Strona 1 z 3

Chlapacze - czy jest sens?

: 04 lis 2022, 12:16
autor: mariu_sz
Właśnie jestem na etapie zamawiania kodiaqa w wersji L&K w kolorze białym i mocno zastanawiam się nad chlapaczami, czy jest sens zamawiać? Ostatnio jak zamawiałem Octavie to zamówiłem bez i po dwóch miesiącach dokładałem bo wiecznie drzwi były schlapane do samych szyb, z chlapaczami tego syfu było znacznie mniej, a są one tak dyskretne, że i na wyglądzie nic nie traciło. Możecie podzielić się swoimi doświadczeniami?

Re: Chlapacze - czy jest sens?

: 04 lis 2022, 12:51
autor: Bili
Osobiście nie zamówiłem. Jakoś handlowiec mi to odradzał i tak mi się nie podobało za bardzo.
Z tego co pamiętam to tak chyba salon dokłada a nie fabryka.
Zobacz jeszcze do tematu: viewtopic.php?f=11&t=505

Re: Chlapacze - czy jest sens?

: 04 lis 2022, 13:37
autor: elmiko
mariu_sz pisze:
04 lis 2022, 12:16
Właśnie jestem na etapie zamawiania kodiaqa w wersji L&K w kolorze białym i mocno zastanawiam się nad chlapaczami, czy jest sens zamawiać? Ostatnio jak zamawiałem Octavie to zamówiłem bez i po dwóch miesiącach dokładałem bo wiecznie drzwi były schlapane do samych szyb, z chlapaczami tego syfu było znacznie mniej, a są one tak dyskretne, że i na wyglądzie nic nie traciło. Możecie podzielić się swoimi doświadczeniami?
To zależy na jakie chlapacze trafisz ;)

Ja mam założone dyskretne, prawie ich nie widać. Montaż u dealera.
Kolega odbierał 4 miesiące później w innym oddziale tego samego dealera i dostał chlapacze prawie jak od żuka ;) - ja bym takie chciał.
Oba komplety chlapaczy oryginalne. Darowanemu w nadkola się nie zagląda, więc są jakie są.

Re: Chlapacze - czy jest sens?

: 04 lis 2022, 13:50
autor: mariu_sz
Bili pisze:
04 lis 2022, 12:51
Osobiście nie zamówiłem. Jakoś handlowiec mi to odradzał i tak mi się nie podobało za bardzo.
Z tego co pamiętam to tak chyba salon dokłada a nie fabryka.
Zobacz jeszcze do tematu: viewtopic.php?f=11&t=505
Tak, są jako oddzielne akcesoria i będą zakładane w salonie. Zamówiłem z, ale jeszcze się zastanowię, zawsze mogę poprosić, aby od razu nie zakładali i przed finalnym montażem przymierzyć jak to wygląda "na żywo".

Re: Chlapacze - czy jest sens?

: 04 lis 2022, 13:51
autor: mariu_sz
elmiko pisze:
04 lis 2022, 13:37
mariu_sz pisze:
04 lis 2022, 12:16
Właśnie jestem na etapie zamawiania kodiaqa w wersji L&K w kolorze białym i mocno zastanawiam się nad chlapaczami, czy jest sens zamawiać? Ostatnio jak zamawiałem Octavie to zamówiłem bez i po dwóch miesiącach dokładałem bo wiecznie drzwi były schlapane do samych szyb, z chlapaczami tego syfu było znacznie mniej, a są one tak dyskretne, że i na wyglądzie nic nie traciło. Możecie podzielić się swoimi doświadczeniami?
To zależy na jakie chlapacze trafisz ;)

Ja mam założone dyskretne, prawie ich nie widać. Montaż u dealera.
Kolega odbierał 4 miesiące później w innym oddziale tego samego dealera i dostał chlapacze prawie jak od żuka ;) - ja bym takie chciał.
Oba komplety chlapaczy oryginalne. Darowanemu w nadkola się nie zagląda, więc są jakie są.
Te Twoje dyskretne cos chronią czy nie bardzo?

Re: Chlapacze - czy jest sens?

: 04 lis 2022, 16:26
autor: bubuś
mariu_sz pisze:
04 lis 2022, 12:16
Właśnie jestem na etapie zamawiania kodiaqa w wersji L&K w kolorze białym i mocno zastanawiam się nad chlapaczami, czy jest sens zamawiać? Ostatnio jak zamawiałem Octavie to zamówiłem bez i po dwóch miesiącach dokładałem bo wiecznie drzwi były schlapane do samych szyb, z chlapaczami tego syfu było znacznie mniej, a są one tak dyskretne, że i na wyglądzie nic nie traciło. Możecie podzielić się swoimi doświadczeniami?
Wszystko jest kwestią gustu lub podejścia do tego czym auto ma być. Czy ma być biżuterią którą trzeba z pietyzmem/namszczeniem pieścić i pucować, czy powodem do dumy przed sąsiadami, czy też rzeczą praktyczną do codziennego użytkowania w każdych warunkach drogowych i pogodowych.

Dla mnie auto jest, jak łyżka do zupy, obuwie, zegarek, czyli jest do codziennego użytku tak, jaka jest potrzeba.
Stąd nie smaruję blachy jakimiś cudownymi nabłyszczaczami za grubą kasę, myję w zasadzie 3 razy do roku (po i przed zimą, w trakcie lata), jeżdżę po dziurach, krawężnikach, nie zwalniając zbytnio po śpiących policjantach, itp.

Odpowiadając na pytanie, czy zamontować chlapacze, odpowiem tak: by ułatwić sobie życie, przed odbiorem auta z salonu zamówiłem zamocowanie firmowych chlapaczy na przód i tył oraz dedykowanych progów (podestów) bocznych. Było to dla mnie akcesorium z gatunku must have. Nie wyobrażam sobie auta klasy SUV bez takich akcesoriów. SUV to nie limuzyna.
Do dzisiaj nie mam problemu (tak jak ci, co chlapaczy i podestu nie mają) pochlapanych błotem/brudem drzwi kierowcy, tylnego zderzaka. Wszystko jest czyściuteńkie, mimo jeżdżenia także po gruntowych zabłoconych drogach.
Możesz z obrzydzeniem obejrzeć moją furmankę w zakładce „Nasze auta”.

Re: Chlapacze - czy jest sens?

: 04 lis 2022, 22:17
autor: elmiko
mariu_sz pisze:
04 lis 2022, 13:51

Te Twoje dyskretne cos chronią czy nie bardzo?
Zdarza mi się jeździć po błocie. Powiem tak - tył mógłby chronić lepiej, z przodu drzwi są czyste. Mogły by być czystsze ale jest ok.

Kolega z tylu ma takie:

Obrazek

Re: Chlapacze - czy jest sens?

: 05 lis 2022, 19:47
autor: mariu_sz
Ok, dziękuję za wszystkie opinie, zamówiłem z chlapaczami, zobaczymy ile będzie trzeba teraz czekać 😁

Re: Chlapacze - czy jest sens?

: 05 lis 2022, 20:21
autor: mariu_sz
bubuś pisze:
04 lis 2022, 16:26
... Możesz z obrzydzeniem obejrzeć moją furmankę w zakładce „Nasze auta”.
Nie no, nie przesadzaj, widziałem i mi się bardzo podoba.

Re: Chlapacze - czy jest sens?

: 05 lis 2022, 21:17
autor: tomnowy
jak bedziesz mial jiz auto to wrzuc zdjecia z kilku ijec zobaczymy jak wygladaja, no i info jaki to model dyskretny czy typu zuk:)