Strona 1 z 2

Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 05 paź 2018, 20:15
autor: MałGorzata
Nie wiem czy to usterka ale powoli zaczyna być słychać pracujące tylne zawieszenie a dokładnie pracę sprężyn na dość dużych nierównościach pokonywanych z małą prędkością. Gdy jest duży skok - na przykład podczas powolnego przejeżdżania przez nierówności gdzie koło musi obniżyć się o 30-40 % swojej wysokości.

Re: Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 05 paź 2018, 20:59
autor: Malenstwo8
MałGorzata pisze:
05 paź 2018, 20:15
Nie wiem czy to usterka ale powoli zaczyna być słychać pracujące tylne zawieszenie a dokładnie pracę sprężyn na dość dużych nierównościach pokonywanych z małą prędkością. Gdy jest duży skok - na przykład podczas powolnego przejeżdżania przez nierówności gdzie koło musi obniżyć się o 30-40 % swojej wysokości.
Polskie drogi. Ja mam wrażenie, że przy moim dojeździe do domu + ładunki, to żeby 50 tys wytrzymało, to będzie sukces. W Mondeo po 50 była błoga cisza. No ale zawieszenie Forda, to inna liga. Zobaczymy 🙂

Re: Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 06 paź 2018, 18:10
autor: Anubis
Malenstwo8 pisze:
05 paź 2018, 20:59
MałGorzata pisze:
05 paź 2018, 20:15
Nie wiem czy to usterka ale powoli zaczyna być słychać pracujące tylne zawieszenie a dokładnie pracę sprężyn na dość dużych nierównościach pokonywanych z małą prędkością. Gdy jest duży skok - na przykład podczas powolnego przejeżdżania przez nierówności gdzie koło musi obniżyć się o 30-40 % swojej wysokości.
Polskie drogi. Ja mam wrażenie, że przy moim dojeździe do domu + ładunki, to żeby 50 tys wytrzymało, to będzie sukces. W Mondeo po 50 była błoga cisza. No ale zawieszenie Forda, to inna liga. Zobaczymy 🙂
No właśnie, przyzwyczajamy się do pewnych standardów, obym nie żałował wyboru miśka zamiast mondeo viniale :-) najwyżej 2 lata leasingu się przemęczę i sprzedam.

Re: Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 06 paź 2018, 18:56
autor: Malenstwo8
Kodiaq to spoko auto. Nie będziesz żałował, choć Mondeo Vignale 😍
A Forda Edge nie rozważałeś?

Re: Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 06 paź 2018, 19:05
autor: Anubis
Malenstwo8 pisze:
06 paź 2018, 18:56
Kodiaq to spoko auto. Nie będziesz żałował, choć Mondeo Vignale 😍
A Forda Edge nie rozważałeś?
Brałem po uwagę ale nie było nic ciekawego. Generalnie zawsze brałem nowe, teraz przy kodiaqu zmieniłem podejście. Szukam używanego rocznego , góra do 1,5 roku od dealera. Nie jest to już demo, bo inny przebieg, ale kupuję prawie jak nowy, z gwarancją rozszerzoną ( warunek ) a i cena spoko. Na kodiaqu jestem 50 tys do przodu. Ford Edga nie mieli w zaprzyjaźnionym salonie, ale właśnie viniale :-) Kodiaka też się naszukałem :-) Na razie jeden minus - spalanie, ale muszę go przedmuchać bo stał trochę i mało jeździł. Za tydzień , może dwa napisze w osobnym wątku swoje wrażenia :-) po przesiadce na kodiaka.

Re: Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 06 paź 2018, 20:20
autor: bubuś
Malenstwo8 pisze:
05 paź 2018, 20:59
MałGorzata pisze:
05 paź 2018, 20:15
Nie wiem czy to usterka ale powoli zaczyna być słychać pracujące tylne zawieszenie a dokładnie pracę sprężyn na dość dużych nierównościach pokonywanych z małą prędkością. Gdy jest duży skok - na przykład podczas powolnego przejeżdżania przez nierówności gdzie koło musi obniżyć się o 30-40 % swojej wysokości.
Polskie drogi. Ja mam wrażenie, że przy moim dojeździe do domu + ładunki, to żeby 50 tys wytrzymało, to będzie sukces. W Mondeo po 50 była błoga cisza. No ale zawieszenie Forda, to inna liga. Zobaczymy 🙂
Podarujcie sobie żarty. Po 50 kkm ma coś w zawieszeniu być nie tak? Ma skrzypieć, trzeszczeć? W moim Santku na blacie jest już 185 kkm i cisza w zawieszeniu, mimo iż dociążam tylną oś bagażem w bagażniku - ok. 100 kg i zaczepem przyczepy - ok. 70 kg. A krąwężników i dziur nie omijam :)

Re: Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 06 paź 2018, 20:30
autor: Anubis
bubuś pisze:
06 paź 2018, 20:20
Malenstwo8 pisze:
05 paź 2018, 20:59
MałGorzata pisze:
05 paź 2018, 20:15
Nie wiem czy to usterka ale powoli zaczyna być słychać pracujące tylne zawieszenie a dokładnie pracę sprężyn na dość dużych nierównościach pokonywanych z małą prędkością. Gdy jest duży skok - na przykład podczas powolnego przejeżdżania przez nierówności gdzie koło musi obniżyć się o 30-40 % swojej wysokości.
Polskie drogi. Ja mam wrażenie, że przy moim dojeździe do domu + ładunki, to żeby 50 tys wytrzymało, to będzie sukces. W Mondeo po 50 była błoga cisza. No ale zawieszenie Forda, to inna liga. Zobaczymy 🙂
Podarujcie sobie żarty. Po 50 kkm ma coś w zawieszeniu być nie tak? Ma skrzypieć, trzeszczeć? W moim Santku na blacie jest już 185 kkm i cisza w zawieszeniu, mimo iż dociążam tylną oś bagażem w bagażniku - ok. 100 kg i zaczepem przyczepy - ok. 70 kg. A krąwężników i dziur nie omijam :)
Dokładnie, oby to nie było standardem.

Re: Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 07 paź 2018, 9:13
autor: Malenstwo8
Zibaczymy. Małgosia raczej pojęcie na i bzdur tu raczej nie pisze, także diabli wiedzą. Gdyby faktycznie tak było, to trichę słabo, bo Skoda raczej ma trwałe zawieszenia.

Re: Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 07 paź 2018, 21:35
autor: Otium
Przyczyną dźwięków może być piasek/błoto po jeździe po bezdrożach. Też tak miałem w aucie użytkowanym w terenie. Po przejeździe przez konkretne błocko, zawsze coś zostanie w zawieszeniu. I zanim się wypłucze, to powoduje zgrzyty i trzeszczenie w zawieszeniu. MałGorzata czasem brudzi auto, to i strzyka ;-)

Re: Usterki po przejechaniu pierwszych 50 tys. km

: 08 paź 2018, 19:31
autor: MałGorzata
Zgadzam się z powyższym ale:
Ten dźwięk nie jest ciągle. Nie słychać zawieszenia nawet podczas jazdy szutrem czy nierównym asfaltem, kostką brukową itp...

Pojawia się tylko podczas przejazdu przez taką "moją dziurę" tuż przed bramą. Zawsze przejeżdżam ją z małą prędkością i wtedy słychać pracę sprężyny. Tylko i wyłącznie wtedy :)