Misiek do mnie już jedzie, załatwiam kredyt. Z ciekawości wpisałem w jedną z wyszukiwarek numer VIN pojazdu. Pojawia się trójkącik, że coś jest z wypadkowością samochodu nie tak. Myślę sobie, o co chodzi? Auto jeszcze nie zarejestrowane, a tu coś z wypadkowością nie tak?! No nic, myślę dla spokoju sumienia wykupię raport w cenie około 26zł. W raporcie pojawiła się informacja, że samochód miał szkodę w przedziale cenowym 200-500zł. Robię wielkie oczy, dzwonię do salonu, gdzie pan równie zdziwiony. Wszystko się potwierdza, samochód ma rysę na dolnym nielakierowanym elemencie pod zderzakiem (dobrze, że nie mam Sportline
Sprawa dalej jest w toku, Skoda podobno nie da mi zniżek za tak drobne uszkodzenie, które oczywiście salon przed odbiorem samochodu ma naprawić (wymienić dokładkę zderzaka na nową). Na nowy samochód z "czystą" historią nie będę przecież czekał kolejne miesiące
Jeszcze raz namawiam - sprawdzajcie VIN przed odbiorem samochodu! U mnie wykrył to dekoder na stronie www.autobaza.pl




