CANTON, Amundsen - problem trzeszczących głośników
: 13 paź 2020, 16:02
Witam,
W związku z problemem w moim aucie z nagłośnieniem, chciałbym Was zapytać czy macie podobne przypadłości.
Od początku.
Jestem posiadaczem SKODY KODIAQ, produkcja 09.2019 r. Nagłośnienie Canton wraz z Amundsenem. Lubię słuchać muzyki dość głośno – to fakt. Na wstępie zaznaczę, iż na każdym etapie opisanej poniżej historii (za wyjątkiem profesjonalistów) starano mi się wmówić, iż moim problemem jest słaba jakość dźwięku. Źródło to przede wszystkim youtube z telefonu połączony za pomocą bluetooth. Nie zgadzam się z tym, iż moje trzeszczenie jest bardzo NIE REGULARNE, raz występuje a raz nie. Gdyby to była wina jakości dźwięku, mógłbym zaprezentować „to moje trzeszczenie” przy danej piosence, w danym momencie, o danej głośności, a tak nie jest.
Od niemalże samego początku eksploatacji pojazdu zauważyłem „trzeszczenie” głośników (przednie głośniki w drzwiach kierowcy i pasażera). Po rozpoczęciu procesu reklamacyjnego, po ‘weryfikacji’ głośnik z przednich drzwi pasażera został wymieniony. Problem jednak z bardzo podobnym „trzeszczeniem” wrócił po krótkim czasie, jedyną różnicą było to, iż występował w drzwiach lewych – drzwiach kierowcy. Tutaj zaczął być problem. ASO SKODA za moją zgodą zlecił firmie zewnętrznej, profesjonalnie zajmującej się tematyką CAR AUDIO, dodatkowe wygłuszenie mojego pojazdu oraz dokładne zweryfikowanie występującej usterki. Efektem tego było to, iż ich zdaniem głośniki pracują w sposób prawidłowy, a winowajcą jest jednostka centralna! Zdaniem profesjonalistów, jednostka centralna błędnie wysyła sygnał na głośniki, przez co występuje problem ”trzeszczenia”. Takie słowa usłyszałem od Pani, która prowadzi moją sprawę w ASO. Niestety nie widziałem żadnej ekspertyzy ani opinii na piśmie.
W tym momencie, bez mojej wiedzy ASO pojechało do wspomnianej wcześniej firmy CAR AUDIO fabrycznie nowym, z taka samą konfiguracją pod względem nagłośnienia KODIAQiem. Ku mojemu zdziwieniu, werdykt, sytuacja jest identyczna jak w moim pojeździe. Poskutkowało to tym, iż ponownie na prośbę ASO, doszło do „konfrontacji” obu samochodów. Tutaj ciekawostka, firma zajmująca się nagłośnieniem, stwierdziła, iż mój samochód „lepiej gra” czego zasługą jest dodatkowe wygłuszenie, a o wymianie jednostki centralnej już nikt nie wspomniał. Na koniec spotkania udowodniłem, iż głośnik w drzwiach kierowcy rzeczywiście „trzeszczy”, co ASO zaakceptowało i wymieniło mi „w ramach dobrej współpracy” na nowy. Ja się na to zgodziłem, myśląc, iż po wymianie obu głośników (na dwa podejścia) temat zostanie zamknięty. Tak się niestety nie stało, po około dwóch tygodniach trzeszczenie wróciło – w głośniku w drzwiach pasażera (przypomnę, głośnik wymieniony jako pierwszy).
Kobieta prowadząca moje zgłoszenie gwarancyjne rozkłada ręce, twierdzi, iż wyczerpała już wszystkie możliwe z jej perspektywy czynności. Ostatnio nawet doszło do spotkania z jakimś Panem „Dyrektorem” który to insynuował, iż to problem ogólnie pojazdu, albo faktu tego, iż w bagażniku znajdowały się zakupy, które mogą potęgować efekt trzeszczenia – oczywiście się z tym nie zgadzam.
Podsumowując, po tak krótkim wstępie mam pytanie, czy ktoś z Was ma podobne problemy z nagłośnieniem lub zna jakieś rozwiązanie które mógłbym zaproponować w ASO aby mój temat „pchnąć” do przodu?
