Kodiaq zjedzony przez myszy.
: 03 lut 2018, 9:53
Cześć.
Chciałem napisać o czymś co mi się przytrafiło a o czym nawet nie śniłem. Otóż mój misiek stał 4 m-ce na parkingu u dealera zanim go odebrałem i w tym czasie myszy poprzegryzaly mi gumowe przewody przy
Silniku. Gdy otworzyliśmy maskę kierownik serwisu pokazał mi ślady stópek na silniku i plastikowych elementach oraz pogryzione autentycznie
Przewody. Na moje zdziwienie stwierdził że to normalka i oni o tym wiedzą
Bo producent gumowych przewodów dodaje do ich składu jakąś mączkę co kusi gryzonie i już kilka kodiaków na to serwisowali. Doradzał mi też zostawienie samochodu gdzieś na wsi lub przy łąkach na kilka dni bez jazdy bo historia się powtórzy. Myślałem że to głupi żart ale nie stety takie są realia. Napiszcie czy ktoś też miał taką sytuację.
Chciałem napisać o czymś co mi się przytrafiło a o czym nawet nie śniłem. Otóż mój misiek stał 4 m-ce na parkingu u dealera zanim go odebrałem i w tym czasie myszy poprzegryzaly mi gumowe przewody przy
Silniku. Gdy otworzyliśmy maskę kierownik serwisu pokazał mi ślady stópek na silniku i plastikowych elementach oraz pogryzione autentycznie
Przewody. Na moje zdziwienie stwierdził że to normalka i oni o tym wiedzą
Bo producent gumowych przewodów dodaje do ich składu jakąś mączkę co kusi gryzonie i już kilka kodiaków na to serwisowali. Doradzał mi też zostawienie samochodu gdzieś na wsi lub przy łąkach na kilka dni bez jazdy bo historia się powtórzy. Myślałem że to głupi żart ale nie stety takie są realia. Napiszcie czy ktoś też miał taką sytuację.