Wczoraj w nocy pojechałem drugi raz na myjnię bezdotykową i co tam się nie działo podczas mycia. Samochód wyłączony, drzwi zatrzaśnięte, a tu podczas mycia zamykał się, otwierał się razem z odpalaniem lamp i to wszystko przynajmniej po kilka razy. W nocy, z tymi światłami, komicznie to wyglądało, dobrze, że nie mam otwierania bezdotykowego bo pewnie jeszcze klapa by się otworzyła.
Zastanawia mnie dlaczego pierwszy raz jak myłem, na innej myjni, to kompletnie nic się nie działo a tu takie rzeczy.
Różnice to, że za pierwszym razem był dzień i ok. 10 stopni na plusie a wczoraj w nocy były 3 stopnie na plusie. No i wyjątkowo czułem, że myję ciepłą wodą a za pierwszym razem nie wiem ale nie miałem takiego silnego czucia, że to ciepła woda no ale było kilka stopni w powietrzu więcej.
Wybrnąć z tego można zamykając auto i wyłączając kessy no ale czemu za pierwszym myciem nic się nie działo?
Macie też takie "szaleństwa" podczas mycia?
Dziwne zachowanie na myjni
Re: Dziwne zachowanie na myjni
Tak, tak reaguje na wodę sensor w klamce . Następnym razem zostaw kluczyk w środku, będzie cisza.
-
BigDaddy
- Posty: 204
- Rejestracja: 14 sie 2021, 13:24
- Lokalizacja: Szczecin
- Samochód: Kodiaq Sportline FL 2022 1,5 TSI manual
Re: Dziwne zachowanie na myjni
A widzisz, mogłem faktycznie za pierwszym razem zostawić kluczyk w środku 
Dobrze, że zapytałem, czegoś się nauczyłem.
Dzięki.
Dobrze, że zapytałem, czegoś się nauczyłem.
Dzięki.
Re: Dziwne zachowanie na myjni
ja na taką okoliczność mam kawałek folii aluminiowej którą owijam klucz na czas mycia
-
BigDaddy
- Posty: 204
- Rejestracja: 14 sie 2021, 13:24
- Lokalizacja: Szczecin
- Samochód: Kodiaq Sportline FL 2022 1,5 TSI manual
Re: Dziwne zachowanie na myjni
No też tak mam, kiedyś w którymś aucie zamki mi szalały zimą i domykały się dopiero podczas jazdy, jak auto się nagrzało w środku. Zajechałem kiedyś zimą na przegląd techniczny a diagnosta daje mi szczotkę żebym dokładnie odśnieżył auto przed wjazdem. No to sobie odśnieżam, silnik sobie chodzi a tu nagle pyk, pozamykał się
Za mną już ze 3 auta w kolejce a ja taxi i gazem do domu po drugie kluczyki 
Re: Dziwne zachowanie na myjni
Podczas sprzedaży, babka mi objaśniała, że można tymczasowo wyłączyć otwieranie z ręki. Chyba z tego co pamiętam, trzeba przytrzymać klamkę tak jak do zamykania, a pilotem kliknąć zamykanie. Ale nie pamiętam dokładnie, trzeba to sprawdzić. Deaktywuje się do następnego otwarcia zamknięcia.
-
BigDaddy
- Posty: 204
- Rejestracja: 14 sie 2021, 13:24
- Lokalizacja: Szczecin
- Samochód: Kodiaq Sportline FL 2022 1,5 TSI manual
Re: Dziwne zachowanie na myjni
Zamykasz pilotem i w ciągu kilku sekund dotykasz zamykanie na klamce, w ten sposób całkowicie wyłączasz kessy i tylko kluczykiem możesz otworzyć.
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: Dziwne zachowanie na myjni
Tak właśnie praktykuję będąc w jakimś hipermarkecie. Dodatkowo kupiłem sobie stosowne etui.
No dobra, wiem, że "po kiego groma" brałem auto z tym systemem, lecz przynajmniej obecnie, boję się go zostawić takiego bezbronnego. Najbardziej teraz boję się bułgarskiego Gameboya.
Pewnie za jakiś czas ochłonę...
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.
- stingerA6
- Posty: 2047
- Rejestracja: 21 maja 2018, 21:19
- Lokalizacja: Lubuskie
- Samochód: Bardzo Mocarny Wagon - prawie Kodiaq
Re: Dziwne zachowanie na myjni
Dokładnie tak jak przedmówcy, najlepiej na myjni wyłączyć, przez sekwencję pilot+ klamka, system bezkluczykowy.
Ps. Gameboy na szczęście nie działa na europejskie auta.
Ps. Gameboy na szczęście nie działa na europejskie auta.
"Forum to nie agencja towarzyska.....wszystkim nie dogodzimy"
"Niektórzy pędzą na złamanie karku, aż ciężko ich nieraz wyprzedzić."
"Niektórzy pędzą na złamanie karku, aż ciężko ich nieraz wyprzedzić."
- WaC
- Posty: 1272
- Rejestracja: 17 wrz 2021, 21:41
- Lokalizacja: Bemowo
- Samochód: Sportline 2.0 TSI 4x4 DSG7
Re: Dziwne zachowanie na myjni
Dziękuję Ci Szefie (bez cienia ironii!). Tak właśnie czytałem i tym się pocieszam (dotyczy Gameboy'a).
Moje motto: Nie bierz życia na serio i tak nie wyjdziesz z tego żywy.



