Aktualnie jeżdżę Oplem Insignia B ST (kombi), 2018. Motor 2.0, 260 KM Pb, z AT8 (hydrokinetyk), 4x4 (Torsen), wersja Elite. Zarówno 3 lata temu (woziłem podwójny wózek) jak i teraz, auto spełnia potrzeby rodzinne (2+2 w fotelikach).
Bagażnik 560l, ale jest dosyć długi - jeśli dobrze pamiętam wymiary po podłodze szer. x dł. x wys. do rolety 100x107x40 cm. W praktyce sprawdzają się szyny w podłodze bagażnika z przegrodą, za to siatka na podłodze dla mnie bezużyteczna.
Przyspieszenie jak dla mnie bardzo wystarczające, zależało mi na szybkich manewrach wyprzedzania, 7.3 0-100km/h również wystarczające (nie muszę być 1-szy na światłach).
Spalanie w mieście spore - nauczyłem się mieścić w 15l/100
W tamtym czasie stałem przed wyborem Passat 280/220KM / Superb 220/280KM / Optima GT 245KM / Insignia B 260KM . W tym segmencie nie brałem pod uwagę aut z silnikami 1.5 czy mniejszymi
1-sza odpadła Optima z powodu braku 4x4, chociaż była 'najtańsza' sposród całej czwórki. Z kolei Passat i Superb odpadły odpowiednio z powodu słabego finansowania w Passacie, w Superbie trafiłem na moment kiedy z oferty wypdały silniki 280/220KM.
Dlaczego przesiadka na SUV - dla wygody (3 lata temu również przez chwilę rozpatrywałem SUVy).
Przyglądałem się całej grupie VAG w silnikach min. 190KM Pb - Tiguan Allspace High Line, Tarraco FR, Kodiaq Sportline.
Zakładając ograniczenia budżetowe (koszt miesięczny oraz cały okres użytkowania auta), w Skodzie tylko silnik 2.0 190 KM byłby w zasięgu, z kolei w Seacie motor 245KM byłby w zasięgu kosztem dodatkowego wyposażenia. Z Tiguanem problem ze względu na dostępność aut z placu i to co jeszcze płynie z Meksyku przed zmianami liftowymi.
Wygląd zewnętrzny (subiektywnie).
Trudno jednoznacznie ocenić, bo Seata można obejrzeć a Skoda przechodzi lifting, przez co przód na jednych zdjęciach/grafikach wypada lepiej a na innych gorzej.
Ale genealnie przód Skody ładniejszy, chociaż Tarraco FR fjanie wygląda sporzdu w czarnym lakierze. Bok dla mnie ładniejszy w Tarraco, w Skodzie mam poczucie autobsu w tylnej części auta - tak od słupka C. Tył dla mnie zdecyodwanie Seat, w kolerze Merlot Red ze świecącą po całej szerokości listwą led.
Atrapy wydechów lepiej wyglądają w Seacie. Srebrne imitacje w Kodiaqu nie pasują do reszty czarnych detali.
Wnętrze.
Zacznę od tego, że w żadnym z aut, nie wzbudze we mnie emocji - po prostu jest. 3 lata temu podoboao mi się w Optimie, Insignii - szuakłe mczegoś po Alfie, w której podbało mi śie skierownia środkowej konsoli w stronę kierowcy.
Wygląd to rzecz gustu, mi osobiście deska najbardziej pododba się w Seacie, najmniej w Tiguanie. Gałka zmiany biegów najładniejsza w Skodzie
Kierownica 'najbrzydzsza' w Skodzie, wg mnie fragmentaryczne piano black zupełnie nie pasuje do tej części wnętrza, gdzie na desce tego w ogóle nie ma.
Srebrne pokrętła wystają na tyle, że zdarzyło mi się zahaczyć o jedno z nich w trakcie jakiegoś manewru, poza tym to srebro z tym piano black wyglądają trochę 'odpustowo', kiczowato
Przyznaję, że oglądając w salonie Tiguana wersji High Line, byłem zawiedziony jakością materiałów, oszczędnością na tworzywach. Miałem porównanie do High Line w Passacie i jak dla mnie to są dwa różne światy.. W dodatku Tiguan najdroższy z całej trójki.
W przypadku Seata czy Skody tego zawodu nie czułem, aczkolwiek twarde tworzywo na tylnych drzwiach to jakiś żart z klienta..
Seat ma najmniej dodatkowych schowków, haczyków w bagażniku (1 sztuka), brak latarki z podświetlenia bagażnika a samo podświetlenie jest bardzo nisko i zapakowanie bagaży na wyjazd wakacyjny od razu zasłoni podświetlenie.
Simply Clever w Skodzie daje jej przewagę, ale widać skłonność producenta do oszczędności - np. nie widziałem w bagażniku latarki (tylko Tiguan ją miał).
Wrażenia z jazdy.
Fragmenty S11, A2, S5, DK, miasto 500k+
Tiguanem nie miałem okazji pojeździć.
