mam taki mini problem. Kiedy zatrzymam samochód i wyłączę silnik przez ok. 2 minuty słuchać dość głośne stukanie... jakby kropla spadała do pustego wiadra Jest to dość dziwny odgłos. Potem ustaje. Nic nie kapie pod samochodem.
Normalna rzecz w nowych autach.
Jeżdzę również Astrą V ST turbo benzyna i na początku do ok. 4-5 tysięcy km przebiegu było słychać szorowanie klocków o tarczę (mocne spasowanie) a silnik po jeździe jak stygł to skrzypiał jak stara szafa. Teraz ma nalatane 45 tysięcy w 9 miesięcy i wszystko cichutko aż miło.