Buczenie i wycie pow. 60 km/h, pomóżcie!
Buczenie i wycie pow. 60 km/h, pomóżcie!
Witam Was i proszę o pomoc. Od ponad roku walczę z huczeniem i wyciem, które zaczyna się od 60 km/h. Oprócz huczenia są wibracje na kierownicy, które po dłuższej jeździe powodują mrowienie u ręki. Niby nie jest to głośne, ale mnie w....wia, oczywiście żona jak prowadzi to nic nie słyszy
Kodiaq 2.0 TDI 190 KM 2018r. 4x4, 200tys. nalotu. Zaczęło się od koszmarnej pomyłki mechanika, który przy serwisie haldexa spuścił olej z mechanizmu różnicowego zamiast właśnie z haldexa. W tej sposób zrobiłem z 500 km na suchym dyferencjale. Mechanik na własny koszt wymienił wszystkie łożyska i było w miarę ok. Ale z czasem wycie i buczenie znowu było słyszalne. Na początek wymieniłem wszystkie piasty na nowe. Wykluczyłem koła: felgi proste, wyważone, opony nowe zimowe i letnie, geometria skorygowana. Inny mechanik osłuchał napęd na podnośniku, stwierdził że hałasuje w okolicy sprzędła haldex. Zamontowaliśmy zregenerowany cały deferencjał, mniej wyje ale wyje. Zauważyłem duży luz na przegubie wewnętrznym prawej przedniej półosi: diagnoza przekładnia kątowa do regeneracji i półoś do wymiany. Kątówka wymieniona na zregenerowaną, półoś nowa. I zgadnijcie. Dalej wyje. W międzyczsie była wymieniona poduszka skrzyni DSG. Wyje dalej. Za tydzień jadę do innego mechanika, który specjalizuje się w VAGach i mówił, że atak w dyferencjale może być źle spasowany i regeneracja źle zrobiona. Ja zaproponuję mu żeby wymontował cały wał, żeby sprawdzić dyski elastyczne i łożysko podpory. Co myślicie? Co jeszcze sprawdzić? Poduszkę prawą silnika i tą na dole?