Kodiaqa w wersji Style miałem na ok. 1.5h, co pozwoliło mi sprawdzić wyciszenie wnętrza, prowadzenie, przyspieszenie. Na multimedia zabrakło czasu, ale pozytywnie zaskoczyło sparowanie smartfona z AndroidAuto via BT bez kabla.
Nagłośnienie standardowe - wiem, że takiego nie chcę
Silnik TSI 2.0 190 KM.
Tarraco FR, również silnik 2.0 Pb, 190KM. Na pokładzie dach panoramiczny, hak, Beats audio. Miałem na cały wieczór do jazdy.
Seat i Skoda bez DCC.
Zawieszenie w Tarraco FR twarde, sztywne (wg info od sprzedawcy twardsze od wersji Excellence), niemal tak twarde jak w Alfie Stelvio 280KM - czuć każdą dziurę w kręgosłupie
Progresywny układ kierowniczy na plus.
Z kolei Kodiaq jak dla mnie zbytnio bujał, oczywiście komfortowy, ale w trasie preferuję sztywniej.
Więc jeśli chodzi o zestrojenie zawieszenia - wg mnie DCC to 'must have' dla każdego z modeli, tylko z odmiennych powodów. Z tym, że wierzę, że DCC w każdym przypadku odczuwalnie zmieni charakterystykę zawiasów - w Tarraco poprawi komfort, w Kodiaqu usztywni.
Wyposażenie.
Rozpatruję Kodiaq Sportline oraz Tarraco FR. Przyjmuję ten sam kolor - czerwony.
Seat w standardzie jest lepiej wyposażony (ale kilka tysięcy droższy) jeśli chodzi o asystentów, ma 3cią strefę klimatyzacji, wszystkie siedzenia podgrzewane, USB w podłokietniku. W Skodzie trzeba to dobrać.
Zrobiłem dwie zbliżone konfiguracje Tarraco i Kodiaqa dokładając dodatkowe elementy, na których mi zależy, np. DCC.
Kodiaq wychodzi drożej o ok. 3 000 PLN a nie ma jeszcze USB w podłokietniku, który jest tylko w pakiecie za ponad 2000 PLN.
W Tarraco brakuje LEDów matrycowych oraz wyciszenia szyb bocznych (nie ma również w opcjach).
Konfiguracja Kodiaqa - C7BARNVZ
Konfiguracja Seata - SGENYFXZ (w konfiguratorze Seata)
Wyciszenie.
W każdym z aut akceptowalne. W Tarraco dominował szum z okolic słupka A, pojawiał się przy prędkościach autostradowych i wzrastał razem z prędkościami
W Kodiaqu - jak zawieje wiatr
Finanse.
Z konfiguratora po doposażeniu Skoda wypada drożej od Seata, ale po rabacie, cena jest korzystniejsza (mam rabat dwucyfrowy). W Seacie rabat max 4%, w Tiguanie 20 000 rabat importera + 4% (dawał każdy dealer na DG) + kolejne 2%.
Z tym że, biorąc finansowanie z VW FS, to Seat ma najlepsze z całej trójki (Tiguan ma najdroższe) i pomimo wyższej ceny po rabacie, miesięczny koszt wynajmu wypadał najlepiej - wynika to z najwyższej wartości końcowej i samego kosztu % ze strony VW FS.
Rabaty w Tiguanie zrównywały go do Skody a nawet ceny schodziły niżej (wszystko High Line, niektóre modele w R-design zewn.).
Z perspektywy wynajmu, wyjściowa utrata wartości wygląda tak:
Tarraco FR traci najmniej
Skoda Kodiaq
Tiguan Allspace (traci najwięcej).
Leasing w Tarraco na 5 lat, 10% wpłaty, 19% wykup - 102,71%
W Seacie %-wa utrata wartości oraz koszt finansowania są jednakowe niezależnie od konfiguracji, w Skodzie jest to zmienne - zależnie od wyposażenia w Sportline, wartość końcowa miała różne %% .
I teraz na ostatniej prostej, dealer Skody wyciągnął dodatkowy % na rabacie oraz wycisnął kolejne grosze od VW FS podnosząc wartość końcową - tym samym, dla zbliżonej konfiguracji Seata i Skody, różnica w kosztach finansowania wychodzi 8000 brutto/4 lata i prawie 6000 PLN brutto/3 lata na korzyść Skody.
W Wyliczeniu kosztów uwzględniam opłatę serwisową w Skodzie, raty, opłatę wstępną, pakiet serwisowy w Seacie 4000 PLN (nie ma opłaty serwisowej) oraz 'usługi bez limitu' (w Seacie).
Nie wliczam ubezpieczenia, ale wg wyliczeń mojego agenta koszt to ok. 5800 dla każdego z samochodów. Z tym, że w Seacie w 1szym roku obligatoryjnie ubezpieczenie od dealera, w Skodzie wg sprzedawcy mogę mieć z zewnątrz.




