Duży wzrost chwilowego i średniego zużycia paliwa - problemy przy hamowaniu
: 05 gru 2025, 20:13
Dzień dobry,
od kilku dni mierzę się z problemem sporego wzrostu chwilowego i średniego spalania w moim Kodiaqu (2019, 2.0 TSI, 4x4, DSG). Auto przez kilka lat bez żadnej usterki, w miejskich korkach miało niezłe spalanie - w granicach 10 - 11 litrów bez specjalnie oszczędnych zabiegów. Teraz przy takim samym trybie jazdy - średnio 14 - 16 litrów.
Na ekranie z chwilowym zużyciem paliwa też duże zaskoczenie - przy zwalnianiu do 0 i naciskaniu pedału hamulca (w trybie Drive), im niższa prędkość tym wyższe spalanie - na ułamek sekundy przed zatrzymaniem dochodzi do 35 - 40 litrów. Postój na światłach - na ułamek sekundy wskakuje spalanie 2 - 4 litry. Ekran z "chwilowym użyciem" mam włączony non-stop od kilku lat, więc szybko wyłapałem, że coś się zmieniło.
Samochód trafił do ASO, bo akurat zbliżała się wymiana oleju (brakowało 1700 km) i samochód pierwszy raz zaczął pokazywać komunikat "sprawdź poziom oleju". Olej wymieniony, komunikat zniknął, ASO mówi, że to sprawy niepowiązane, a jeśli chodzi o spalanie to według nich wszystko gra po weryfikacji elektroniki i sterowników. Powiedzieli, żebym pojeździł i zobaczył czy problem zniknie - oczywiście nie zniknął, komputer nadal pokazuje wysokie odstępstwa od wartości, które obserwowałem przez lata. W ASO usłyszałem także, że przecież auto ma napęd na 4 koła i mocny silnik, więc to naturalne, że tyle pali. Nie pomaga tłumaczenie, że do tej pory było inaczej.
Mam serdeczną prośbę o podzielenie się, czy ktoś z Was miał podobny problem, ewentualnie czy ktoś go już tutaj opisywał - przewertowałem kilka stron ale nie zauważyłem podobnego wątku.
Z dodatkowych informacji - akurat kilka dni przed wystąpieniem tego problemu pierwszy raz po kilku latach dwukrotnie zatankowałem pod korek paliwo na stacji innej sieciówki (Shell zamiast Orlen), ale trudno mi uwierzyć, by akurat to miało taki wpływ na spalanie - obie stacje były oddalone od siebie kilkaset kilometrów.
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i sugestie!
od kilku dni mierzę się z problemem sporego wzrostu chwilowego i średniego spalania w moim Kodiaqu (2019, 2.0 TSI, 4x4, DSG). Auto przez kilka lat bez żadnej usterki, w miejskich korkach miało niezłe spalanie - w granicach 10 - 11 litrów bez specjalnie oszczędnych zabiegów. Teraz przy takim samym trybie jazdy - średnio 14 - 16 litrów.
Na ekranie z chwilowym zużyciem paliwa też duże zaskoczenie - przy zwalnianiu do 0 i naciskaniu pedału hamulca (w trybie Drive), im niższa prędkość tym wyższe spalanie - na ułamek sekundy przed zatrzymaniem dochodzi do 35 - 40 litrów. Postój na światłach - na ułamek sekundy wskakuje spalanie 2 - 4 litry. Ekran z "chwilowym użyciem" mam włączony non-stop od kilku lat, więc szybko wyłapałem, że coś się zmieniło.
Samochód trafił do ASO, bo akurat zbliżała się wymiana oleju (brakowało 1700 km) i samochód pierwszy raz zaczął pokazywać komunikat "sprawdź poziom oleju". Olej wymieniony, komunikat zniknął, ASO mówi, że to sprawy niepowiązane, a jeśli chodzi o spalanie to według nich wszystko gra po weryfikacji elektroniki i sterowników. Powiedzieli, żebym pojeździł i zobaczył czy problem zniknie - oczywiście nie zniknął, komputer nadal pokazuje wysokie odstępstwa od wartości, które obserwowałem przez lata. W ASO usłyszałem także, że przecież auto ma napęd na 4 koła i mocny silnik, więc to naturalne, że tyle pali. Nie pomaga tłumaczenie, że do tej pory było inaczej.
Mam serdeczną prośbę o podzielenie się, czy ktoś z Was miał podobny problem, ewentualnie czy ktoś go już tutaj opisywał - przewertowałem kilka stron ale nie zauważyłem podobnego wątku.
Z dodatkowych informacji - akurat kilka dni przed wystąpieniem tego problemu pierwszy raz po kilku latach dwukrotnie zatankowałem pod korek paliwo na stacji innej sieciówki (Shell zamiast Orlen), ale trudno mi uwierzyć, by akurat to miało taki wpływ na spalanie - obie stacje były oddalone od siebie kilkaset kilometrów.
Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi i sugestie!