Pozrawiam!
W związku z problemem w moim aucie z nagłośnieniem, chciałbym Was zapytać czy macie podobne przypadłości.
Od początku.
Jestem posiadaczem SKODY KODIAQ, produkcja 09.2019 r. Nagłośnienie Canton wraz z Amundsenem. Lubię słuchać muzyki dość głośno – to fakt. Na wstępie zaznaczę, iż na każdym etapie opisanej poniżej historii (za wyjątkiem profesjonalistów) starano mi się wmówić, iż moim problemem jest słaba jakość dźwięku. Źródło to przede wszystkim youtube z telefonu połączony za pomocą bluetooth. Nie zgadzam się z tym, iż moje trzeszczenie jest bardzo NIE REGULARNE, raz występuje a raz nie. Gdyby to była wina jakości dźwięku, mógłbym zaprezentować „to moje trzeszczenie” przy danej piosence, w danym momencie, o danej głośności, a tak nie jest.
Od niemalże samego początku eksploatacji pojazdu zauważyłem „trzeszczenie” głośników (przednie głośniki w drzwiach kierowcy i pasażera). Po rozpoczęciu procesu reklamacyjnego, po ‘weryfikacji’ głośnik z przednich drzwi pasażera został wymieniony. Problem jednak z bardzo podobnym „trzeszczeniem” wrócił po krótkim czasie, jedyną różnicą było to, iż występował w drzwiach lewych – drzwiach kierowcy. Tutaj zaczął być problem. ASO SKODA za moją zgodą zlecił firmie zewnętrznej, profesjonalnie zajmującej się tematyką CAR AUDIO, dodatkowe wygłuszenie mojego pojazdu oraz dokładne zweryfikowanie występującej usterki. Efektem tego było to, iż ich zdaniem głośniki pracują w sposób prawidłowy, a winowajcą jest jednostka centralna! Zdaniem profesjonalistów, jednostka centralna błędnie wysyła sygnał na głośniki, przez co występuje problem ”trzeszczenia”. Takie słowa usłyszałem od Pani, która prowadzi moją sprawę w ASO. Niestety nie widziałem żadnej ekspertyzy ani opinii na piśmie.
W tym momencie, bez mojej wiedzy ASO pojechało do wspomnianej wcześniej firmy CAR AUDIO fabrycznie nowym, z taka samą konfiguracją pod względem nagłośnienia KODIAQiem. Ku mojemu zdziwieniu, werdykt, sytuacja jest identyczna jak w moim pojeździe. Poskutkowało to tym, iż ponownie na prośbę ASO, doszło do „konfrontacji” obu samochodów. Tutaj ciekawostka, firma zajmująca się nagłośnieniem, stwierdziła, iż mój samochód „lepiej gra” czego zasługą jest dodatkowe wygłuszenie, a o wymianie jednostki centralnej już nikt nie wspomniał. Na koniec spotkania udowodniłem, iż głośnik w drzwiach kierowcy rzeczywiście „trzeszczy”, co ASO zaakceptowało i wymieniło mi „w ramach dobrej współpracy” na nowy. Ja się na to zgodziłem, myśląc, iż po wymianie obu głośników (na dwa podejścia) temat zostanie zamknięty. Tak się niestety nie stało, po około dwóch tygodniach trzeszczenie wróciło – w głośniku w drzwiach pasażera (przypomnę, głośnik wymieniony jako pierwszy).
Kobieta prowadząca moje zgłoszenie gwarancyjne rozkłada ręce, twierdzi, iż wyczerpała już wszystkie możliwe z jej perspektywy czynności. Ostatnio nawet doszło do spotkania z jakimś Panem „Dyrektorem” który to insynuował, iż to problem ogólnie pojazdu, albo faktu tego, iż w bagażniku znajdowały się zakupy, które mogą potęgować efekt trzeszczenia – oczywiście się z tym nie zgadzam.
Podsumowując, po tak krótkim wstępie mam pytanie, czy ktoś z Was ma podobne problemy z nagłośnieniem lub zna jakieś rozwiązanie które mógłbym zaproponować w ASO aby mój temat „pchnąć” do przodu?
Pozrawiam!