacją stwierdzimy na karoserii pokaleczone miejsca.
Różnica jest taka, że odbierając auto z salonu liczysz na to, że będzie idealne.
To, że parkując gdzieś pod sklepem ktoś przywali drzwiami, zarysuje wózkiem, złośliwie coś zrobi to zupełnie inna bajka.

Z jednej strony te rysy nie są jakieś dramatyczne i teoretycznie ktoś może uznać, że to czepialstwo. Ale z drugiej strony kupując coś nowego (i nie ważne czy to samochód czy telewizor) doskonale rozumiem, że można się zirytować widząc takie kwiatki. Tym bardziej, że przynajmniej jedna rysa została specjalnie ukryta przez salon a to jak dla mnie całkowite przegięcie.

Re: Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 14 sie 2018, 21:26
autor: rpp
Malenstwo8 pisze:
14 sie 2018, 20:24
U mnie to samo. Godzinna prezentacja funkcji z handlowcem na siedzeniu pasażera, cierpliwie odpowiadającym na każde pytanie. Dla porównania w Fordzie trwało to 5 min. Brawa dla Skody. Czułem się dopieszczony. Do tego kawa, ciastko. Do tej pory mam kontakt z handlowcem i składamy sobie nawet życzenia świąteczne. Zresztą już planuję od niego kupić Karoqa dla żony. Warto było jechać po auto 200 km.
I takie salony/sprzedawców trzeba promować :-)
Ja też pojechałem po auto jakieś 100km mając inny salon Skody niecałe 3km od domu (pierwsze podejście było do tego pod domem - ale brak zainteresowania klientem skutecznie mnie zniechęcił już na etapie wyboru samochodu).

Re: Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 14 sie 2018, 22:02
autor: Tomala72
Mnie to nie spotkało bo miałem do czynienia z profesjonalistami. Jednak coś w ludzkich genach zostaje.
Dla odprężenia:


Re: Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 15 sie 2018, 0:14
autor: michalmiko
Dzwoniłem na infolinię Skody. Początkowo usłyszałem, że w takich przypadkach jest zlecane lakierowanie danych elementów i klient musi być o tym poinformowany. W sumie już miałem się rozłączać, a rozmowa bardzo ciekawie się potoczyła. Pan poinformował o takich (dla mnie błahych) sprawach jakie były w przypadku Seata, gdzie nie zgadzało się wyposażenie w przypadku schowków. Ludzie dostawali zadośćuczynienie. Dostałem również informację, że jak najbardziej mogę domagać się rekompensaty w postaci np. kół zimowych. Nie ma znaczenia czy jest to Fabia, czy Kodiaq, mam dostać samochód pełnowartościowy i takie wady muszą zostać tak załatwione, aby klient był zadowolony.
Na razie poczekam na rozwój sytuacji, ale konsultant podesłał mi również pismo reklamacyjne na dealera, które mogę wypełnić i wysłać do obsługi klienta Skody. Nie chcę zaszkodzić dealerowi, ale podobno to zgłoszenie ma formę mediacji, a nie skargi.
Auto nie jest w lesingu, zwykły kredyt.
W sumie to są kosmetyczne rzeczy, przez to boli mnie fakt malowania połowy klapy. Nie chcę też tak tego zostawić, bo nie wiem czy nie będzie to rdzewieć. Druga sprawa, że bezczelnie to ukryli pod naklejką.
Bardzo mnie to boli, bo jestem miłośnikiem motoryzacji, kocham wszelkie pojazdy i z wielkim sentymentem i dbałością do nich podchodzę. Przez to też kupiłem nowe auto, ale nie do końca wyszło tak jak bym tego oczekiwał :oops:

Re: Nowy Kodiaq z porysowanym lakierem

: 15 sie 2018, 1:01
autor: janoush
Muszę Cię niestety rozczarować. Ten wzór reklamacji, który dostałeś od konsultanta Skody jest delikatnie rzecz ujmując, mało wart (żeby nie stwierdzić dosadniej). Dealer ma to w głębokim poważaniu. Jak sam się nie zgodzi na jakieś bonusy aby zachować dobre imię, to Skoda Auto NIC mu nie zrobi. Poczytaj o moich perypetiach z dealerem Pol-MOT Auto w Warszawie. Wysyłałem reklamacje na dealera i nic to nie dało...